A nie mówiłem! Zmiany, zmiany, zmiany. Czujnym trza być, bo ledwo jedne się kończą, a nowe już nastają. Weźmy na ten przykład takie PO. Wszystkie już się przyzwyczaili, że to skrót Platformy Obywatelskiej, czyli partii, która rządy od lat kilku sprawuje w koalicji zresztom. A tu nagle pojawia się Platforma Oburzonych, czyli całkiem nowiutkie PO. No i teraz uważnym i czujnym trzeba będzie być, co by czytając skrót PO, zmyłki jakiej nie uczynić. A to pewnikiem nie koniec i ino patrzeć, jak jakie nowe PO powstanie. Na ten przykład w naszym mieście może powstać. A powody do jej powstania są na dzień dzisiejszy dwa, istotne zresztom. No, to po kolei. Na jednym z budynków w naszym mieście od pewnego czasu podziwiać możemy sporych rozmiarów reklamę karty 60 plus. Ale w mylnym błędzie jest każdy, co myśli, że nad tą kartą wydziwiać teraz zacznę.
Otóż nie, co z całą mocą i stanowczością chcę podkreślić. Jako że jestem jej posiadaczem i w ulubionej piekarni z upustu, jaki mi ona daje, regularnie korzystam. Nie sposób jednak nie powydziwiać nad hasłem, jakie widnieje na tej reklamie – W SZCZECINKU ŻYCIE ZACZYNA SIĘ PO SZEŚĆDZIESIĄTCE. Pana Wiesława na ten przykład, że o sobie to ja już nie wspomnę, to hasło wprawiło w stan osłupienia. Bo nagle dowiedział się, że dopiero życie mu się zaczyna, a myślał bidula, że pomału mu się kończy. To i nie dziwota, że się ucieszył, bo nowe perspektywy przed sobą ujrzał, a i przed naszym miastem. Bo jak sześćdziesięciolatki w kraju się o tym dowiedzą, to przecie tłumnie do nas się zjeżdżać zaczną, co by se wreszcie pożyć.
W stanie osłupienia jest również pani Dominika, której do sześćdziesiątki to brakuje jeszcze lat, że ho! ho! A może i więcej. No i wydziwia, że musi tyle lat czekać, żeby zacząć żyć i zastanawia się czy lepiej nie wyjechać, a wrócić, kiedy jej już szósty krzyżyk stuknie. I to tyle w temacie powodu pierwszego. A zanim przejdę do powodu drugiego, to słów wprowadzenia kilka.
Od zawsze innym miastom zazdrościłem jednego – zabytków. Bo to i zamki mają, i kamieniczki, i kościoły, i jak nie z wieku XIII to z inszego. Jak nie gotyk, to renesans albo i inszy barok, albo i rococo. No mają, co podziwiać. A u nas niestety z takimi zabytkami cienko niestety zresztom, a jak już, to zabytki w stylu neogotyk i inne neo, neo i trochę secesji. A i tym w minionych latach nielicho się od budowlańców oberwało przy okazji remontów. A to ganek skasowali, a to ornament usunęli, a starą stolarkę na nowoczesną plastikową zamienili.
No i się łokazało, że w temacie naszych zabytków byłem w błędzie i to mylnym bardzo. Bo gdy szliśmy z Wieśkiem ulicą Koszalińską, to nagle żeśma osłupieli oba. Bo ujrzałem cudnej urody zabytek i to nowiuśki. Niby mamy wiek XXI, a tu proszę, i renesans, i ciut baroku, a witraż żywcem z secesji wzięty, szkoda ino, że budowniczowie o gotyku zapomnieli. A i ornamenty różniste na ścianach też niczego sobie. Mnie zachwyciły najbardziej dwa piękne, bo godne dłuta Fidiasza posągi tęgich chłopów, na których część tej budowli się opiera. Choć zdaniem Wieśka, piękniej by było pewnikiem, gdyby zamiast nich były kariatydy, kobitki znaczy się. A to przecie nie koniec tej budowli, bo pewnikiem na jej szczycie stanie jeszcze jakaś rzeźba (zdaniem Wieśka będzie orzeł, ja optuję za aniołem z harfą), a i przyszła kolorystyka budynku nie pozwoli nam pewnikiem ze stanu osłupienia wyjść. No i Wiesiek twierdzi, że jak już w tym stanie jesteśmy, to śmiało można PO założyć, czyli Platformę Osłupionych. Bo sami przyznacie, że powody są i to aż dwa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze