Reklama

Do Turowa z Dretynia

30/06/2009 14:47



Proboszcz parafii w pomorskim Dretyniu Stefan Maliczewski, kiedy żegnał się z wiernymi wypomniał im, iż na tacy lądowały banknoty o zbyt niskich nominałach, które nadawały się jedynie do podtarcia... 
    O sprawie napisał dziś (30.06) portal internetowy „gs24.pl”. Teraz kontrowersyjny ksiądz przenosi się do parafii w podszczecineckim Turowie. No chyba, że biskup zmieni zdanie.
    Jak napisał portal, proboszcz sam zabiegał o przeniesienie do Turowa. W Dretyniu, w którym pozostanie jeszcze miesiąc, spędził aż osiemnaście lat.
    Wierni nie pozostawiają na swoim pasterzu suchej nitki. - Słuchałam i aż mnie zatkało. Nasz proboszcz znany jest z braku dyplomacji, ale żeby takie rzeczy opowiadać w czasie kazania. Poczułam się urażona i wyszłam – powiedziała portalowi oburzona mieszkanka Dretynia.
    Przygotowałem dla was elaborat. To moje pożegnanie z wami - oświadczył ksiądz na niedzielnej mszy. - Proboszcz pojechał ostro po wszystkich. Dostało się dziennikarzom, szkole, radzie parafialnej.
    I dalej. Proboszcz ocenił rok po roku swoją bytność w dretyńskiej parafii. - Narzekał na wszystko i na wszystkich. Miał pretensje, że ludzie mało dawali na tacę. Stwierdził, że podobnymi nominałami, czyli niskimi, podcierano się w toalecie w czasie budowy plebani. Miał żal, że rada parafialna nie zgodziła się na oddanie cmentarza do zarządzania komuś z zewnątrz. Ksiądz sam nie chciał się nim zajmować - opowiada parafianka.

    Mało tego. Wielu ludzi proboszcz wymienił po nazwisku, wytykając im, co tylko się dało. - To nie było pożegnanie. To było obrażanie i lekceważenie. Aż dziw bierze, że proboszcz wytrzymał tu osiemnaście lat. Z tego, co mówił można było wywnioskować, że tylko u nas cierpiał - ocenia kolejna parafianka. - To, co powiedział dyskwalifikuje go, jako duszpasterza. Wyzierała z niego agresja. Potraktował nas bardzo źle.
    Parafianie usłyszeli jeszcze od proboszcza, że w ogóle nie czuje się z nimi związany. - Nie zapraszajcie mnie na wesela czy pogrzeby, bo itak nie przyjadę. Może, co najwyżej do dwóch, trzech osób - słuchali zdumieni parafianie. (opr. red)
 foto: stock.xchng

Źródło: Na tacy lądowały banknoty o niskich nominałach, nadające się jedynie do podtarcia: pożegnanie księdza z parafią w Dretyniu - gp24.pl.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zielone - niezalogowany 2009-07-09 09:29:32

    idę do kościoła pomodlić się do Boga a nie popatrzeć na księdza. Jeśli kazanie parafianie wzięli tak do siebie to może każdy dopatrzył się siebie w tym "podcieraniu dupy pieniędzmi"? Może przydałby się wszystkim porządny rachunek sumienia?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zielone - niezalogowany 2009-07-09 09:25:35

    A do kościoła to chodzisz bo Ciebie cała wioska zna i gdzybyś nie poszła to by cię obgadali? Może zastanów się nad zmianą wiary?...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zielone - niezalogowany 2009-07-09 09:22:29

    a mnie ciekawi która to PARAFIANKA tak Księdza obsmarowała? Pewnie czuje się teraz jak gwiazda, więc może przynajmniej przedstawi się z imienia i nazwiska wszystkim swoim fanom? Łatwo jest obrzucić kogoś błotem w internecie i pozostać bezimienną. Mnie takie coś po prostu napawa odrazą!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama