Młode ziemniaki goszczą na naszych stołach już od kilku miesięcy. Okraszone masłem i świeżym koprem, w towarzystwie sadzonego jajka, kalafiora z bułką tartą i szklanki zimnej maślanki stanowią jeden z najpopularniejszych obiadów w polskich domach. Równie smaczne są pieczone młode ziemniaki. Jeśli nie pozbędziemy ich skórek, skropimy hojnie oliwą i doprawimy solą – otrzymamy pyszny, chrupiący (dzięki skórkom) dodatek do niedzielnej pieczeni. Młode ziemniaki dobrze smakują również na zimno, w postaci sałatki z dodatkiem np. tuńczyka w oliwie i ugotowanego na twardo jajka, wymieszanych z sosem musztardowym.
Przepisów jest wiele, ale i odmian niemało. I, co ciekawe, nie wszystkie rodzaje ziemniaków nadają się do „obiadu z maślanką”, nie każda odmiana stanie się chrupiąca po upieczeniu, a źle dobrane do sałatki ziemniaki mogą się rozpaść po wymieszaniu składników i w efekcie uzyskamy mało kuszącą dla oka papkę.
Jeśli chcemy przygotować ulubioną ziemniaczaną sałatkę, warto wybrać ziemniaki „woskowe” – zawierają więcej wody niż skrobi i nie rozpadają się po ugotowaniu. Odmiany „mączyste” nadają się do potraw z sosami lub takich, gdzie zapragniemy dodać dużo masła. Takie ziemniaki wchłoną wszelkie płynne omasty i nasiąkną ich smakiem.
Ostatnio odkryłam na naszym targowisku ziemniaki o wdzięcznej nazwie Bellarosa i, jak przepowiadała sprzedawczyni, zachwyciłam się ich smakiem i teksturą. Bellarosa to ziemniaki o ładnej, różowej skórce i miąższu będącym czymś pomiędzy woskowym, a mączystym. Po ugotowaniu zachowują swój kształt, a zwiększona zawartość skrobi sprawia, że ziemniaki ładnie łączą się z innymi składnikami i dzięki temu idealnie nadają się do wykonania proponowanego w tym tygodniu dania – makaronu z pesto, zieloną fasolką i ziemniakami. Danie ma swoje korzenie w kuchni włoskiej, a dokładniej – liguryjskiej. Jest niezwykle proste w wykonaniu – składniki na pesto miksujemy, a makaron, ziemniaki i fasolkę gotujemy razem w dużym garnku. Później wszystko łączymy, doprawiamy do smaku, i gotowe. Dzięki ziemniaczanej skrobi i pesto powstaje pyszny gęsty sos, który idealnie przykleja się do makaronu.
Pesto to rodzaj sosu/pasty przyrządzanej tradycyjnie z bazylii, orzeszków pinii i parmezanu. Ponieważ piniole nie są łatwo dostępne w szczecineckich sklepach, użyłam naszych rodzimych orzechów włoskich.
Makaron z pesto, młodymi ziemniakami i zieloną fasolką
(4 porcje)
4 średniej wielkości młode ziemniaki (np. Bellarosa)
400 g makaronu fusilli (świderki)
200 g zielonej fasolki
parmezan, do podania
Pesto:
50g łuskanych orzechów włoskich
4 garście świeżych liści bazylii
4 łyżki tartego parmezanu
1 łyżka soku z cytryny
ok. 12 łyżek oliwy z oliwek
sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
W dużym garnku zagotowujemy wodę z solą. W międzyczasie przygotowujemy pesto. Orzechy, bazylię, ser, oliwę i sok z cytryny miksujemy za pomocą blendera ręcznego. Składniki mają się połączyć, ale niekoniecznie w gładką pastę. Kawałki orzechów lub sera nie zaszkodzą, a wręcz dodadzą uroku końcowemu daniu – uzyskamy nieco rustykalny wygląd i nadamy potrawie chrupkości. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, odstawiamy.
Ziemniaki dokładnie płuczemy, nie obieramy – upewnijmy się jedynie, że nie ma na nich piasku; kroimy w talarki o grubości ok. 0,5 cm. Fasolkę płuczemy i odcinamy końcówki. Kiedy woda w garnku zacznie wrzeć, wrzucamy makaron, fasolkę i ziemniaki i gotujemy do momentu, aż makaron będzie gotowy. Makaron fusilli gotuje się zazwyczaj ok. 7 min., ale warto sprawdzić czas gotowania zalecany przez producenta. I pamiętajmy, aby makaronu nie rozgotować – powinien być al dente (lekko twardawy). Zanim odcedzimy makaron, fasolkę i ziemniaki, podbieramy ok. 1/2 szklanki wody – wykorzystamy ją później do „rozrzedzenia” sosu. Odcedzony makaron i warzywa przekładamy z powrotem do garnka, dodajemy pesto. Przykrywamy pokrywką i mieszamy wszystko potrząsając delikatnie garnkiem. Dodajemy trochę wody zachowanej z gotowania makaronu, aby nieco „rozluźnić” składniki, mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem i podajemy oprószone parmezanem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze