Z całą pewnością piątkowy (30.09) wernisaż malarstwa i grafiki Anastazji Markowicz można uznać za jedną z najlepszych tegorocznych prezentacji współczesnej sztuki malarskiej. Uważa się, że prezentuje ona malarstwo surrealistyczne, ale przedstawione w Zamku Książąt Pomorskich dzieła mogą się również kojarzyć Gustawem Klimtem, austriackim malarzem żyjącym na przełomie XIX i XX w. Jego prace stały się inspiracją dla wielu współczesnych artystów, czy również dla A. Markowicz?
- Oczywiście. Bardzo mi się jego malarstwo podoba – przyznaje w rozmowie z nami Anastazja Markowicz. - Także bardzo mocno zachwyca mnie malarstwo Jacka Malczewskiego. Pociąga mnie jego symbolizm.
Dodajmy, że to właśnie J. Malczewski uważany jest za jednego z prekursorów polskiego symbolizmu.
- Dlatego ja też przedstawiam taką pewną personifikację różnych sytuacji wziętych także z mitologii co jest również i u Klimta – mówi A. Markowicz. Takim nowoczesnym artystą jest Tomasz Sętowski. Jego malarstwo bardzo mi się podoba. Cieszę się, że mogłam go poznać osobiście.
Na pytanie dlaczego w obrazach są wyłącznie postacie kobiece, autorka odpowiada: – To nie jest pierwsze takie pytanie. Myślę, że chcę przez to otworzyć swoje wnętrze, swoją kobiecość. Nie chcę się zamykać dlatego, że jestem kobietą.
Anastazja Markowicz pochodzi z Ukrainy. W 1990 r. podjęła naukę w szkole plastycznej w Czerniowcach kończąc ją z wyróżnieniem. Od 2009 r. studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Prace były wystawiane w Polsce i na Ukrainie m.in. w Muzeum Narodowym we Lwowie i Kijowie. Artystka została wybrana do prestiżowego katalogu artystów ukraińskich „Świat Lewkasu.” Katalog wydano pod patronatem prezydenta Ukrainy.
Czy to są to sny? – zapytała artystkę komisarz wystawy Joanna Korsak-Kopterska. – To są moje wewnętrzne przeżycia. Przede wszystkim z okresu dzieciństwa, wiele z bardzo ładnych książek i podróży. Sztuki nie da się oszukać. To jest po prostu niemożliwe, tu się ujawnia swoje wnętrze.
Wystawa potrawa do końca października. (jg)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze