Działacze ugrupowania Nowa Prawica złożyli skargę do Rady Miasta Szczecinka na sprawowanie mandatu burmistrza Jerzego Hardie – Douglasa. Ich zdaniem, burmistrz zasiada na tym stanowisku niezgodnie z prawem.
- Pracuje w szpitalu, w którym udziałowcem jest miasto. Tym samym łamie ustawę o niełączeniu stanowiska w samorządzie, w tym wypadku sprawowania urzędu burmistrza, z działalnością gospodarczą – mówi „Tematowi” Mariusz Bedka z Nowej Prawicy. – Naszym zdaniem Rada Miasta powinna z urzędu wszcząć postępowanie w tej sprawie. Nasze działania konsultowaliśmy w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Szczecinie. To właśnie tam poinformowano nas, że kompetentną instytucją w tej sprawie jest Rada Miasta w Szczecinku. W razie podjęcia takich działań przez radnych, odniesie się do nich wojewoda zachodniopomorski. Liczymy także na to, że burmistrz Jerzy Hardie – Douglas wytłumaczy się przed radą ze swoich działań.
Działacze Nowej Prawicy podkreślali w rozmowie z nami, że nie może tak być, iż miastem, które ma udziały w spółce Szpital w Szczecinku, kieruje lekarz zatrudniony w tym szpitalu. – Zgodnie z prawem burmistrz nie może być zatrudniony lub wykonywać innych zajęć w spółkach prawa handlowego, które mogłyby wywołać podejrzenie o jego stronniczość lub interesowność – mówi M. Bedka. – Tymczasem Jerzy Hardie – Douglas będąc zatrudnionym na umowę zlecenie w spółce prawa handlowego, w której udziały ma miasto, z całą pewnością nie pozostaje bezstronny ani obiektywny przy przedstawianiu radzie miasta projektów uchwał budżetowych dotyczących udziału finansowego Miasta Szczecinek w tejże spółce.
- Jeśli chodzi o kwestie rzekomego złamania prawa przez Burmistrza Szczecinka to złożony do Rady Miasta przez działaczy KNP wniosek o odwołanie burmistrza nie posiada jakiegokolwiek prawnego uzasadnienia i jest jedynie elementem politycznej hucpy – mówi „Tematowi” Tomasz Czuk, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Szczecinku.
- Burmistrz Jerzy Hardie - Douglas, zanim podjął pracę w szczecineckim szpitalu, zlecił przeprowadzenie prawnej ekspertyzy, z której ewidentnie wynika, że w jego przypadku nie zachodzi konflikt interesów i nie można tu mówić o złamaniu prawa. Ekspertyza, o której mowa, trafiła zresztą na biurko Wojewody Zachodniopomorskiego Marcina Zydorowicza, który nie wszczął w tej sprawie postępowania, a to przecież w jego gestii leży inicjatywa wygaszenia w takich sytuacjach mandatu. Nie są to, bowiem - o czym chyba nasi lokalni pomysłodawcy całej akcji nie wiedzieli - kompetencje Rady Miasta.
Ponadto Burmistrz Szczecinka nie prowadzi działalności gospodarczej, którą zgodnie z prawem musiał zawiesić w momencie objęcia swojej funkcji - mówiTomasz Czuk. - Ma natomiast niezbywalne prawo - podobnie jak choćby wielu polskich parlamentarzystów, którzy mimo mandatu poselskiego nadal wykonują zawód lekarza - być zatrudnionym na umowę zlecenie w placówkach medycznych, w których miasto nie ma decydującego głosu. Podnoszone przez autorów wniosku kwestie rzekomego braku bezstronności i obiektywizmu burmistrza przy przedstawianiu Radzie Miasta projektów uchwał budżetowych dotyczących udziału finansowego Miasta w spółce Szpital w Szczecinku są wręcz kuriozalne. Warto przypomnieć, że burmistrz - jako organ wykonawczy - nie ma prawa głosu i nie bierze udziału w głosowaniach, które odbywają się podczas posiedzeń Rady Miasta. Trudno więc poważnie traktować tego rodzaju enuncjacje. (sw)
Foto: Działacze Nowej Prawicy chcą głowy burmistrza. Prezentowaną nam skargę złożyli w biurze Rady Miasta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oszołomów nigdzie nie brakuje...
tak lepiej brzmi
Oszołomów nigdzie nie brakuje...
tak lepiej brzmi