Reklama

Maciej Gaca: Lato i co Ty na to?

18/07/2013 12:50

Jak to się mówi... mamy lato i to w pełni, i na fest. Czas to słuszny, by o urlopie pomyśleć. Są wśród nas tacy, co już zaliczyli jakowyś wywczas. I oni, że tak powiem, mają już po ptokach, i żadnych dobrych rad nie potrzebują. Są jednakoż i tacy, co właśnie wypoczywają i już wiedzą co i jak. I świadomość mają, że sami sobie ten los zgotowali. Ale, ale. Są jeszcze insi, którzy to do urlopu dopiero się szykują, a dokładnie mówiąc siedzą na walizkach. A urlop planowali od miesięcy z mapą w ręce jednej i przewodnikiem w drugiej. I choć mieli z tym sporo roboty, to teraz wiedzą gdzie pojadą, czym będą podróżować oraz jak akumulatory, czyli te siły własne ich witalne, czyli życiowe doładować. Oni, niby też żadnych rad, ani wskazówek nie potrzebują. Teoretycznie! Bo w praktyce, może być różniście, zwłaszcza jak się wybiorą nad morze, albo nad inszy akwen i kąpieli zechcą zażyć.

A, że udzielanie dobrych rad nic nie kosztuje, a i ja osobiście rachowany nie jestem, więc jednej im mogę udzielić, oczywiście i jak najbardziej nieodpłatnie zresztą.

Reklama

Zatem, drodzy urlopowicze – nie wszystko takie proste na wywczasie jest, jak się wydaje! Kąpiel, na ten przykład – niby sprawa prosta: ot, strój kąpielowy (modny oczywiście) i hyc do wody. Oj, oj..., otóż nie, gdyż w mylnym błędzie jest każdy, co tak pomyśli i tak uczynić zechce. On ci bowiem, ino obciachu se narobić może. Wszak w tym sezonie nowy sznyt w kąpieli obowiązuje. I do wody hycamy w garderobie wierzchniej, czyli w koszuli albo w spodniach, albo w inszym podkoszulku czy, jak kto woli, w tiszercie. I słusznie zrobicie, jeśli zapytacie: A po kiego grzyba właśnie tak? No i niestety – odpowiem, że tego akurat, tak dokładnie nie wie nikt. Jedne to mówią, że ciuch wierzchni maskuje zbędne fałdki naszego utytego ciałka. Inni gadają, iż chodzi o pranie garderoby, a jeszcze insi to twierdzom, że tak czynią, bo inni przed nimi właśnie tak kąpieli zażyli, to niby dlaczego oni by mieli inaczej? No jasne to, przecie nie są gorsi! I na dodatek będą kul (ang. cool), znaczy się podziwiani przez inszych plażowiczów będą. W temacie kąpieli to tyle.

Tera na powrót wrócę do tych ludzisków, którzy do urlopu się szykują dopiero, a co gorsza urlop ich całkiem zaskoczył. A na dodatek, ani pomysłu na niego nie mają, ani – i co gorsza – kasą też nie grzeszą. Dla nich też dobrych rad mam kilka... nieodpłatnie zresztą. Po pierwsze primo – jeśli nie masz kasy, pamiętaj, iż na własnym - osobistym balkonie opaleniznę łapiesz, prospekty turystyczne wtenczas oglądając legendę układasz („gdziem to ja nie byłem...”). Po urlopie – kit koleżeństwu w pracy wciskasz: „Chorwacja...sami wiecie, to je to”. Proste – a hit będzie!

Reklama

Po drugie – czyli, gdyś przy kasie (choć niewielkiej niestety), to na duchu nie upadaj, bowiem możliwości też przed tobą jest wiele. Możesz, na ten przykład: wyskoczyć nad morze (tym bardziej, że już wiesz jak kąpieli zażywać, co by trendy być) lub w góry (tu jednak występuje pewna niedogodność, bo często trza chodzić pod górkę, co męczące bywa i to bardzo, i nie każden to lubi). Ale, ale, chwilunia... przecie czekają jeszcze Mazury i insze urokliwe miejsca w naszym kraju. A, co najważniejsze, by to wszystko zobaczyć bardzo tanio! Jak? Ano wyruszyć autostopem! Ja osobiście przed laty ten sposób przemieszczania się po Polsce praktykowałem. Choć wówczas prosto nie było, gdyż samochodów na szosach było jak na lekarstwo, ale mimo to kawał Polski się przejechało i zobaczyło... – tego nikt mi już nie zabierze. Noclegi – zapytacie... Ha, spało się w stodołach na sianku. No, a gdy tak się przy jego zwózce pomogło to i wikt darmowy się trafiał. Dzisiaj i samochodów na drogach więcej, stodoły ładniejsze, a ludzie z dobrym sercem podobno jeszcze nie wymarli. Więc w drogę ruszajta, podśpiewując stary przebój – „Jedziemy autostopem”. A jeśli nie autostop, to co? Kochani – sprawa prosta – wycieczka do księgarni! Najtańsza rzecz pod słońcem! Pooglądać atlasy, przewodniki, może albumy... Noclegi – tanio, bo w domu własnym i bez stresu, pakowania, waluty przeliczania... i do tego zysk wielki – wiedza o świecie! Tyle rad. 

Jednego nie polecam na urlopu czas – remontu mieszkania. Na to zawsze pora zła, a urlop to urlop i zdarza się raz na rok.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama