Botwinkowy szał już za nami, teraz pora na młode buraczki. Jeszcze kilka tygodni temu można było dostać jedynie pęki botwinkowych liści z malusieńkimi korzonkami, a teraz w miejscu korzonków są już piękne, młode, soczyste bulwy.
Warto najeść się ich do syta właśnie latem, gdyż jesienią i zimą pozostaną nam już tylko duże, dojrzałe buraki – równie smaczne – ale smaczne inaczej. Młode są bardziej soczyste, łagodniejsze w smaku, chrupiące i szybsze do przyrządzenia. Starsze bulwy charakteryzują się bardziej skoncentrowanym, nieco „ziemistym” smakiem, są słodsze i, częściej niż w przypadku ich młodszej wersji, zdarza się, że są żylaste.
Młode buraczki można jeść na surowo. Wystarczy zetrzeć na tarce o grubych oczkach, dodać świeżo zmielonego pieprzu i soli do smaku, trochę soku z cytryny i odrobinę oliwy i podawać jako surówkę. Czasami dodaję też gęstego jogurtu greckiego i świeżego oregano, otrzymując coś w rodzaju greckiego tzatziki, który tradycyjnie przyrządza się z ogórków zamiast buraczków. Taka rubinowa jogurtowo-warzywna mieszanka wspaniale pasuje do grillowanych mięs, zwłaszcza wołowiny i jagnięciny lub tłustych ryb, np. makreli.
Buraki można też oczywiście ugotować. Ale moim ulubionym sposobem na ich przyrządzenie jest pieczenie. Warto wykorzystać moment, kiedy przygotowujemy pieczyste na niedzielny obiad i wrzucić kilka buraków do piekarnika. Wystarczy je opłukać i, wraz ze skórką i różnymi przyprawami (np. kminek, ziele angielskie), owinąć w folię aluminiową. Można je później podać do obiadu lub odłożyć i wykorzystać do przygotowania nieco nietypowego dania z makaronem, które polecam na ten tydzień. Przepis jest prosty i – jeśli mamy już upieczone buraki – bardzo szybki. Można użyć wszelkiego rodzaju makaronu – ja próbowałam już penne (rurki), tagliatelle (szerokie wstążki), a w tym tygodniu, z ciekawości, spróbowałam z makaronem casarecce. Nieważne, jaki kształt, ważne, aby był udotowany al dente (czyli jędrny, lekko twardawy).
Pieczone buraczki z przyprawami
5 młodych buraczków (wielkości piłeczki pingpongowej)
1 łyżeczka ziaren kminku
1 łyżeczka ziaren kolendry
5 – 6 ziarenek ziela angielskiego
3 – 4 ziarenka jałowca
1/2 łyżeczki soli
oliwa z oliwek
Nagrzewamy piekarnik do 250 °C. Przyprawy wrzucamy na suchą patelnię i podgrzewamy na małym ogniu do momentu, aż usłyszymy „strzelanie” i poczujemy przyjemny aromat. Zdejmujemy patelnię z ognia i przekładamy podprażone przyprawy do moździerza. Rozgniatamy na drobno, ale bez przesady – nie chcemy drobnego pyłu. Chodzi tylko o to, aby przyprawy trochę rozkruszyć tak, aby uwolnić jeszcze więcej aromatu. Dodajemy sól, mieszamy. Buraczki płuczemy, lecz nie obieramy. Osuszamy papierowym ręcznikiem (można ściereczką kuchenną, ale ryzykujemy poplamieniem) i każdy z buraczków przekładamy na kawałek folii aluminiowej. Skrapiamy oliwą z oliwek i posypujemy każdą z bulw przygotowaną mieszanką przypraw. Teraz wcieramy dłońmi przyprawy i oliwę w buraczki i owijamy każdy szczelnie folią. Wrzucamy do piekarnika i pieczemy przez ok 45 minut. Wyjmujemy, studzimy i obieramy. Aby usunąć skórkę, należy jedynie potrzeć o buraczek kciukiem, a skórka sama „ześlizgnie się” z bulwy. Jednak gdy nie planujecie zjeść wszystkich buraków od razu – nie obierajcie ich. Będą się lepiej przechowywać i nie wyschną. Należy je tylko włożyć do lodówki.
Makaron z pieczonymi buraczkami
(2 porcje)
200g makaronu
1 łyżka oliwy z oliwek
1 ząbek czosnku
6 igiełek świeżego rozmarynu
2 młode pieczone buraczki
2 łyżki śmietanki kremówki 30%
2 łyżki posiekanej świeżej natki pietruszki
4 łyżki świeżo startego parmezanu
2 łyżki podprażonych orzechów włoskich*
sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
Przeciskamy czosnek przez praskę, rozmaryn siekamy na drobno, buraczki obieramy i kroimy w kostkę. W dużym garnku zagotowujemy wodę na makaron. Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i wrzucamy czosnek. Mieszamy i po chwili, gdy czosnek zacznie wydzielać aromat, wrzucamy posiekany rozmaryn. Smażymy chwilkę wszystko razem, po czym wrzucamy buraczki. Kiedy woda w garnku zacznie wrzeć, hojnie ją solimy, wrzucamy makaron i gotujemy według instrukcji. Warto jednak sprawdzić ok. 1 minuty przed zalecanym końcem gotowania, czy makaron nie jest już gotowy – pamiętajmy, że ma być al dente. Podczas gdy makaron się gotuje, doprawiamy buraczki pieprzem i podlewamy trochę wodą, w której gotuje się makaron. Zapobiegnie to przypalaniu się warzyw. Gdy makaron jest już gotowy, podbieramy do szklanki trochę wody, w której się gotował, a następnie odcedzamy. Przekładamy makaron na patelnię, dodajemy śmietanę, mieszamy. Jeśli sos wydaje się za suchy – dolewamy odrobinę zachowanej wody „makaronowej”. Dodajemy 1,5 łyżki pietruszki, 3 łyżki parmezanu i orzechy, mieszamy. Doprawiamy jeszcze solą i pieprzem i przekładamy na talerze. Jeszcze tylko reszta pietruszki i parmezanu na wierzch i gotowe.
Marta Karcz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze