Reklama

Czynsze z dopłatami

08/04/2013 05:00

 

Wszystko drożeje. Za kilka miesięcy wzrosną rachunki za wodę, śmieci, a także za czynsz. Utrzymanie wielu rodzin okazuje się coraz trudniejsze, nic więc dziwnego, że coraz więcej osób myśli o tym, by ubiegać się o pomoc z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. W ubiegłym roku ośrodek udzielił pomocy 1969 szczecineckim rodzinom. W śród nich przeważają osoby chore, niepełnosprawne oraz bezrobotne. 2985 rodzin otrzymywało świadczenia rodzinne, 415 korzystało z funduszu alimentacyjnego, a 1287 gospodarstw, które nie radziły sobie ze zbyt wysokimi rachunkami, musiało skorzystać z oferowanego przez MOPS dodatku mieszkaniowego. 

Reklama

Okazuje się, że na pomoc osobom, które nie są w stanie sprostać wzrastającym z roku na rok opłatom, ośrodek wypłacił w ostatnim czasie 11 594 świadczeń, przeznaczając na ten cel nieco ponad 2,5 mln zł. Dodatki mieszkaniowe stanowią 15 procent wszystkich świadczeń aktualnie wypłacanych przez szczecinecki MOPS. Czy to dużo?

- Trudno powiedzieć. To zależy, jaki przyjmiemy punkt odniesienia - tłumaczy Dorota Borys, Kierownik Działu Obsługi Świadczeń i Dodatków Mieszkaniowych. - Szczecinek liczy około 40 tys. mieszkańców. Jeśli liczbę osób korzystających z dodatków mieszkaniowych zestawimy z liczbą mieszkańców Szczecinka, będziemy mieli jakiś obraz sytuacji, ale czy właściwy? Naprawdę, nie sposób odpowiedzieć, nie wyznaczając wcześniej odpowiedniego punktu do porównania. 

Reklama

Na jaką kwotę dodatku mogą liczyć osoby, ubiegające się o pomoc? - Jest ona zróżnicowana i zależy od wielu czynników - dodaje nasz rozmówczyni. - W składanym wniosku należy podać m.in. wysokość dochodów, liczbę członków rodziny, a także to - czy dane mieszkanie jest np. mieszkaniem spółdzielczym, komunalnym czy własnościowym; czy jest to mieszkanie w bloku, czy dom jednorodzinny. Ważne jest też to, z jaką powierzchnią użytkową mamy do czynienia. 

Co ważne, wysokość dodatków mieszkaniowych co roku się zwiększa. W ubiegłym roku średnia wysokość tego świadczenia wynosiła: w mieszkaniach ZGM-TBS - 262 zł, w mieszkaniach spółdzielczych - 175 zł, we wspólnotach mieszkaniowych - 181 zł, w mieszkaniach prywatnych - 250 zł, zakładowych oraz innych - 190 zł miesięcznie.

Reklama

Niestety, nie wszystkim mieszkańcom, którzy chcieliby uzyskać pomoc, ośrodek takowej udziela. W ubiegłym roku wydano 190 decyzji odmownych. Dla porównania w 2011 roku wśród osób ubiegających się o dodatek mieszkaniowy wydano 137 negatywnych decyzji. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy przeprowadzono 230 wywiadów środowiskowych, po których w 14 przypadkach zostało wznowione postępowanie administracyjne. Po jego zakończeniu okazało się, że 9 rodzin musi zwrócić dodatek mieszkaniowy i to podwójnie. - Wywiad środowiskowy jest jedynym sposobem, abyśmy mogli sprawdzić, czy dane mieszkańców, które podają w kierowanych do ośrodka wnioskach, są prawdziwe. Czasem bywa, że sytuacja, o której piszą nasi wnioskodawcy, zupełnie odbiega od rzeczywistości.

- Dodatek jest także wstrzymywany w momencie, gdy osoba, która go wcześniej pobierała, przestała opłacać czynsz. Co roku zdarzają się przypadki, że wskutek rosnącego zadłużenia zatrzymaliśmy wypłacanie tego świadczenia.

Reklama

W 2012 roku z powodu nieopłacania różnicy między dodatkiem a czynszem wstrzymano 247 decyzje, dzięki którym konkretne rodziny w Szczecinku otrzymywały dodatek mieszkaniowy. Dla porównania w roku 2011 liczba wstrzymanych decyzji wynosiła 260. (sz) 

foto: sxc.hu

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    lolo - niezalogowany 2013-04-08 12:50:47

    dobre na pomoc z mopsu taka dobra to moga liczyc tylko menele i wariaci

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WWW - niezalogowany 2013-04-08 11:02:20

    Przykro mi to pisać, ale gros z tych dopłat trafia do ludzi niesprawiedliwie, bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że na papierosy i alkohol pieniądze zawsze są, a na czynsz już nie i trzeba prosić (żądać?) pomocy. Poza tym często beneficjenci nie szanują ani tych środków ani miejsc w których znaleźli schronienie. Dodając fakt, że wiele osób na prawdę potrzebujących wstydzi się wyciągnąć rękę, a urzędnikom niespieszno do rzetelnej oceny sytuacji obdarowanych, rysuje się nieco kulejący obraz systemu pomocy. Oczywiście są chlubne wyjątki, ale niestety to tylko wyjątki. Jestem za tym aby państwo odczepiło się od obywateli (zarówno od strony roszczeniowej jak i od strony "opiekuńczej") i pozwoliło ludziom działać - zrobiliby to samo taniej, lepiej i bardziej uczciwie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mały2011 - niezalogowany 2013-04-08 10:40:04

    dwie starsze osoby na 60-ciu metrach ale o zamianie nawet nie myślą

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama