Reklama

Druga rozprawa przeciwko byłemu szefowi SzLOT - Bogusław Sobów niewinny!

14/03/2013 15:44

Druga rozprawa przeciwko byłemu szefowi SzLOT - Bogusław Sobów niewinny!

Dziś (czwartek 14.03) w Sądzie Rejonowym w Szczecinku odbyła się druga rozprawa przeciwko byłemu szefowi Szczecineckiej Lokalnej Organizacji Turystycznej Bogusławowi Sobowowi (podejrzany pozwolił nam na upublicznianie swoich danych osobowych i wizerunku). Sąd uniewinnił podejrzanego od zarzutów i nie stwierdził przestępstwa. Wyrok jest nieprawomocny.
    - Tak, potwierdzam, zostałem uniewinniony. To była taka sprawa odpryskowa z pierwszej rozprawy, która miała swój finał przed świętami w grudniu zeszłego roku - mówi "Tematowi" B. Sobów. - Jeszcze tak na gorąco nie chcę tego wszystkiego komentować, ale składam apelację do Sądu Okręgowego w Koszalinie. Chcę się jak najszybciej oczyścić z zarzutów. Chodzi mi po prostu o zasadę, tym bardziej, że grudniowy wyrok jest dla mnie bulwersujący.
    Przypomnijmy: Pierwsza rozprawa przeciwko B. Sobowowi zakończyła się 19 grudnia 2012 roku. Wówczas sąd ogłosił wyrok – dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. Bogusław Sobów został również zobowiązany do naprawienia szkód finansowych, które, zdaniem sądu spowodował w rezultacie swojej przestępczej działalności, na rzecz: Projektu Civitas Renaissance Plus – 11 tys. euro, Szczecineckiej Lokalnej Organizacji Turystycznej - 27 tys. zł oraz ponad 3 tys. zł na rzecz miasta Szczecinek. To kara, co szeroko uzasadnił w wyroku sędzia Paweł Czerczak, m.in. za nadużycia finansowe. Powstały one w wyniku oszukiwania rodzimej firmy, np. przy zakupie i zapłacie za transport z Holandii do Szczecinka taksówek wodnych oraz wykazywania błędnych danych w rozliczeniach delegacji służbowych. Sędzia podkreślił też, że wpływ na wydanie wyroku w zawieszeniu miała m.in. dotychczasowa niekaralność B. Sobowa.
    – Absolutnie nie zgadzam się z uzasadnieniem wyroku. Dlaczego? Otóż jest podstawowa zasada w prawie, że wszelkie wątpliwości należy tłumaczyć na rzecz oskarżonego. Jeżeli sąd tłumaczy, że brak jakiegoś dowodu działa na niekorzyść oskarżonego, to w mojej ocenie sąd łamie tę podstawową zasadę - powiedział nam wówczas mecenas Mirosław Wacławski, obrońca oskarżonego. (sw)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama