Reklama

Niezupełnie na temat

29/03/2010 12:23

 

Zbierałem się do napisania już w ubiegłym tygodniu ale redakcja sama zareagowała na problem jaki ostatnio nie daje mi spokoju. Chodzi mi o debatę, jaka toczy się na łamach internetowego wydania „Tematu” wokół bardzo dla Szczecinka istotnych problemów. Nie jestem pewien, czy „debata” to właściwe określenie na tę dość swobodną wymianę poglądów i wątpliwej jakości informacji między czytelnikami, bo tylko oni biorą w niej udział. Trudno zresztą zorientować się, kto to pisze, bo niemal wszyscy posługują się pseudonimem.

Reklama

Jeden z czytelników twierdzi, że ludzie chcą powiedzieć co im leży na sercu, ale z obawy np. o pracę wolą zachować anonimowość. Że nic w tym złego, że takie są prawa i tradycje Internetu. Ja z kolei uważam, że publicznej debaty nie da się w ten sposób prowadzić – bo, że chodzi tu o udział w publicznym roztrząsaniu ważnych dla Szczecinka spraw to chyba się zgodzimy ?

Anonimowe opinie i głosy nie są dla mnie wiarygodne. Istnieje zresztą dobra dziennikarska tradycja: redakcje gazet w dziale zawierającym upublicznioną korespondencję z czytelnikami zamieszczały kiedyś uwagę, że „listy nie podpisane wrzucane będą do kosza”. Czasy się zmieniają, zmienia się dostęp do informacji, łatwiej dziś niż kiedyś napisać, wysłać i opublikować. Odpowiedzialność za słowo pozostała jednak jak dawniej.

Reklama

Trudno prowadzić polemikę z kimś, kogo się nie zna. Napisy na ścianie wychodka bywają nierzadko mądre i dowcipne ale nikt o zdrowych zmysłach nie traktuje ich serio. Życie też wiodą krótkie, bo albo ktoś zdrapie scyzorykiem, zapryska farbą, albo wychodek pójdzie do remontu.

Internet pełen jest takich miejsc, gdzie anonimowo zamieszczane są informacje i poglądy. Większość z nich nie nadaje się do czytania a przez to nie wnosi do publicznej debaty niczego nowego. Mogą najwyżej służyć za materiał badawczy dla niezbyt ambitnego antropologa.

Reklama

Stowarzyszenie „Terra” zdecydowało się na udział w debacie o przyszłości Szczecinka i zdrowiu jego mieszkańców. Ich działalność może budzić uznanie, może również skłaniać do krytyki. Władze miasta z burmistrzem na czele również biorą w tej debacie udział. Nikt nie twierdzi, że ich poczynania wolne są od błędów. Tylko niech ta debata toczy się w cywilizowany sposób. Dlaczego czytelnicy „Tematu”, mieszkańcy Szczecinka przecież, podatnicy i wyborcy nie chcą w niej brać udziału?

Żeby uniknąć niepotrzebnych połajanek i dowcipnych komentarzy dodam od razu, że od lat nie mieszkam w Szczecinku, nie mam tam też praw wyborczych – ani czynnych , ani biernych. Uważam jednak to miasto za swoje, choć spędziłem w nim zaledwie niewielką część życia. Od ponad trzydziestu lat  przyjaźnię się z obecnym burmistrzem i zdarza się, że widujemy się raz na parę lat.

Reklama

Ale to już zupełnie nie na „Temat”.


Andrzej Szyszkiewicz

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Meszuga - niezalogowany 2010-04-09 14:41:24

    taaaaaak i polał się JAD! Norma. Mimo, że może nie do końca się zgadzam z tym co napisał autor to nie zrównam go z powiesznią ziemi, a forumowiczów zapytam: kto z was powiedziałby to samo co napisał autorowi prosto w oczy?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    "chopszapler(?)" - niezalogowany 2010-04-08 17:46:20

    ...to raczej "tys prowda"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    rob.65 - niezalogowany 2010-04-08 13:03:17

    Kiedy czytam/słyszę uwagi odnoszące się do MORALNOŚCI przypomina mi się stara anegdota - o wiejskiej dziewczynie,starającej się o pracę na plebanii, która "...z moralnością nic wspólnego nie miała i do tej roboty nadaje się...".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama