Reklama

Czytaj, zanim podpiszesz

12/02/2013 12:08

Zaczęło się od tego, że w 2007 roku pan Stanisław postanowił odwiedzić market. Powodem był remont w domu. Na miejscu okazało się, że trwa właśnie akcja promocyjna banku i łatwo można - praktycznie "od ręki’ - mieć przyznaną kartę kredytową firmowaną przez bank i sklep. Dzięki karcie można było zrobić zakupy o wartości do 1600 zł, a zobowiązania spłacać raz w miesiącu według wysokości zaciągniętego zobowiązania. Zakupy były udane, pieniądze na karcie były, ale szybko się skończyły. Pojawiły się za to problemy.

- Spłacałem regularnie i liczyłem co do grosza - mówi wzburzony pan Stanisław. - Nie jestem bogaty i każda złotówka się liczy, wiadomo jak to jest...
Bank jednak równie regularnie przysyłał monity, ponieważ wpłacane przez pana Stanisława kwoty były zbyt niskie. Na bilingach zaczęły się pojawiać dodatkowe pozycje. “Opłata za zawiadomienie telefoniczne - 5 zł”, “Opłata za list - zawiadomienie - 10 zł”. A 45 złotych kosztowała, na przykład, “Opłata za obsługę opóźnienia w spłacie”...
Ostatecznie, po wielu wezwaniach windykacyjnych i telefonach, karta została spłacona z nadwyżką 41 złotych, która to została zwrócona nadawcy.

Pan Stanisław obliczył jednak, że do całego interesu “dopłacił” bankowi w ciągu całego czasu spłaty 1451 zł. Ponieważ czuł się wyjątkowo pokrzywdzony i oszukany, w marcu 2011 roku złożył doniesienie do prokuratury. Policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Szczecinku wszczęła postępowanie z Art. 286. § 1 Kodeksu Karnego: “Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.” Dochodzenie zostaje jednak umorzone w grudniu 2011. “Czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego”. Podtrzymał to Sąd Okręgowy w Koszalinie, nieodwołalnie.

- Czuję się oszukany przez bank, przez prokuraturę, sąd... Wiele w życiu przeżyłem, ale to przeszło wszystko - mówi były klient banku. - Piszę teraz pisma do Prokuratury Krajowej, ale nie mam odzewu...

Reklama

Niestety, pan Stanisław najprawdopodobniej niedokładnie zapoznał się z umową z bankiem oraz z warunkami spłaty wymaganych kwot minimalnych. A te akurat, w przypadku kart kredytowych, są niezmiernie istotne...
- Takich spraw, kiedy klienci niedokładnie przeczytają umowę, jest znacznie więcej - tłumaczy Rzecznik Praw Konsumenta Tadeusz Bobryk. - Problem ten dotyczy przede wszystkim osób starszych, ale nie tylko. Trzeba zawsze czytać umowy, ponieważ zawsze całkowitą odpowiedzialność klient bierze na siebie. Nikt nie jest nas w stanie zmusić, abyśmy umowę podpisali od ręki. Można ją przecież wziąć do domu i na spokojnie przeanalizować.

Z informacji udzielonej przez rzecznika wynika, że problematyczne umowy, o których mowa, są różne: dotyczące zakupu sprzętu rehabilitacyjnego, usług energetycznych, telekomunikacyjnych czy tak, jak w przypadku pana Bronisława - kart kredytowych.

- Tyle się na ten temat mówi: że nie powinno się wpuszczać domokrążców albo pochopnie podpisywać umów, a ludzie i tak to robią. Specjaliści od marketingu doskonale wiedzą, jak podejść klienta. A później jest płacz i szukanie pomocy.

- Należy zaznaczyć, iż najważniejszą rzeczą w przypadku zawierania umów, niezależnie od tego czy jest to umowa o świadczenie usług telekomunikacyjnych, umowa o kredyt w banku czy umowa zakupu - jest zapoznanie się z jej postanowieniami. Składając podpis na umowie, abonent lub strona potwierdza, że akceptuje warunki w niej zawarte. Rezygnując z zapoznania się z treścią umowy przed jej podpisaniem, zawsze działamy na własną szkodę i na własną odpowiedzialność zawarte - dodaje Tadeusz Bobryk. (sz)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama