Reklama

Paweł Tymcio. Malarz - polityk i jego wernisaż

08/12/2017 12:24

Obrazy bez tytułów, to dość niekonwencjonalny zabieg autora. Ich odbiór zatem, już nawet na tym wstępnym etapie, może być dowolnie interpretowany, czasem nawet wbrew intencji autora. Wernisaż Pawła Tymcio, który odbył się czwartkowym wieczorem w Galerii Zamek w Szczecinku, zgromadził nadspodziewaną ilość, głównie młodych ludzi. 


Paweł Tymcio – rocznik 1989 r. pochodzi ze Szczecinka. Tutaj skończył liceum ogólnokształcące. Studiował najpierw na Politechnice Szczecińskiej wzornictwo przemysłowe, a ostatecznie zdobył dyplom na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. Autor, jak to określiła komisarz wystawy Jolanta Korsak-Kopterska, jest młodym człowiekiem wchodzącym dopiero w świat sztuki. - Czeka go droga przez mękę, bo niestety twórczość to ciągła męka. Jest i przyjemność, radość ale też ciężka praca zarówno fizyczna jak i umysłowa. Studia ukończył zaledwie przed rokiem i już popełnił kilka wystaw. Prace można było oglądać w Poznaniu, Zielonej Górze, Lublinie i Berlinie. Jego obrazy w najbliższym czasie wyjadą do Nowego Jorku. Wystawa ma wiele wątków. Są tu także prace dyplomowe.  
Wystawa młodego twórcy składa się z kilkunastu obrazów, a główną tematyką jest kwestia różnic światopoglądowo – politycznych. Jeśli do tego dodamy lewicowe teorie, próbujące odwrócić dotychczasowy system wartości, to odbiorca może czuć się zaskoczony taką interpretacją. Szczególną uwagę przyciąga tryptyk – praca dyplomowa - z sugestywnie oddanymi trzema twarzami ludzi o semickich rysach twarzy, w których rysuje się nie tylko cierpienie, ale także agresja. 
Obraz kojarzy się, ale jakże zupełnie innym jeśli chodzi o jego wymowę, z dziełem Maurycego  Gottlieba, XIX-wiecznego malarza polsko-żydowskiego pochodzenia „Ahasferus”. Tamto dzieło przedstawia pogrążonego w myślach króla perskiego, utożsamianego z Żydem Wiecznym Tułaczem, który według legendy odmówił Chrystusowi, podczas Jego drogi krzyżowej, odpoczynku przy drzwiach swego domu. 
- Obrazy inspirowane były barokiem - mówi Tematowi młody artysta, pytany o tryptyk. - W ten sposób przedstawiano Chrystusa. Chodziło mi o pokazanie kontrastu pomiędzy tym, co się dzieje w obecnym społeczeństwie. Chrystus w taki sposób był przedstawiany przez setki lat, w tym momencie w Polsce wywołuje to agresję i ksenofobię. Dochodzi do sytuacji, kiedy na ulicę wychodzą narodowcy i dzielą ludzi mówiąc o czystości krwi. Przerażają mnie tego rodzaju ruchy społeczne. Żyjemy przecież w cywilizowanym świecie. Wyszliśmy z wojny, a tymczasem właśnie u nas pojawiają się historyczne powtórki i napięcia społeczne. Te trzy osoby - modele odczuwały takie sytuacje na własnej skórze. Chciałem to skontrastować z podejściem do Chrystusa, który w katolickim, polskim społeczeństwie zawsze był uważany przez większość za wielką postać. Istnieje pewien kanon przedstawiania Chrystusa, zachowany od wielu już lat. Według tego stylu Chrystus to Aryjczyk i część Polaków oczekuje właśnie takiego przedstawienia. Chcieliby wybielić postać, sprawić, aby była bardziej europejska. 
Pan mówi o marginesie marginesu, przecież tacy nie jesteśmy, jak nam się próbuje wmówić..? 
- Ale fajnie, aby można było w ogóle nie odczuwać tego fanatyzmu, kiedy możemy obchodzić święto narodowe, nie odczuwać strachu. Ja odczuwam zażenowanie, kiedy widzę ludzi maszerujących i niosących hitlerowskie symbole.  
Tego typu postaw w Szczecinku nie zauważyłem... 
- Ma pan szczęście. Nie twierdzę, że całe społeczeństwo jest takie, jest silny ruch wewnętrzny. Nie podobają mi się takie sytuacje, kiedy marsze tego typu ludzi chronione są przez policję, a kiedy chcemy mówić o wolności i walczymy o nią, nie pozwala się i policja jest przeciwko nam.
Co oznacza zdarta Mona Lisa na pana obrazie?
-  Uważam, że destrukcja jest też pewną formą kreacji. Tak samo, jak na innym obrazie Maryja z Dzieciątkiem. Jest bardziej moja wizja rozwijającego się w wielu krajach ekspansywnego systemu religijnego islamistów. Co się stanie z takimi dziełami sztuki jak Mona Lisa? Ich religia zabrania przedstawiania jakichkolwiek postaci. Mam nadzieję, że jest to wizja, która nigdy się nie spełni. 
Jest pan malarzem politykiem? – Tak. (jg)
  

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-12-08 15:05:28

    Panie Malarz.Odstaw pan tą tvnowską propagandę a zobaczysz pan że rzeczywistość nie jest taka straszna.I nie wypowiadaj się pan o rzeczach o których nie masz zielonego pojęciach.I nie obrażaj pan polskich patriotów którzy wyrażali swą miłość do Ojczyzny uczestnicząc w Marszu Niepodległości.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-12-08 18:14:52

    Chłopiec bredzi jak Kaziu po zsiadłym mleku

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-12-08 20:32:19

    Teraz żeby zrobić celebrycką pseudokarierę wystarczy pluć na Chrystusa. Ten młody człowieczek jest żałosny.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama