Co też mieszkańcy Szczecinka nie gubią? Co prawda, regał magazynu Biura Rzeczy Znalezionych w szczecineckim Starostwie Powiatowym, nie ugina się od nadmiaru towaru, ale z roku na rok sukcesywnie „puchnie”.
Na swoich właścicieli czekają tam m.in. telefony komórkowe różnych marek, klucze do samochodów, torebka damska, portfel, kurtka męska, zegarek, a nawet rower i… ponton. Najstarsze zgubione przez właścicieli rzeczy oczekują na odbiór od 2007 roku. Tylko w tym roku biuro zaopiekowało się dwoma telefonami komórkowymi, kluczami i kluczykami do samochodu. Ostatnia znaleziona rzecz (telefon komórkowy i zegarek) trafiły do biura całkiem niedawno, bo 7 sierpnia br.
Biuro Rzeczy Znalezionych ma swój telefon. Można zadzwonić pod nr 94 372 92 99 i dowiedzieć się np. czy rzecz, którą zgubiliśmy na ulicy, przystanku czy też w autobusie, nie trafiła właśnie tu.
By odebrać swoją wcześniej zagubioną własność trzeba określić (raczej ściśle) wygląd „fantu” i podać jego cechy świadczące, że przedmiot jest własnością osoby, do której wcześniej należał i został zgubiony. Ale uwaga! Przepisy stanowią, że wszelkie koszty przechowywania oraz utrzymania rzeczy znalezionej w należytym stanie, a także koszty zawiadomień i poszukiwań, ponosi jego właściciel. (sw)
W 2004 roku Trybunał Konstytucyjny uchylił dekret sprzed pół wieku, który pozwalał na zniszczenie lub spieniężenie znalezionego przedmiotu po dwóch latach. Sędziowie uznali, że powinno być to uregulowane ustawą, ale jej przygotowanie jeszcze trwa. Dlatego wszystkie zguby zalegają w magazynie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cieszmy się, że społeczeństwo Szczecinka (i nie tylko) składa się jednak w większości z ludzi uczciwych: mniej więcej rok temu zgubiłam portfel ze wszystkimi dokumentami i niewielką sumą pieniędzy w przychodni rentgenowskiej przy ulicy Kilińskiego. Już po kilkunastu minutach zguba znalazła się właśnie w powiatowym "BRZ"! Z całego serca pragnę więc publicznie podziękować teraz pani B...y (świadomie nie podaję pełnego brzmienia nazwiska, ponieważ osoba ta może sobie tego po prostu nie życzyć) z ulicy Kopernika 22: cudowna, skromna, uczciwa kobieta, która swoje postępowanie uznała najzwyczajniej za normalne- nie chcąc absolutnie żadnego 10% "znaleźnego". Odwdzięczyłam się więc koniakiem i słodyczami, ale nic, absolutnie nic nie jest w stanie wynagrodzić serca, dobroci, i uczciwości tej kobiety. Dziękuję więc jeszcze raz...
Cieszmy się, że społeczeństwo Szczecinka (i nie tylko) składa się jednak w większości z ludzi uczciwych: mniej więcej rok temu zgubiłam portfel ze wszystkimi dokumentami i niewielką sumą pieniędzy w przychodni rentgenowskiej przy ulicy Kilińskiego. Już po kilkunastu minutach zguba znalazła się właśnie w powiatowym "BRZ"! Z całego serca pragnę więc publicznie podziękować teraz pani B...y (świadomie nie podaję pełnego brzmienia nazwiska, ponieważ osoba ta może sobie tego po prostu nie życzyć) z ulicy Kopernika 22: cudowna, skromna, uczciwa kobieta, która swoje postępowanie uznała najzwyczajniej za normalne- nie chcąc absolutnie żadnego 10% "znaleźnego". Odwdzięczyłam się więc koniakiem i słodyczami, ale nic, absolutnie nic nie jest w stanie wynagrodzić serca, dobroci, i uczciwości tej kobiety. Dziękuję więc jeszcze raz...