Reklama

Mieszka w przyczepie, marzy o mieszkaniu

16/12/2018 09:16

Los różnie układa ludziom życie. Wie o tym doskonale pan Zbyszek, który od wielu lat jest osobą bezdomną. Przez niemal ćwierć wieku jego jedynym dachem nad głową była płachta namiotu. Dziś mieszka w przyczepie kempingowej, ale coraz częściej myśli o tym, by mieć prawdziwy dom. Co ważne, w Szczecinku nie brakuje ludzi, którzy chcieliby pomóc bezdomnemu panu Zbyszkowi odmienić swoje życie. Jednym z nim jest pan Piotr, który przyłączył się do zorganizowania na rzecz pana Zbyszka „Szlachetnej Paczki”.


Dzień przekazania podarunków to grudniowa niedziela (9.12). Jest zimno, pada deszcz, na ulicach Szczecinka pusto. Pan Zbyszek na gości czeka już od rana. Lubi odwiedziny. Każda minuta rozmowy z drugim człowiekiem jest dla niego przeniesieniem w zupełnie inny świat, daleki od godzin spędzanych na odludziu i w samotności. Samochody wolontariuszy „Szlachetnej Paczki” zatrzymują się przy niepozornej ścieżce na rogatkach miasta, zaraz przy bagnach. Z zarośli nagle wyłania się uśmiechnięty i witający wszystkich z uśmiechem pan Zbyszek. Wolontariusze przedstawiają darczyńcę i pokazują połowę rzeczy, które udało się w jednym transporcie zabrać ze sobą. Wśród świątecznie przybranych paczek leży… akordeon. Instrument momentalnie przyciąga wzrok pana Zbyszka. Mężczyzna z radością dziecka sięga po akordeon:

- Kiedy cały dzień spędza się samemu, to przyda się najbardziej

Reklama

– przekonuje.


Potem wszyscy wolontariusze i darczyńca idą razem z panem Zbyszkiem do jego „domu”. To przyczepa kempingowa, którą parę lat temu otrzymał od pasjonatów motoryzacji. – Kiedyś w taką pogodę jak dziś nie można było tędy przejść. Wszystko tu było zarośnięte gęstymi krzakami, a teren podmywała woda – słyszymy od wolontariuszy, którzy regularnie pomagają panu Zbyszkowi. - Dopiero niedawno to ucywilizowaliśmy. Pan Zbyszek zbudował specjalne, drewniane kładki. Wszystko tu się zmieniło nie do poznania.
Wolontariusze wnoszą paczki do namiotowego przedsionka. Jest zimno i wilgotno, ale pan Zbyszek podkreśla, że w takie dni, kiedy nie ma mrozu, nie ogrzewa swojego dobytku. To też kwestia oszczędności. Podarowany przez ludzi agregat działa, ale kończy się zapas paliwa.

Reklama

– Nie takie zimy się w namiocie przetrzymywało

– żartuje pan Zbyszek. – Niedługo będę miał trochę pieniędzy, to kupię sobie zapas, 10 litrów benzyny. Na razie wystarczy. – Dla nas niewyobrażalne – mówią wolontariusze. – Ale są zasady – odpowiada pan Zbyszek. – Na pewno zero alkoholu. Żadnych takich głupot. Ja już nie piję nic przez ponad 10 lat. Nawet piwa. Nic.

Pewnego dnia powiedziałem, koniec z tym. I tak już jest. 


Jak przekonuje pan Zbyszek, w swoim urządzonym po swojemu domu, ma wszystko, co potrzeba. Niektórzy tego, co sam lub dzięki pomocy innym zgromadził, mu nawet zazdroszczą. Zdarza się, że ktoś coś czasem od pana Zbyszka… ukradnie. – Ktoś coś powie, ktoś gdzieś usłyszy i co? Nie upilnuje się, a ludzie są przecież różni – mówi pan Zbyszek. - Ludzie są złośliwi, niektórzy do nas przychodzą i mówią, że rzeczy, które pan Zbyszek dostał, później gdzieś sprzedał – mówi pani Paulina. – Ja potem nawet nie wiem, jak mam tu przyjechać i o to zapytać.

Reklama

- Wolą nieraz ukraść niż zarobić albo poprosić o pomoc

– odpowiada pan Zbyszek. - Ale pan nie prosił – wtrącają wolontariusze. – No, tak wyszło… Wszystko się jakoś tak samo układa. W marzeniach miałem takie pragnienie, żeby sobie gdzieś zarobić pieniądze i kupić przyczepę… A potem coś tu się nagle tak rozkręciło, że sam byłem zaskoczony. Nie wiem, skąd nawet… - Czyli czasem warto marzyć? – podpytują wolontariusze. - No, warto – odpowiada pan Zbyszek. 
W to, że warto pomóc panu Zbyszkowi, nie wątpi pan Piotr, darczyńca, który postanowił zaufać mężczyźnie i przekazać mu przygotowaną przez siebie i bliskich „Szlachetną Paczkę”. – Jest wiele rodzin potrzebujących, wiadomo - wyjawił. - Są to przeważnie rodziny, które z różnych przyczyn znalazły się w trudnej sytuacji. Im łatwiej jest znaleźć darczyńców, im też chętnie pomagają duże firmy. Pomyślałem, że taka osoba, jak pan Zbyszek, może mieć trudniej. Dlatego postanowiłem pomóc. Zrobiliśmy paczkę składającą się z najpotrzebniejszych rzeczy. W kartonach znalazła się m.in. żywność i ciepłe ubrania, które pomogą panu Zbyszkowi przetrwać zimę. Wierzymy, że w tym przypadku nasza pomoc przyda się naprawdę.
Po krótkich odwiedzinach wolontariusze i pan Piotr pakują się, by przyjechać jeszcze raz z drugą częścią przeznaczonych dla pana Zbyszka podarunków. W tym czasie pan Zbyszek już w samotności i na spokojnie może zobaczyć, co kryją przygotowane specjalnie dla niego kartony. Co najważniejsze, „Szlachetna Paczka” i zimowe odwiedziny pana Zbyszka to nie koniec pomocy dla mężczyzny. Panu Zbyszkowi wciąż pomaga wiele osób, pomagają też miejscy strażnicy. Wielu ludzi próbuje zrobić wszystko, by mężczyzna mógł wyjść na prostą i rozpocząć normalne życie, najlepiej w swoim prawdziwym mieszkaniu. Jak sam wyjawił pan Zbyszek, niedługo rozpocznie pracę. Sam przyznaje, że czas zacząć żyć tak jak inni ludzie.

Reklama

–  To będą drobne prace remontowe – mówi. Oczywiście, że dam radę, co mam nie dać – żartuje pan Zbyszek. – A potem, kto wie, może czas się zacząć starać o mieszkanie. Jak będzie mnie stać na opłaty, to mogę już o tym myśleć, prawda?

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Andrzej - niezalogowany 2018-12-16 13:06:54

    Podajcie namiary, gdzie ta przyczepa. Podjadę, i podaruję mu żywność i odzież.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gośćgi - niezalogowany 2018-12-16 16:32:19

    Haha 10 lat nie pije bzdura A Pan Zbyszek powiedział za co prawie 20 lat siedział w zk Na pewno nie bo kradł okradał szkoły z pieniędzy gospodarzy z dorobku i co rodzinie krzywdę wyrządził to już szkoda gadac W swoim marnym życiu wyrządził bardzo dużo krzywdy innym po drugie smierdzoncy leń nie raz proponowałem pracę za uczciwe pieniądze ale jak ktoś przyzwyczajony do tego że wszystko łatwo przychodzi (chwila strachu) to nigdy nie będzie chciał pracowac Jak czytam że życie różnie może się potoczyć to zygal mi się chce

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gośćgii - niezalogowany 2018-12-16 16:35:34

    Haha 10 lat nie pije bzdura!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama