Pierwsze kalafiory w sezonie są niezwykle delikatne. Liście otulające główki są blade i jeszcze nie zdążyły przekształcić się w zgrubiałe badyle. Głąb nie jest łykowaty, lecz soczysty i słodki. Takie kalafiory można chrupać wręcz na surowo. I to w całości! Wystarczy jedynie rozdzielić różyczki, głąb pokroić na kawałki wielkości kęsa, a liście posiekać na drobno, niczym nać pietruchy. Aby przełamać słodycz takiego młodego, surowego kalafiora, jako okrasę (tzw. dressing), dobrze jest użyć mieszanki oliwy i musztardy typu dijon, przyprawionej sokiem z cytryny, solą i sporą ilością pieprzu, najlepiej świeżo zmielonego. Ponieważ świeży koperek jest teraz wszechobecny, warto dosypać do całości sporą garść - kalafior z koperkiem bardzo (smakowo) się lubią.
Natomiast na chłodniejsze dni, których pomimo nadchodzącego lata wciąż jeszcze nie brakuje, proponuję kalafiora na ciepło – podpieczonego w śmietance kremówce, pod chrupiącą kruszonką orzechowo-serową. Kruszonka kojarzy się Wam zapewne z ciastami, i słusznie, ale warto też wypróbować jej w wersji wytrawnej. Proces przygotowania jest identyczny jak w przypadku kruszonki słodkiej, eliminujemy jedynie prawie w całości cukier, a część masła zastępujemy serem. W proponowanym przepisie wspaniale sprawdzi się ser pleśniowy, np. nasz rodzimy Lazur Błękitny. A jeśli „pleśniak”, to koniecznie orzechy włoskie. Charakterystyczny, słodkawy smak tych pierwszych i słony, nieco pikantny smak sera pleśniowego współgrają ze sobą smakowicie – nie bez powodu mówią, że przeciwieństwa się przyciągają. Kalafior wpasowuje się w te smaki jak ulał i powstaje trójkąt doskonały. Ponieważ danie jest treściwe i bogate w smaki (orzechy, śmietanka, ser), dobrze jest je podać w towarzystwie czegoś chrupiącego, świeżego, soczystego. Polecam sałatkę z ogórków z musztardowym dressingiem wspomnianym powyżej. Ogórków teraz na rynku pod dostatkiem – takich młodziutkich, powykręcanych, z cienką skórką, słodziutkich. Przy zakupie kalafiora, wrzućcie kilka do torby.
Kalafior zapiekany pod kruszonką
Składniki:
(3 porcje)
Kalafior:
1 duży kalafior
1 ząbek czosnku
ok. 2 łyżek oliwy z oliwek lub oleju rzepakowy (plus trochę do wysmarowania naczynia)
150 ml śmietanki 30%
sól i pieprz do smaku
Kruszonka:
100g mąki
½ łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru
25g masła, schłodzonego
25g sera pleśniowego (polecam Lazur Błękitny)
garść orzechów włoskich
Kalafior obieramy z wierzchnich liści (te najbardziej zewnętrzne wyrzucamy, resztę zachowujemy), płuczemy i dzielimy na różyczki; głąb kroimy na kawałki wielkością podobne do różyczek. W dużym garnku zagotowujemy wodę, dodajemy łyżeczkę soli i wrzucamy przygotowany kalafior (wraz z odłożonymi liśćmi); gotujemy ok. 7 min., aż lekko zmięknie, lecz nie powinien się rozgotować.
W międzyczasie nagrzewamy piekarnik do 200 °C i przygotowujemy kruszonkę. Mąkę przesiewamy do dużej misy, dodajemy sól i cukier. Masło kroimy na małe kawałki, ser ścieramy na tarce o grubych oczkach i wszystko wrzucamy do misy z mąką; rozcieramy palcami, aż składniki połączą i przybiorą postać dużych okruchów. Orzechy włoskie kroimy na drobniejsze kawałki i wcieramy w kruszonkę.
Gdy kalafior jest już ugotowany, odcedzamy go i lekko studzimy. Naczynie żaroodporne smarujemy oliwą/olejem i przekładamy do niego kalafior. Czosnek przeciskamy przez praskę lub ścieramy na tarce o drobnych oczkach i dodajemy do kalafiora. Oprószamy wszystko solą i zmielonym pieprzem oraz skrapiamy oliwą/olejem. Mieszamy wszystkie składniki tak, aby każda różyczka była pokryta przyprawami i czosnkiem (najwygodniej dłońmi, nie bójcie się pobrudzić). Polewamy kalafiora kremówką (nie musimy już mieszać, śmietanka sama spłynie na dno naczynia) i posypujemy kruszonką. Wstawiamy do piekarnika na 35-40 min. Kruszonka najprawdopodobniej zacznie się brązowić już po ok. 15 min., przykryjcie wówczas naczynie folią aluminiową i kontynuujcie pieczenie.
Marta Karcz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze