Reklama

Piotr Komasara: Trollowanie, czyli kij w mrowisko

11/12/2010 10:34

Do napisania tych kilku zdań skłoniła mnie lektura pana Macieja Macichowskiego. Pochodzę z bardzo starej rodziny, którą historia i sytuacja życiowa rzucały w różne ciekawe miejsca od węgierskiej kolebki do grodu nad Niezdobną. Niestety, sam nie zamieszkuję tego pięknego miasta, ale bywam tu nader często i przez długie okresy. Myślę, że problematykę miasta znam nie gorzej od jego mieszkańców. Odległa optyka, myślę, pozwala mi spojrzeć na miasto i mieszkańców z dużą dozą obiektywizmu, w przeciwieństwie do pana Macieja.
Od bardzo dawna członkowie mojej rodziny zmagali się walce, w przód o niepodległość Ojczyzny, a następnie o jej demokratyzację. Rodzina kierowała się hasłem, które można skrócić do trzech słów: Bóg, Honor, Ojczyzna zawsze w niezmiennej kolejności. Do powyższych wartość Matka wpoiła mi jeszcze jedną, powtarzała: „synu żyj i postępuj tak, by nikt przez Ciebie nie płakał. Tak też do dziś postępuję. Dlatego mierzi mnie pisanie w stylu Macieja Macichowskiego. Zastanówmy się, cóż ten Człowiek chce uzyskać? Jego teksty są miałkie, nijakie, jedyne, co z nich przebija, to bezkrytyczne chwalenie obecnego burmistrza. Dokąd prowadzi takie bezkrytyczne uwielbienie mieliśmy wątpliwą okazję przekonać się w minionych dziesięcioleciach. Jedynie słuszna partia i nie podważalny punkt widzenia. Wszyscy, którzy ośmielili się mieć inne zdanie natychmiast stawali się wrogami Ojczyzny, znamię zdrajcy rozdawano na prawo i lewo. Dziś na szczęście czasy się zmieniły, niestety nie zmieniła się ludzka mentalność i podobnie jak w czasach słusznie minionych, każdy kto ośmieli się mieć inne zdanie od partii przewodniej i jej stronników natychmiast, jak dawniej, zostaje sklasyfikowany jako wróg. Zmieniło się nieco słownictwo, dziś są to ludzie przegrani, frustraci nie spełnieni życiowo etc. Pan Maciej Macichowski takiemu stylowi polityki hołduje, z jego tekstów przebija uwielbienie burmistrza i jego poczynań. Natomiast oponentów beztrosko wyzywa od tchórzy zarzucając im brak cywilnej odwagi. Nie mogę pogodzić się z taką argumentacją, bowiem wciąż jeszcze żyjemy w kraju, gdzie za poglądy polityczne i odmienne opinie napiętnuje się ludzi. Owo napiętnowanie przejawia się w różny sposób, poczynając od wyszydzenia, jak z upodobaniem, robi to pan Maciej, poprzez wyrzucenie z partii lub pracy itp. Szczecinek nie jest w tym kontekście wyspą szczęśliwości. Dlatego Panie Macieju zalecam więcej rozwagi w formowaniu sądów i opinii. Może się Pan ze mną nie zgodzić, ale nie każdy mieszkaniec Szczecinka musi kochać lub ślepo popierać działania burmistrza Jerzego Hardie-Douglasa. Osobiście oceniając burmistrza Szczecinka mam mieszane uczucia. Podoba mnie się jego dążenie do uczynienia z miasta ośrodka turystycznego, chociaż nie mam złudzeń co do tego, że Szczecinek nigdy nie dorówna kurortom nadmorskim. Nie podoba mnie się, że cały para idzie w rozwój turystyki, zapominając o rozwoju przemysłowym miasta. Co prawda od czasu do czasu słychać jakieś zapowiedzi, obietnice, ba nawet widać pewne kroki, vide strefa ekonomiczna, ale w sumie jest to wołanie na puszczy. Wadą burmistrz jest zgubna pewność siebie, brak serca i autentycznego zaangażowania w problemy mieszkańców. W ten obraz doskonale wpisuje się frustracja młodych matek, które nie dość, że nie mogą znaleźć pracy, by zapewnić byt swoim dzieciom, to jeszcze nie mają ich z kim zostawić w sytuacji, gdy już dopisze im szczęście i takową pracę otrzymają.
Osobiście bulwersuje mnie i zadziwia Panie Macieju, Pańskie przekonanie o czystości powietrza i środowiska naturalnego wokół Szczecinka. Czyżby nigdy Pan nie doświadczył smogu nad miastem, czy duszącego zapachu amoniaku? Sam miałem kilkukrotnie wątpliwą przyjemność doświadczyć takich warunków. Nie wspominając o białych szybach po deszczu i przykrytym pyłem samochodzie. Czy Pana uwielbienie dla poczynań burmistrza daje Panu prawo, by wszystkich jego oponentów potępiać w czambuł przy okazji wrzucając wszystkich do jednego worka. Obrusza się Pan strasznie, że ktoś czasem użyje inwektywy, dla podkreślenia wypowiedzi, a podobno jest Pan zwolennikiem wolności słowa. Strzelił Pan sobie w stopę, odkąd niezawisły sąd uznał użycie słowa „cham” w stosunku do Prezydenta RP, jako opinię. Zawoalowane groźby i cytowanie paragrafów przyjmuję z zażenowaniem, wszakże prawdziwa cnota krytyki się nie boi.
Reasumując. Pańskie testy stylistyką przypominają, jako żywo, reżimowe media. Razi brak jakiegokolwiek odniesienia do merytorycznych poczynań władz Szczecinka. Zamiast rzeczowej, a czasem niezbędnej, ożywczej i konstruktywnej krytyki sprawowania władzy mamy z Pańskiej strony zmasowany atak na mieszkańców i internautów. Kończąc gratuluję dobrego samopoczucia i nie zmąconej wiary w słuszność swoich poczynań. Actus hominis non dignitas iudicentur

Piotr Komasara

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jodyna53 - niezalogowany 2010-12-22 23:26:13

    Dziwię się bo sam to powietrze wdychasz.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jodyna53 - niezalogowany 2010-12-22 23:22:01

    Do wyboru

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jodyna53 - niezalogowany 2010-12-22 23:17:51

    Tak pisze człowiek mądry z którego doświadczeń życiowych można się czegoś dowiedzieć i nauczyć.Dopóki będzie w mieście taki zakład pracy możemy zapomnieć o turystyce.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama