Od hiszpańskiej komedii po polski dramat obyczajowy - tak w skrócie rysuje się przewidziany na luty program szczecineckiego Dyskusyjnego Klubu Filmowego.
Już 6.02 widzowie będą mieli okazję zobaczyć wyróżnioną na festiwalu Filmowym i Artystycznym „Lato Filmów” najnowszą komedię obyczajowa autora „Grubasów” i kultowego „Granatowy Prawie Czarny”. Mowa o filmie „Kuzyni”, który opowiada historię trzech spokrewnionych ze sobą mężczyzn wspólnie stawiających czoło problemom z kobietami. Kiedy jeden z nich, Diego, zostaje porzucony przez swoją wybrankę w przeddzień ich wymarzonego ślubu, na ratunek śpieszą mu jego dwaj kuzyni - kobieciarz Julian i hipochondryk Jose Miquel. Razem upijają się mszalnym winem, a potem wpadają na genialny pomysł, żeby odnaleźć pierwszą miłość Diega w miasteczku, gdzie jako dzieci spędzali wakacje. Okazuje się, że Martina wciąż tam mieszka. Diego, mając nadzieję, że uda mu się rozpalić stary płomień nowym blaskiem i przy okazji zapomnieć o traumie, stara się wszelkimi sposobami zdobyć względy dawnej ukochanej.
Kolejną propozycją jest nominowany do Oscara w 2012 roku, triumfator festiwalu filmowego
w Toronto film „Pan Lazhar”, będący adaptacją sztuki pod tym samym tytułem, kanadyjskiej dramatopisarki Evelyne de la Cheneliere. Opowiada on historię algierskiego imigranta, który trafia do szkoły podstawowej, by zastąpić tragicznie zmarłego nauczyciela. Podczas gdy klasa przechodzi powolny proces wychodzenia z traumy, nikt w szkole nie uświadamia sobie trudnej i bolesnej przeszłości nowego opiekuna, ani ciągłego ryzyka deportacji w obliczu, którego bohater stoi. Jednak nie każdemu podoba się osoba pana Lazhara, w zdominowanej przez kobiety placówce. Pomimo przeciwności mężczyzna z oddaniem angażuje się w pomoc dzieciom, które przeżywają śmierć poprzedniego nauczyciela, jednak nikt nie zdaje sobie sprawy, że pan Lazhar sam znajduje się w potrzebie. Jest on jednak gotowy poświęcić siebie, aby pomóc dzieciom we wkraczaniu w dorosłe życie oraz oswajaniu milczenia i tajemnicy śmierci. Film zostanie wyświetlony 13 lutego.
Natomiast „Holy Motors”, który mieszkańcy będą mogli obejrzeć 20 lutego, to eksperymentalny, surrealistyczny i skandalizujący obraz autora słynnych „Kochanków na moście”, okrzyknięty największym przegranym ubiegłorocznego festiwalu w Cannes. Czy sprawiedliwie? Jest to oniryczny poemat filmowy, zawierający elementy zabawy konwencjami gatunkowymi współczesnego kina oraz wizualne szaleństwo. Film przybliża nam historię Oskara, pracującego dla tajemniczej agencji milionera, mającego dość ekscentryczne podejście do życia. Główny bohater codziennie może być kimś innym – jego praca polega na wcielaniu się w role obcych ludzi, poświęcając w ten sposób własną tożsamość. Raz staje się żebrakiem, raz ojcem rodziny, a innym razem akordeonistą. Pewnego dnia Oskar staje przed trudnym pytaniem: jak długo można żyć zmagając się z problemami i emocjami innych ludzi?
Ostatnią propozycją na nadchodzący miesiąc (który zostanie wyświetlony 27 lutego) jest najnowszy film znakomitego polskiego reżysera. To także pierwszy pełnometrażowy obraz Domaradzkiego zrealizowany po jego powrocie z Australii. „Piąta pora roku” opowiada historię o dwojgu dojrzałych ludzi, którzy już dawno temu stracili nadzieję na to, że coś wyjątkowego jeszcze ich w życiu spotka. Z pozoru dzieli ich niemal wszystko. Witek jest, pochodzącym ze Śląska, owdowiałym kierowcą. Natomiast Barbara to emerytowana nauczycielka muzyki, która nie może pogodzić się z odejściem bliskiej jej sercu osoby. Chcąc spełnić ostatnią wolę znanego malarza, z którym spędziła najszczęśliwsze lata swojego życia, wyrusza aby rozsypać jego prochy nad polskim morzem. Niespodziewany splot wydarzeń stawia na jej drodze Witka, z którym wyrusza w długą i trudną podróż na drugi koniec kraju. (mg)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze