Marszałek Województwa Pomorskiego Mieczysław Struk podjął decyzję, że przewozy pasażerskie na linii kolejowej z Chojnic do Szczecinka i z powrotem będą realizowane do czerwca 2013 roku. Co stanie się później, jakie zapadną ostateczne decyzje, jeszcze nie wiadomo. Na "dziś" przewoźnik skłania się ku zastąpienia pociągów... autobusami.
- Taka deklaracja padła podczas spotkania marszałka z samorządowcami m.in. z powiatów chojnickiego i człuchowskiego. Niestety, rachunki finansowe wskazują, że w przypadku linii z Chojnic do Szczecinka korzystniejsze będzie zastąpienie pociągów komunikacją autobusową - mówi "Tematowi" Sławomir Lewandowski z Biura Prasowego UMWP.
Z kolei jak poinformował samorządowców marszałek Struk, różnica finansowa w przypadku obsługi tego odcinka komunikacją autobusową jest znacząca, wstępne kalkulacje to około 700 tys. zł na korzyść autobusów.
Podczas spotkania marszałek Struk odniósł się też do obsługi linii kolejowej Słupsk - Szczecinek. Również w tym przypadku przewoźnikiem na tym szlaku jest województwo pomorskie.
– Ewidentnym przykładem jest brak wystarczającej przepustowości odcinka linii nr 405 Szczecinek – Słupsk.
Od lipca 2010 roku mieszkańcy korzystający z pociągów kursujących na tej trasie cierpią z powodu braku dogodnej możliwości dojazdu do szkół i miejsc pracy. Do chwili obecnej władze PKP PLK SA nie zrobiły nic w tej sprawie pomimo licznych apeli - powiedział marszałek.
Przypomnijmy, przeciwko likwidacji przewozów kolejowych na liniach m.in. z Chojnic do Szczecinka protestuje Komitet Obrony Linii Kolejowych. Jak zapewnił "Temat" jego przewodniczący Stanisław Gołuchowski, będzie to czynił do skutku.
W obecnie obowiązującym rozkładzie jazdy PKP Przewozy Regionalne, ze stacji Szczecinek do Chojnic odjeżdżają dziennie 3 składy – o godz.: 6.32, 15.44 i 18.30. Tak będzie do czerwca tego roku. Później do Chojnic i z powrotem pojedziemy prawdopodobnie autobusem. (sw)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego Marszałkowie widzą tylko lotniska i autostrady??? Czyżby nie było innych miast? A może moje miasto nie istnieje?
Mimo co rocznej dotacji od państwa w wysokości ponad 3 miliardy złoty, za dużo tam osób zatrudnionych po linii politycznej i "kolegów rudego komedianta", żeby choć coś robili - a tu tylko pobierają prezesowskie gaże i zwalniają osoby rzeczywiście pracujące - a nie przerzucające papiery na biurku... Wydarzenia na Śląsku pokazały, że nadzór z ramienia PO jest "NIEBEZPIECZNY DLA PASAŻERÓW"... i przynosi oczywiste STRATY... http://www.fakt.pl/Psychicznie-chory-szefem-kolei-,artykuly,192224,1.html
Dlaczego Marszałkowie widzą tylko lotniska i autostrady??? Czyżby nie było innych miast? A może moje miasto nie istnieje?
Mimo co rocznej dotacji od państwa w wysokości ponad 3 miliardy złoty, za dużo tam osób zatrudnionych po linii politycznej i "kolegów rudego komedianta", żeby choć coś robili - a tu tylko pobierają prezesowskie gaże i zwalniają osoby rzeczywiście pracujące - a nie przerzucające papiery na biurku... Wydarzenia na Śląsku pokazały, że nadzór z ramienia PO jest "NIEBEZPIECZNY DLA PASAŻERÓW"... i przynosi oczywiste STRATY... http://www.fakt.pl/Psychicznie-chory-szefem-kolei-,artykuly,192224,1.html