Na naszym tymczasowym rynku w każdy dzień targowy można usłyszeć różniste rozmowy. I nie chodzi bynajmniej o to co zwiędła Pietruszka ma do powiedzenia panu Koprowi, czy inszemu Selerowi. Bo mowa warzyw, jak wiadomo jest mową tajemną i zgoła dla rodzaju ludzkiego niezrozumiałą, no może z wyjątkiem poetów. A że w ostatni piątek na targowisku poetów nie spotkałem, to ludzkiej mowy se posłuchałem. No i usłyszałem: – A to cham niemyty – rzekła jedna pani do drugiej, a ta jeszcze dodała: – Bo to typowa, męska szowinistyczna świnia! I obie zgorszonym wzrokiem spoglądały na damsko-męską parę czyniącą zakupy świeżych i dorodnych (jak to na rynku) warzyw. Ona niewielkiego wzrostu z wielgachną wypakowaną po brzegi torbą na jednym ramieniu i dużą też pełniuśką reklamówką w małej dłoni. A on luzak kompletny, zero jakichkolwiek siatek, czy inszych toreb z zakupami.
Kurza twarz... mnie się wyrwało, bo faktycznie obciach jest i to totalny dla rodzaju męskiego, jak i świadectwo dlań paskudne. Wszak powszechnie wiadomo, że osobnik płci brzydkiej, a na dodatek Polak w stosunku do pań jest galant, znaczy się szarmancki i potrafi. Na ten przykład – drzwi damie otworzyć, co by ją przodem przepuścić lub miejsca w autobusie ustąpić – też potrafi czasami choć niekoniecznie staruszce. No i zadałem se podchwytliwe pytanie – to je co? Czyżby racje miały te dwie panie odsądzające przedstawiciela płci męskiej od czci, że o słowie wiara już nie wspomnę. A może jednak to nie my, ino emancypacja i feminizm tego bałaganu narobiły?
Bo tak po prawdzie to ze świecą szukać trza kobitki, co na całowanie swej dłoni chłopu dzisiaj zezwoli, że o inszych karesach, to ja już nawet nie wspomnę. I choć przepełniony szacunkiem i to bardzo do płci pięknej jestem, to powiem tak: Toż to my chłopy flekowani jesteśmy na każdym kroku i spychani na boczny tor, a kto wie czy nie na ślepy. Ja powiem więcej, w tym powiedzeniu, że gdzie diabeł nie może to babę pośle, więcej niż wiele racji jest! Bo co ja słyszę? Ano zewsząd o kobietach, co męskie do niedawna profesje dla płci swej, znaczy się pięknej zagarnęły... I tak: kierowca potężnego TIR-a – kobieta, motorniczy – kobieta, policjant, maszynista, spawacz... W supermarketach dzień w dzień, tony towaru przewalają swoimi rękoma... kobiety! W parku na przyrządach do ćwiczeń fizycznych ćwiczą... kobiety, biegają, jeżdżą na rowerze, maszerują z kijkami. I patrząc na to wszystko, zastanawiam się – gdzie te wszystkie chłopy są, gdzie ci mocarze? I dlaczego nazwane są płcią słabą? Toż jak tak dalej pójdzie to na bank to określenie nam pasić bardziej będzie. I powiem więcej, takie są niestety fakty i to sfakcone (jak mawiał poeta) jak najbardziej zresztą.
Tylko dlaczego? Tylko o co chodzi? Czy to my mężczyźni słabniemy, czy paniom mocy przybywa? Tak rozmyślałem po targowisku przechadzając się za kupującą ślubną. No i choć kusiło mnie, co by kalumniom przez dwie panie wygłaszanym odpór dać, jako że kamikadze to ja nie jestem, to se odpuściłem. I z ulgom decyzję ślubnej o zakończonych zakupach i powrocie w domowe pielesze przyjąłem. Tymczasem, po kilkunastu krokach zauważyłem, że co niektóre osoby dziwnie nam się przyglądają. Kurza stopa, zakląłem w duchu – w czym rzecz się ma? No tak, moja ślubna szła obok mnie objuczona dwoma siatkami, torbą, a i osobistym plecaczkiem. Ja w prawicy trzymałem natomiast bukiecik ogrodowych kwiatków, który kupiłem nie licząc się z groszem dla niej, co by swe uczucia okazać.
Gorąc mnie oblał i w panikę popadłem wielką. Bo przecie nijak wszystkim zgorszonym i zdziwionym tym widokiem nie szłoby wytłumaczyć, że to nie brak kindersztuby ino proza życia. Bo tak to już czasem jest, że choć chłop całkiem spory to kręgosłup ma w rozsypce i dźwigać mu nie wolno. A kobitka choć mniejsza i płeć słaba...to już tak jakoś ma, że potrafi i to bardzo. Na nasze szczęście i... za co podziękować warto.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze