Reklama

Pożar Opaku. Emocje i niepewna przyszłość pracowników

28/08/2019 17:56

Co dalej z przyszłością załogi zniszczonego w pożarze zakładu OPAK w Szczecinku? Właściciel na spotkaniu z pracownikami poinformował, że zakład zostanie odbudowany. Zaapelował też, aby pracownicy do czasu, aż firma nie ruszy pełną parą, poszukali innego zatrudnienia. W międzyczasie zgłosiło się mnóstwo oferujących pracę firm. Wsparcie płynęło z każdej strony. Jednak po tym, jak medialne emocje opadły, na światło dzienne zaczęły wypływać pewne, budzące wśród pracowników silne emocje, nowe fakty.

Jak się dowiadujemy, nie wszyscy pracownicy z różnych względów skorzystali z ofert złożonych przez innych pracodawców. Wśród nich jest wiele osób niepełnosprawnych.

Spora część załogi otrzymała również, ich zdaniem, niezbyt korzystną dla pracowników propozycję rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron. Zgodnie z porozumieniem, pracownicy m.in. mieliby stracić ekwiwalent za niewykorzystany urlop, nie obowiązywałby okres wypowiedzenia, mieliby także nie dochodzić od swojego pracodawcy żadnych roszczeń ani teraz ani w przyszłości.

Reklama

Co więcej, podpisując dokument, pracownicy mogą liczyć na zasiłek z urzędu pracy dopiero po upływie 90 dni. Nieoficjalnie mówi się o presji, jaką wywiera się na załodze, by właśnie takie porozumienie do końca sierpnia podpisać. 

Jakby tego było mało, załoga, która nie skorzystała z proponowanych ofert pracy i nie podpisała wspomnianego porozumienia, ma być kierowana do prac porządkowych na terenie pogorzeliska.

Znaczna część osób, w tym niepełnosprawni, zastanawia się, czy jest to dla nich bezpieczne. Teren ten wciąż bowiem regularnie odwiedzają strażacy, dogaszając tlące się pozostałości po zakładzie.

Reklama

Wiele osób szuka porad u prawników. Załodze stara się pomóc Powiatowy Urząd Pracy. Ostatnio na stronie urzędu pojawił się komunikat, informujący o konsekwencjach podpisywanych w firmie porozumień. 

Załoga, która nadal jest zatrudniona w zakładzie, nie wie, jaki los czeka ją od września.

Wprawdzie na spotkaniu z pracownikami padła deklaracja, że do końca sierpnia pracownicy mają zabezpieczone wypłaty i składki ZUS, ale na pytanie, co będzie potem, pracownicy rozkładają ręce.

Przypomnijmy. Wsparcie dla 250 pracowników spalonego zakładu zaoferowały zarówno miasto, jak i powiat. Ostatnio radni miejscy podjęli uchwałę, który ma umożliwić przekazanie pomocy załodze z budżetu miasta w wysokości 250 tys. zł. Także starosta Krzysztof Lis, w imieniu Zarządu Powiatu Szczecineckiego, zadeklarował przekazanie z budżetu samorządu powiatowego jednorazowego świadczenia dla pracowników w wysokości 50 tys. zł. Pomoc finansową i rzeczową oferuje też Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej. 

Reklama

Jeśli chodzi o sam zakład, produkcja ma ruszyć w pierwszej kolejności w starej hali zakładu przy ul. Słowiańskiej. Najpierw ma nastąpić reaktywacja zakładu pracy chronionej. To tam zatrudnionych było najwięcej niepełnosprawnych pracowników.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-08-28 18:43:24

    A dopiero właściciele dziękowali załodze. To na pracodawcy spoczywa obowiązek poprawnego rozwiązania umowy o pracę. Kodeks pracy nie mówi że po spaleniu zakładu mogą być jakieś odstępstwa od prawa. Właściciel szuka sposobu jak zaoszczędzić kasę z ubezpieczenia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-08-28 18:47:09

    Czytam i nie wierzę... Nie mam pretensji do tematu. Miło ze strony Burmistrza i Starosty ale sam właściciel Opaku, A raczej jego przydupasy dzwonia po pracownikach i grożą że jeżeli nie podpiszą porozumienia to wypłaty za sierpień nie dostaną na koniec miesiąca ale może za pół roku, rok.... Kamer nie ma i wychodzą prawdziwe twarze właścicieli OPAKU ... przekręt za przekrętem aby jak najwięcej zgarnąć do kieszeni.... mam nadzieję że ubezpieczyczalnia dobrze wszystko sprawdzi jakie panowały tam warunki... A że coś się stanie było oczywiste i do przewidzenia przy takim braku BHP.... Po za tym KARMA WRACA ... Nigdy nikomu źle nie zyczylam... Ale mam nadzieję że kiedyś Ci wszyscy co teraz tak traktują ludzi (którzy poświęcali się w 100% pracy ) spotkają ich czasy gdzie beda musieli martwić się za co kupić chleb....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Xyz - niezalogowany 2019-08-28 19:07:23

    Chore

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama