Nareszcie! Na targowisku są już jagody. Jeszcze takie drobniutkie, trochę kwaśne – ale i tak trudno im się oprzeć. Patrząc na słoiki pełne ciemnych, błyszczących owoców, od razu pojawia się ochota na pierogi, niektórzy zapragną zjeść je ot tak, po prostu, z bitą śmietaną, inni z kolei pobiegną do kuchni upiec jagodzianki. A ja robię omlet. Taki puszysty, grubaśny, rumiany i słodki, a w nim, i na nim, ciemne, soczyste jagody i cynamon. Omlet z jagodami, posypany prażonymi płatkami migdałów i oprószony brązowym cukrem (lub obficie polany syropem klonowym), to jedno z moich ulubionych wakacyjnych śniadań. Ale tych sobotnich lub niedzielnych. W dzień powszedni pierwszy posiłek to zazwyczaj jogurt, płatki, kawa – nie ma czasu na wykwintne śniadania. Chociaż... Ten omlet nie jest wcale skomplikowany i gdyby się uprzeć – można by go przyrządzić w tygodniu, przed wyjściem do pracy. Ale trochę szkoda. Taki omlet, pomimo że prosty w przygotowaniu, wygląda i smakuje wykwintnie. Zasługuje, aby zjeść go nieśpiesznie, w dzień wolny od pracy, gdy mamy czas pokrzątać się po kuchni i poubijać trochę białek. A potem, z gotowym już, pachnącym omletem, rozsiąść się wygodnie, najlepiej na świeżym powietrzu – czy to w ogrodzie, czy też na balkonie. Do tego gazeta lub książka i kubek aromatycznej kawy. Albo zwołanie naszych najbliższych śpiochów na pogaduchy i wspólne smakowanie tych porannych pyszności. Zapach cynamonu i prażonych migdałów sprawi, że nie będzie im szkoda opuszczać łóżek.
Poniższy omlet to omlet biszkoptowy, zwany czasami „grzybkiem”. Od klasycznego omletu różni się tym, że dodajemy odrobinę mąki oraz oddzielamy żółtka jaj od białek, ubijając te ostatnie na sztywną pianę. Dzięki temu omlet rośnie, puchnie, „podwija się” po brzegach i pod koniec smażenia przypomina nieco kapelusz grzyba. Omlety biszkoptowe wspaniale łączą się z owocami, chociaż można podać je również na słono. Do wersji na słodko pasują jagody, truskawki, maliny. Zimą można dodać starte jabłka lub rozgniecione banany. Z przypraw polecam cynamon, zwłaszcza do jagód i jabłek; wanilię (prawdziwą, ekstrakt lub cukier waniliowy) do truskawek i malin; odrobina gałki muszkatołowej zdziała cuda w połączeniu z bananami. Natomiast w wersji wytrawnej jako dodatkowy składnik wspaniale sprawdzi się ulubiony ser (np. Brie, Camambert, Gruyère) i garść lub dwie świeżych ziół (szałwia, zwłaszcza do twardych serów dojrzewających; pietruszka, koperek, bazylia).
Jeśli chcecie poczęstować kilka osób, lecz nie więcej niż trzy, można albo usmażyć trzy omlety, trzymając te już gotowe w lekko ogrzanym piekarniku podczas smażenia kolejnych, lub usmażyć jeden duży i podzielić go na porcje. Jeśli wybierzecie tę drugą opcję, będzie Wam nieco trudniej przerzucić omlet na drugą stronę za pomocą łopatki kuchennej, gdyż będzie zbyt gruby i ciężki. Należy wówczas zsunąć przyrumieniony z jednej strony omlet na talerz i energicznie przerzucić na patelnię drugą, „surową”, stroną. Natomiast jeśli macie do wykarmienia naprawdę liczną gromadkę, wówczas zalecam przelanie ciasta do wysmarowanej masłem foremki i upieczenie jednego ogromnego omletu w piekarniku.
Omlet biszkoptowy z jagodami
(1 omlet dla 1 osoby)
1 jajo (polecam z wolnego chowu)
1 łyżka drobnego cukru
szczypta soli
3 łyżki pełnotłustego mleka
2 płaskie łyżki mąki
1/2 łyżeczki cynamonu, plus trochę do podania
1/2 łyżeczki masła
3 łyżki jagód, plus 1 łyżka do podania
1 łyżka podprażonych płatków migdałowych
1 łyżeczka cukru brązowego (lub ok. 2 - 3 łyżek syropu klonowego)
Rozbijamy jajo i oddzielamy białko od żółtka. Białko, wraz ze szczyptą soli, ubijamy na sztywną pianę. W osobnej miseczce ucieramy żółtko z cukrem, dodajemy mleko i na końcu przesianą mąkę z cynamonem, mieszamy. Teraz masę „żółtkową” przelewamy do ubitych białek i delikatnie mieszamy. Nie róbcie tego zbyt energicznie i długo, należy jedynie zamieszać kilka razy nie przejmując się, że w niektórych miejscach widać tylko białą pianę, a gdzieniegdzie żółte zacieki. Dzięki temu nasz omlet będzie puszysty, a w miejscach gdzie widzieliście tylko białko – jeszcze bardziej puchaty! Na końcu dodajcie jagody i zamieszajcie delikatnie ze dwa, trzy razy, tak aby owoce zanurzyły się w cieście. Na niewielkim ogniu rozgrzejcie patelnię i wrzućcie masło. Poczekajcie, aż się roztopi, rozprowadźcie je równomiernie po całej powierzchni patelni i wlejcie ciasto. Gdy się zetnie od spodu, przerzućcie łopatką na drugą stronę. Po czym poznać, że omlet nadaje się już do przełożenia? Po wylaniu ciasta na patelnię, po minucie lub dwóch, spróbujcie potrząsnąć delikatnie patelnią. Jeśli omlet zacznie się po niej ślizgać – ściął się i można przewracać.
Smażymy jeszcze chwilkę tak, aby druga strona się zrumieniła i przekładamy na talerz. Na wierzch rozsypujemy resztę jagód, uprażone płatki migdałów, cynamon i cukier (lub polewamy syropem klonowym).
Marta Karcz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze