Reklama

Maciej Gaca: A to smark jeden

11/04/2013 11:45

No, wstyd się przyznać. Ale się przyznam. Z nerw wyszedłem i gul mnie skoczył, że o ciśnieniu 180/110 to nie wspomnę. Aż dziw, żem z siebie nie wyszedłem i smarkaczowi nie przywaliłem. A może i dobrze się stało, bo on młodszy był i mógłby (nie zważając na me siwe włosy) mnie oddać i sponiewierać cieleśnie. A poszło o PKP. 

Bo ledwośmy próg dworca przekroczyli, a młody od razu walnął i to z grubej rury, że śmierdzi i że syfiasto jest. A to smark, pomyślałem, alem jeszcze zdzierżył. Dym się zaczął dopiero przy kasie. On, że bilet do Poznania na pośpieszny chce. Kobita w okienku - znaczy się kasjerka - mówi, że i owszem, ale miejsc w pociągu nie ma i uprzejmie jak najbardziej bilet mu podaje kasując nędzne i niecałe pięć dych. Młody zamiast dziękować, pyszczyć zaczyna. Że kto to widział, że jak ma jechać na stojaka, to 50 proc. powinno być taniej. Ona, że przepisy nie przewidują. On, że to granda... I jeszcze wydziwia, że pospieszny a trzy godziny się wlec będzie. No, a potem jeszcze na porządki narzekać zaczął i siąść na krzesełku w poczekalni nie chciał, bo wystrachał się, że do niego się przyklei. 

Reklama

No i wtenczas żem nie zdzierżył. A to smark jeden. To niby nie wie, że nie od razu Kraków zbudowano i ten no... że dworzec też nie. To nie wie, że na naszych kolejach żelaznych wielkie zmiany. Nie wie! Nie ma pojęcia, że nastał nowy prezes i przy pomocy nowych 21 dyrektorów departamentów, 25 zastępców, 7 dyrektorów zarządzających, 66 wydziałów kierowanych przez naczelników i 17 zespołów zarządzanych przez prawie naczelników, sprawy analizuje, co by sytuację odmienić. A to smark jeden! Na porządki narzeka, a nie widział, że porządku pilnował patrol straży kolejowej zresztom. A czy kto go zmuszał, co by pospiesznym jechać? Albo na krzesełku siąść? A czy zadał se trudu, żeby poczytać o naszym dworcu? Jak by poczytał, to by wiedział, że to zabytek (prawie już). A niby jak ma wyglądać zabytek, toż cieszyć się powinien, że to nie kompletna ruina bez okien i drzwi. Widzicie go, wydziwiać mi tu smark będzie.

Ja wiem, chciałby gówniarz jechać wygodnie na siedząco, na miękkim, w ciepełku i na dodatek jeszcze żeby szybko było. Ale czy to taki wie, że to proste nie jest? Przecie kto inny o dworce „dba”, kto inszy o tory, że o lokomotywach, wagonach i płacach dla kolejarzy to ja już nawet nie wspomnę. Toż to robota godna jakiegoś tytana, albo i dwóch. Ale najłatwiej to krytykanctwo odskuteczniać. Trochę szacunku! Poliszynela albo i inszego futrzaka tajemnicą przecie jest, że nasze koleje dopłacają do każdego pasażera. A one znaczy się pasażery zrozumienia dla tego faktu żadnego nie mają i zamiast wdzięczne być i grzecznie podziękować, to pyszczą, że pociągi za wolno jeżdżą i że obsługa nie taka. A przecie smark bilet chciał, to dostał i dojechał. A jak mu się nie podobuje, to niech se jeden z drugim auto kupi i nim se jeździ, a kolejom d.... niech nie zawraca. A wtedy nasze koleje odetchną z wielką ulgą. Bo nie dopłacając do pasażera, nie będą mieć strat i wreszcie wyjdą na swoje. A pan prezes, dyrektorzy, zastępcy, wydziały, naczelnicy i zespoły zarządzane przez prawie naczelników, z pełnym zaangażowaniem i poświęceniem będą wreszcie mogli zająć się torami, wagonami, lokomotywami i kolejarzami... na spokojnie.

Reklama

zenek.jpg

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama