Sezon urlopowy trwa na dobre. Niestety, to właśnie wakacje są jednym z najdramatyczniejszych okresów dla wielu psów. Niektórzy właściciele czworonogów, kiedy chcą wybrać się na zasłużony odpoczynek z dala od domu, stwierdzają, że pies przeszkadza im w urlopowych planach. Z tego powodu co roku w lipcu oraz w sierpniu na ulicę trafia najwięcej porzucanych zwierząt. Niektórzy postanawiają przywiązać „problem” do bramy schroniska lub zostawić zwierzę w często uczęszczanych miejscach.
- W poprzednich latach zdarzały się przypadki, że ludzie przywiązywali psy do bramy schroniska. Ostatnio nawet ktoś przywiązał psa do... ogrodzenia domu naszej wolontariuszki, zostawiając jedynie karteczkę z informacją o imieniu psa. Czyli ktoś wiedział, że ta osoba jest naszą wolontariuszką i mógł się spodziewać, że zwierzę trafi do schroniska. Oczywiście, mógł być to przypadek, a pies mógł zostać przywiązany do każdego innego płotu, ale ja osobiście nie wierzę w aż tak duże zbiegi okoliczności i podejrzewam, że ktoś zrobił to z premedytacją – mówi Danuta Kadela, szefowa Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt PGK.
Niestety wiele osób nie dba o to, co stanie się z ich czworonogiem, a często nawet skazują go na pewną śmierć – wiele psów jest wywożonych do lasu i przywiązywanych do drzewa, bez szansy na jakąkolwiek ucieczkę czy ratunek. Często też „niepotrzebne” psy są wywożone do odległych miejscowości i zwyczajnie porzucane na ulicy, aby zwierzę nie zdołało odnaleźć drogi powrotnej do domu. Jednym z „rozwiązań” jest także wyrzucenie psa z samochodu gdzieś po drodze nad morze czy w góry.
- Z tego względu, że mamy podpisaną umowę z gminą Borne Sulinowo, także psy z tej miejscowości już zaczęły częściej do nas trafiać – mówi nasza rozmówczyni. - Zawsze w okresie wakacyjno – urlopowym do naszego schroniska trafia bardzo dużo psów. Jest to nieuniknione, ponieważ mieszkamy przy krajowej „jedenastce” i ludzie, jadąc nad morze, często stwierdzają, że najlepszym sposobem na pozbycie się zwierzęcia jest wyrzucenie go gdzieś po drodze. Na obrzeżach Szczecinka często można spotkać takie porzucone psy, zazwyczaj są one wyrzucane przy obwodnicy, porzucane na parkingach czy przywiązywane na stacjach benzynowych.
W ostatnim czasie do szczecineckiego schroniska w podobny sposób trafiły trzy kolejne psy. Jeden z nich został schwytany przez strażników miejskich na ul. Waryńskiego. Z kolei dwa pozostałe – młodą suczkę oraz jej szczeniaka, ktoś porzucił w pobliskim lesie, przywiązując jednego z psów do drzewa.
- Pierwszego psa przywiozła do Schroniska straż miejska. Został on znaleziony na ul. Waryńskiego, czyli można powiedzieć, że standardowo, ponieważ w okresie letnim często właśnie tam były znajdowane psy. Zwierzak został albo wyrzucony z samochodu, albo uciekł z pobliskich domków. Nie ma on żadnego oznakowania, nie wiadomo skąd się wziął i póki co nikt go nie szuka – mówi szefowa Schroniska PGK. – Natomiast jeżeli chodzi o pozostałe psiaki, to zostały one znalezione w pobliskim lesie przez osoby, które tego dnia postanowiły wybrać się na grzyby. Gdyby nie to, że tym dobrym ludziom chciało się coś zrobić i zainteresowali się psiakami, zwierzaki najpewniej nie miałyby żadnych szans.
Warto pamiętać, że jeśli nie ma już czego zrobić z psem albo kotem podczas urlopu,można skorzystać z usługi hotelu dla zwierząt, w którym za opłatą możemy zostawić naszego pupila pod opieką pracowników schroniska.
Foto: Schronisko w Szczecinku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze