7 lutego w hali przy ul. Wiatracznej odbyła się kolejna “Sobótka z Full Contactem” organizowana przez Klub Sportów Walki Szczecinek. Przez kilka godzin młodzi fighterzy rywalizowali na ringu. Był to idealny sprawdzian przed zbliżającymi się najważniejszymi imprezami.
Na imprezie zorganizowanej przez KSW Szczecinek, KS Dragon Gorzów Wielkopolski i Poland Full Contact Team zameldowało się 94 zawodników z 18 klubów. Walki stoczyło także 16 fighterów z KSW Szczecinek, w tym Julia Marciniak.
“Mistrzowie Świata i Europy w tej klasie mistrzowskiej biją się ze sobą, ci, którzy mają ten staż i wiele walk, natomiast ci, którzy rozpoczynają przygodę, to jest właśnie ten moment zawodów, sprawdzenia się ze sobą, wyjście po raz pierwszy, czy się nadają do tej odmiany formuły, która jest naprawdę wyjątkowo wyczerpująca, ponieważ to trzy rundy i te ciężkie ciosy gdzieś tam pojawiają się, nie każdy to potrafi i psychicznie znieść i fizycznie”
Reklama
- powiedział mi prezes Klubu Sportów Walki Szczecinek Zbigniew Sołtys.
Już 28 marca Mistrzostwa Polski w Kołobrzegu.
“Sobótki z Full Contactem” to imprezy, w których przede wszystkim liczy się dobra zabawa w przyjacielskiej atmosferze. To swego rodzaju trening. Zawodnicy są dobierani według umiejętności.
Pierwsza tego typu impreza w Szczecinku odbyła się we wrześniu 2022 roku.
Na miejscu można było wesprzeć akcję Fundacji DKMS - zarejestrować się i pomóc Kacprowi Białochowi w walce z chorobą - ostrą białaczką szpikową.
“Kacper walczy ze wszystkich sił. Ta choroba próbuje za wszelką cenę go w jakiś tam sposób zgładzić. Próbuje w jakiś sposób zrobić wszystko, żeby po prostu był pokonany. Między innymi my też się staramy, my jako rodzina staramy się znaleźć dla niego genetycznego bliźniaka, bo tylko genetyczny bliźniak jest w stanie go uratować, uratować mu życie, by mógł wrócić do normalnego życia. My chcemy, żeby on wrócił do domu, żeby z nami funkcjonował, z nami żył. Tuż przed swoją chorobą zaręczył się, kupił sobie mieszkanie, zapłacił pierwszą ratę i tak się stało, że nagle zachorował. Z dnia na dzień poczuł się gorzej. Był słaby, miał gorączkę, poszedł do lekarza, myślał, że to jest zwykła grypa”
- mówi Tematowi ciocia Kacpra, Edyta Białoch:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze