Reklama

Po pięć pączków, czy po jednym?

07/02/2013 06:14

Są różne - z nadzieniem różanym, truskawkowym, z budyniem, kremem, ajerkoniakiem, z serem lub z makiem. W polewie czekoladowej albo lukrowej. Lekko obsypane skórką pomarańczową, orzeszkami bądź rodzynkami. Tego dnia nie liczy się, że taki łakoć to dla naszego organizmu prawdziwa bomba kaloryczna. Tradycji musi stać się zadość. Kiedy nadchodzi Tłusty Czwartek, wszelkie diety odsuwane są na bok, bo chyba nikt nie odmówi zjedzenia chociaż jednego pączka.
Zgodnie ze starym zwyczajem, Tłusty Czwartek, znany jako dzień beztroskiego objadania się, przypada w ostatni czwartek przed rozpoczęciem wielkiego postu. Ponieważ tak jak chce chrześcijańska tradycja, aż do Wielkanocy w spożywaniu wszelakich potraw będzie trzeba zachować wstrzemięźliwość, podczas Tłustego Czwartku nikt nie zna umiaru. Jest nawet przesąd, że jeśli ktoś postanowi złamać tradycję i tego dnia nie zje choć jednego pączka, sprowadzi na siebie i na swoich bliskich pecha.
W Szczecinku przygotowania do Tłustego Czwartku rozpoczęły się ze sporym wyprzedzeniem. Już na kilka dni przed datą ukochaną przez wszystkich łasuchów wszystkie piekarnie i cukiernie rozpoczęły przyjmowanie zamówień na pączki i faworki. Bardziej zapobiegliwi mieszkańcy, tak na wszelki wypadek - żeby tylko słodkości nie zabrakło i by nie musieć stać w długich kolejkach, już na dzień przed Tłustym Czwartkiem postanowili zrobić zapasy. Ile pączków zjedzą szczecinecczanie w tym roku?
Sądząc po ilości łakoci, jaką na ten dzień planują przygotować piekarze i cukiernicy - sporo. - Tradycyjnie już planujemy upiec kilkanaście tysięcy pączków - wyjawia „Tematowi” Andrzej Kaliszczak właściciel Piekarni-Cukierni „Oleńka”. - Klienci najchętniej kupują pączki o nadzieniu różanym. Wybierają też jednak pączki z nadzieniem kremowym, ajerkoniakowym czy waniliowym. Ile pączków kupują klienci? Różnie. Średnio, dwa trzy pączki na jedną osobę. Kupują również faworki.
Do Tłustego Czwartku przygotowana jest także Cukiernia „Danusia” D.M. Radoła. Tu także ilość sprzedanych mieszkańcom Szczecinka pączków liczy się w tysiącach. - Są osoby, które kupują naraz od pięciu do dziesięciu pączków. Zdarzają się jednak tacy klienci, którzy od razu proszą nawet o 20 pączków - wyjawia Agnieszka Sierżan. - Które pączki wybierane są najchętniej? Nie ma reguły. Najbardziej popularne są pączki z nadzieniem różanym. Oprócz tego mamy przygotowane też pączki z nadzieniem truskawkowym, z jabłkiem lub z powidłami śliwkowymi. Różne: małe duże, na wagę…
Jak rozpoznać dobrego pączka? Miłośnicy tych wyjątkowych łakoci mają na to swoje sprawdzone sposoby. Nasz rozmówca, A. Kaliszczak podpowiada, że cechą, która wyróżnia te - najlepsze, jest jasna otoczka na skórce: - Są różne szkoły. Ważny jest np. odbiór wizualny. Według jednej z nich, dobry pączek powinien mieć na krawędzi jasną obwódkę, czy jak kto woli biały pasek. Wtedy wiadomo, że ciasto zostało odpowiednio przygotowane, a pączek właściwie upieczony. Choć i z tym jest różnie. Będąc w znanej cukierni Blikle, widziałem, że tam celowo wciska się pączki w tłuszcz, żeby nie było widać tej jasnej otoczki.
 Ciekawostką jest to, że aby „spalić” jednego pączka potrzeba przynajmniej 20 minut bardzo intensywnego ruchu lub biegania. Warto też nadmienić, że następny Tłusty Czwartek już za rok, 27 lutego. (sz)

O tym, czym się kierować przy ustalaniu liczby pączków do zjedzenia, przeczytacie również w felietonie Eweliny Wieczorek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama