Rodzina-to dziadkowie,rodzice,dzieci. Łączą je więzi jakie przeżywają; radości i smutki.Jak jesteśmy dziećmi to miłość rodziców i dziadków ,ich postępowanie są naszym wzorem, pozostają w pamięci, kształtują zręby naszej osobowości. To właśnie miłość rodzinna ma zasadnicze znaczenie.
Wzór własnej rodziny najczęściej w dorosłym życiu staje się punktem odniesienia i wzorem według którego oceniamy siebie i innych.To dzięki rodzinie kształtuje się w nas coś - co nazywamy radością życia ,albo jej brakiem ,bo rodzina bywa antywzorem.
Obecnie rodzina poddawana jest różnym próbom i manipulacjom . Często przemiany społeczno - ekonomiczne wymuszają takie zachowanie ,które uderza wprost w wartości budujące rodzinę i rujnują tworzące je więzi. W dzisiejszych czasach z różnych powodów lepiej jest być matką samotnie wychowując dziecko lub być w związkach partnerskich niż tworzyć prawdziwą rodzinę.
W Polsce najgorszą bolączką jest brak pracy.Wiele osób z tego powodu opuszcza swoje rodziny i swoje środowisko w poszukiwaniu pracy a tym samym lepszego życia.Nikogo nie można posądzać o złe intencje. W większości przypadków chodziło tylko o to,przynajmniej deklaratywnie,by pomóc ekonomicznie swojej rodzinie.
Jednak nie wszyscy wytrzymali tę presję.Poczucie oddalenia i samotności przynosi zazwyczaj opłakane skutki.
Badania które przeprowadziła Fundacja Prawo Europejskie; dotyczące polskich dzieci ,wykazały , że w 2007 r, gdzie rodzice wyjechali za granicę do pracy - znalazło się 1299 dzieci w domach dziecka lub w rodzinach zastępczych. Rodzice którzy wyjechali przestali się swoimi dziećmi zajmować.
Każdego dnia ze środków społecznego przekaz, można się dowiedzieć , jak dramatyczny jest los tych dzieci , jak źle znoszą sytuację rozłąki. Czują się sierotami czy też "eurosierotami" - jak nazywają to zjawisko fachowcy.Dwa lata nieobecności bliskich dla dorosłego nie wiele, ale dla malucha całe życie.Wyjazd rodzica, gorzej rodziców to czas , który rujnuje a nie buduje dziecięcy świat.
Każdy wybór ma swoje skutki. Nie wszystko się odrobić i naprawić.Zdumiewa mnie jednak beztroska tych, którzy dają życie,a potem nie chcą za to życie brać odpowiedzialności, albo - niestety - wybierają pieniądze zamiast miłości do swoich dzieci.
Czy w tym roku te "eurosieroty" będą miały Dzień Dziecka ,wakacje itp; Sądzę , że nic się nie zmieni gdyż sytuacja ekonomiczna w naszym Kraju nie jest zadowalająca.
Sprawy rodziny ,jej stabilizacja i dobro małych dzieci powinny być priorytetem Władz Polskich.Wybierani przez nas przedstawiciele Władz Samorządu, Sejmu i Senatu powinni pochylić się nad polską rodziną, która jest najważniejszą komórką życia społecznego.
Danuta Ziętara
foto: sxc.hu
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze