Spełniły się obietnice Ministerstwa Edukacji Narodowej. Od września tego roku gminy po raz pierwszy otrzymały dotację z budżetu państwa na rozwój edukacji przedszkolnej. Resort chce, aby docelowo każde dziecko mogło skorzystać z wychowania przedszkolnego. Dlatego dodatkowe godziny – na razie wyłącznie w przedszkolach publicznych - będą teraz kosztowały rodziców tylko złotówkę.
Nowa reforma dotarła także do Szczecinka. Tutaj z mniejszych wydatków za pobyt dzieci w przedszkolu mogą się cieszyć rodzice posyłający swoje pociechy do jedynego w mieście przedszkola publicznego - im. Kornela Makuszyńskiego. Dzięki zmianom, każda godzina, którą dziecko spędzi w przedszkolu poza pięciogodzinną darmową podstawą, będzie kosztować nie 2,20 zł, ale właśnie – 1 zł (bez wliczania stawki żywieniowej).
Jak podkreśla Joanna Powałka, dyrektor Miejskiej Jednostki Obsługi Oświaty w Szczecinku, wprowadzone od września zmiany to krok w dobrą stronę. – To dobre rozwiązanie dla rodziców, którzy do tej pory nie mogli posyłać swoich dzieci do przedszkola. Pobyt dzieci w przedszkolu często dla wielu rodzin wiąże się z wysokimi opłatami. Teraz będzie taniej. Z drugiej strony, wciąż wychowanie przedszkolne nie jest zadaniem własnym państwa. Będziemy otrzymywać dotację, ale nadal wszystkie obowiązki będą leżały w gestii gminy – zaznacza Joanna Powałka.
W Szczecinku na każde dziecko w przedszkolu przypada 103,50 zł z budżetu państwa. Czy to dużo? Jeśli chodzi o edukację najmłodszych, z pewnością przydałby się każdy dodatkowy grosz. Jak się jednak okazuje, Szczecinek jest w na tyle korzystnej sytuacji, że w tutejszym przedszkolu publicznym dzieci nie będą musiały rezygnować z najważniejszych zajęć dodatkowych. – W ramach godzin, które będą kosztować złotówkę, będziemy mogli płacić za dodatkowe zajęcia dla najmłodszych. Od 1 września, tak jak dotychczas, będą realizowane m.in. zajęcia z logopedii czy zajęcia rewalidacyjne – informuje dyrektor.
A co z pozostałymi, niepublicznymi przedszkolami? Na to, że przedszkola niepubliczne zostały w reformie pominięte, zwrócił uwagę jeszcze w czerwcu na posiedzeniu sejmowym poseł Wiesław Suchowiejko. - To fakt, iż dotacja trafi do dzieci, które posyłane są do przedszkoli publicznych, a nie do tych, których rodzicie zgodnie z prawem wybrali przedszkola niepubliczne. A warto wiedzieć, że przecież są miasta, np. Szczecinek, gdzie jest 85% przedszkoli niepublicznych – zauważył wówczas poseł.
Minister Krystyna Szumilas na jednym z posiedzeń Sejmu odpowiedziała, że docelowo system zmian obejmie również przedszkola niepubliczne. Zdaniem minister, w przyszłości wszystkie przedszkola niepubliczne będą miały szansę, aby mogły przekształcić się również w przedszkola za złotówkę, aby rodzic rzeczywiście miał wybór, o którym również mówił poseł W. Suchowiejko. (red)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze