Reklama

Jerzy Gasiul: Bo co to za rozrywka

27/06/2013 12:28

I jak co roku o tej porze, jesteśmy właśnie w środku sezonu. Mowa o sezonie występów, zjazdów, spotkań, koncertów, pikników (nawet europejskich), regat, festiwali (w tym balonowych), kiermaszy, gier (w tym miejskich, wiejskich i w szachy), zlotów, rajdów, przeglądów i wreszcie powitań (wakacji) i pożegnań (roku szkolnego). Wszystkiego nie sposób nawet wyliczyć, a jest to w ramach, przedłużonych do dwóch tygodni, obchodów związanych z imieninami miasta. A potem? A potem nastąpi cisza. Coroczna, cisza wakacyjna. Cisza nie tylko w parku, na placu Wolności, ale nawet w kinie i na pływalni. Zresztą kto w słoneczne, upalne dni chodzi do (ciemnego) kina, czy nawet na (ogrzewaną) pływalnię? Nic dziwnego, że akurat ten czas wykorzystywany jest do remontów, przerw technologicznych, modernizacji itp. Jakoś już tak jest, że pod koniec czerwca robi się nawet mniejszy ruch na (leśno-polnej) ścieżce rowerowej wokół Trzesiecka. Bo tak naprawdę, to ze szlaku korzystają praktycznie tylko tutejsi. 

A propos ścieżki. Nazwanie jej ścieżką rowerową jest poważnym nadużyciem. Rowerową to ona jest jedynie od strony miasta, a więc tam gdzie można jechać po w miarę gładkich, parkowych alejkach lub po kostce betonowej. Potem pomiędzy ul. Żeglarską, a Szczecińską (już od strony Lasu Klasztornego) jest już tylko ubity grunt. Mało tego. Gdybyż to była jedynie matka ziemia. Komuś do głowy wpadło, aby w miarę gładką i wyjeżdżoną ścieżkę, niczym ciasto kruszonką, posypać grubym, kamienistym żwirem. Teraz nie dość, że się kurzy jak za czołgiem na drawskim poligonie, to na dodatek łeb można sobie skręcić na zwałach luźnych kamieni. Z pewnością pomysłodawca takiej „ulepszonej” nawierzchni nigdy nie jeździł rowerem, a cyklistów widział zza szyby służbowego samochodu. 

Reklama

Kilka dni temu szef SAPiK, bo to głównie dzięki tej instytucji mamy taki wysyp imprez kulturalnych, powiedział mi, że liczył na większą frekwencję. Przynajmniej teraz, raz w roku na imieniny miasta. Rozmawialiśmy akurat przy imprezie balonowej. Tego dnia (pierwszego) na stadionie OSiR widzów było całkiem sporo. Znaczy, całkiem sporo jak na miejscowe zwyczaje. Owszem, widywało się nawet tłumy, ale to było bardzo dawno temu i pamiętają o tym już tylko najstarsi. I nie mam tu na myśli kolejek po kiełbasę w latach 80. Szczecinecczan bardzo trudno wyciągnąć zza telewizora. A to wieje, a to pada, a to późno, a to nie ten dzień tygodnia, a to za gorąco, za zimno i tak na okrągło. Nie jest przypadkiem, że imprezy na placu Wolności odbywają się praktycznie wyłącznie w dni powszednie. A owszem są i takie, które zdarzają się w soboty i niedziele tyle, że frekwencja wówczas więcej niż żałosna. Kto chce, niech sprawdzi. Przykładów nie będzie, bo nie chcę sprawiać organizatorom przykrości. 

Zdecydowana ich większość doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Jeśli organizują coś na placu przed ratuszem to tylko w godzinach pracy sklepów. W naszym mieście nie ma zwyczaju, aby wychodzić na wieczorne spacery. Tu wieczorem, co najwyżej wraca się z imprezy do domu, jadąc pustym autobusem. Choć zdarzają się wyjątki. 

Reklama

Takim wyjątkiem były kiedyś występy cyrkowe. Ale to było jeszcze przed erą telewizyjną. Kto pamięta ten wie, że cyrk przyciągał tłumy. Teraz do cyrku chcą iść co najwyżej przedszkolaki. A tłumy zdarzają się już tylko na otwartych koncertach, rzecz jasna pod warunkiem, że przyjeżdża jakiś znany zespół. Tu nawet nie chodzi o poziom. Wystarczy, że znany. 

Taki koncert szykuje się już w tych dniach. Jak co roku wszystkie okoliczne uliczki, placyki i parkingi przy placu koncertowym na osiedlu Zachód będą zastawione samochodami. Plac ma jedną poważną zaletę. Jest na końcu miasta i z dwóch stron już tylko pola i zarośla. Jeśli ktoś ma obrzydzenie do tojtojek, to może się właśnie tam wysikać. Dlaczego o tym wspominam? Jak zawsze w tak pięknych okolicznościach przyrody nie może się obejść bez stoisk z piwem. O to z wrodzoną sobie troską zadbają browary. Bo co to za rozrywka skoro napić się nie można? I może w tym właśnie tkwi jej popularność? 

Reklama

                                                                                                                                    Jerzy Gasiul

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama