Już po raz piąty dawcy, biorcy i wolontariusze z całej Polski, skupieni wokół Fundacji Przeciwko Leukemii odwiedzą Szczecinek. Uroczysta gala V Zjazdu Dawców Szpiku i Wolontariuszy planowana jest na sobotę, 22 czerwca. Tradycyjnie już zjazd będzie miał miejsce w sali kina Wolność. Nad Trzesiecko ma przyjechać ponad 180 osób z całego kraju.
W jakim celu dawcy życia oraz osoby, którym to życie podarowano spotykają się właśnie w Szczecinku? - Przede wszystkim chcemy pokazać tym ludziom, którzy już przekazali swoje komórki po to, aby inni mogli żyć, że o nich nie zapominamy. Że o nich pamiętamy, że chcemy się z nimi spotykać - tłumaczy prezes fundacji Henryk Siegert. - To jest też dobry sposób do propagowania oddawania komórek do transplantacji szpiku. Takie zjazdy są również doskonałą okazją do tego, by można się było spotkać z osobami, które na co dzień zajmują się leukemią od strony medycznej, np. z lekarzami transplantologami, którzy również są zaproszeni.
- Poza tym wszystkim uczestnicy zjazdów doskonale czują się w swoim towarzystwie. Mają ze sobą dużo wspólnego. No i w większości są zakochani w naszym mieście. My może na miejscu nie widzimy tego, co ma Szczecinek, a oni naprawdę chcą do Szczecinka przyjeżdżać. Wśród uczestników zjazdu słyszy się dużo pozytywnych słów na temat miasta, ludzi i atmosfery, jaka tu panuje. Dlatego jest to już piąty zjazd organizowany w Szczecinku, choć o organizację podobnych wydarzeń ubiegają się inne miasta w kraju - dodaje nasz rozmówca.
Jak zaznaczył prezes fundacji Henryk Siegert, od ostatniego zjazdu zrealizowanych dawców szpiku przybyło. Widać to jeśli nawet przyjrzymy się liczbom w skali naszego miasta i regionu. Podczas ubiegłorocznego zjazdu zrealizowanych dawców z naszego terenu było 50. Teraz jest ich 55, w tym 4 dwukrotnie. - Przy prawdopodobieństwie 1 do 25 tys. to jest bardzo duży przyrost. Zarejestrowanych potencjalnych dawców mamy 2904 osoby - podkreśla prezes, po czym dodaje: - Nakłonić ludzi do tego, by znaleźli się w bazie dawców szpiku, nie jest trudno. To tylko kwestia wyjaśnienia, na czym to wszystko polega. Szczególnie jeśli chodzi o ludzi młodych. Oni chwytają to w lot. Problem zaczyna się wtedy, gdy zostaje ktoś wytypowany jako dawca, ale nie możemy go znaleźć. Przy tej migracji ludności, wędrówkach w różne strony świata nieraz już było tak, że kilka osób zarejestrowanych w naszej bazie musieliśmy przekazać do rejestru zagranicznego.
Mówi Henryk Siegert: - Bywało tak, że rejestrowaliśmy po 300 osób za jednym razem. W tej chwili jest to trochę mniejsza liczba. Podczas ostatniej rejestracji było 200 osób. Wynika to z faktu, że w szkołach jest mniej uczniów przez niż demograficzny. Chociaż procentowo nic się nie zmieniło. Wciąż mniej więcej 30 procent ludzi, z którymi się spotykamy, rejestruje się jako potencjalni dawcy. Najbliższa rejestracja odbędzie się 24 czerwca w Białogardzie. Organizuje ją osoba, która żyje dzięki przeszczepowi szpiku.
W Szczecinku kolejną rejestrację planujemy w październiku bądź w listopadzie. Kiedy rejestrowaliśmy wiosną, duża grupa młodych ludzi zgłaszała nam, żebyśmy wrócili jesienią, gdy oni skończą już 18 lat. Także musimy to zrobić. Jeśli ktoś jest chętny, zapraszamy. (sz)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze