Reklama

Czynsz podniesiony o 108% a ogrzewania... nie ma

25/02/2013 14:21

O dramacie mieszkańców jednej z kamienic usytuowanych przy ul. Wyszyńskiego w Szczecinku pisaliśmy już w grudniu. Od ponad roku toczą oni swoisty bój z właścicielem budynku. Sprawa nie jest błaha, ponieważ ceną w tej nierównej walce jest zdrowie wszystkich mieszkańców oraz cały ich dorobek, który, w wyniku niedbalstwa właściciela, z dnia na dzień coraz bardziej niszczeje.
Przypomnijmy. Problemy lokatorów zaczęły się w połowie 2011 roku, kiedy to firma Społem sprzedała kamienicę szczecińskiej spółce Masta. Nowy właściciel, Tadeusz Staciwa, który najwyraźniej chciał znacznie zmniejszyć koszty utrzymania budynku, rozebrał kotłownię, dzięki której do mieszkań w całym budynku było dostarczane ciepło. Na tym jednak nie koniec: w październiku ub. r. wynajęci przez niego pracownicy zdjęli w większości mieszkań kaloryfery, w efekcie czego mieszkańcy zostali bez ogrzewania. Jak mówią mieszkańcy, właściciel jest dla nich nieuchwytny i nie są w stanie nawiązać z nim żadnego kontaktu. W tej niełatwej sytuacji pomoc mieszkańcom kamienicy zaoferowało miasto, które poprzez spółkę MEC, zakupiło węzeł cieplny już w sierpniu ubiegłego roku.
- Inicjatywa wyszła od burmistrza, który 21 lutego 2012 r. spotkał się z mieszkańcami tego budynku oraz właścicielem, w charakterze rozjemcy. Podczas spotkania, pan Staciwa, właściciel nieruchomości, zobowiązał się do usunięcia usterek i podłączenia budynku do sieci grzewczej oraz rozliczenia wpłat najemców w taki sposób, aby zrekompensować im finansowo braki ogrzewania – wyjaśniał nam w jednej z poprzednich rozmów Tomasz Czuk, rzecznik prasowy Urzędu Miasta.
Niestety, właściciel zamiast zadbać o poprawę warunków bytowych lokatorów, sięgnął głębiej do ich kieszeni i podniósł czynsz za mieszkanie aż o 108 procent! Była to jedyna zmiana, jakiej dokonał w kwestii „polepszenia” warunków. Ponadto, jak nam powiedział jeden z mieszkańców feralnej kamienicy, podczas remontów, które miały na celu doprowadzenie ciepła do mieszkań, pracownicy... okradli klatkę schodową. Ze schodów zniknęły mosiężne listwy, przez co lokatorzy muszą zachować szczególną ostrożność poruszając się po klatce schodowej, aby nie doszło do tragedii.
To jednak nie jedyne straty, jakie ponieśli do tej pory mieszkańcy.  W wyniku wyziębienia organizmu, spowodowanego stałym przebywaniem w nieogrzewanym mieszkaniu, coraz częściej chorują, a co za tym idzie – dużo więcej muszą wydać na leki. Przed wilgocią nie uchroniły się też nie tylko ściany, ale przemoknięte i zawilgocone są również wszystkie ubrania, pościele, koce, a nawet meble. Mieszkańcy feralnej kamienicy, chcąc walczyć o godne warunki bytowe, złożyli doniesienie do prokuratury. W walce z nieuczciwym właścicielem mieszkańców wspierają również władze Szczecinka. Również Poseł na Sejm RP Wiesław Suchowiejko skierował na ręce Prokuratora Rejonowego w Szczecinku Janusza Bugaja zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Czy teraz, po blisko 3 miesiącach, sytuacja mieszkańców kamienicy przy ul. Wyszyńskiego uległa poprawie?
- Do tej pory nic się nie zmieniło. W ciągu ostatnich kilku dni podobno miało być już ciepło, ale... raczej się na to nie zanosi. Nikt nic nie robi, Nie są wykonywane żadne prace. Kiedy były takie duże mrozy, to u sąsiadki pękły zamarznięte rury i musieli połowę kafelków w łazience rozbierać, żeby jakoś to załatać. W drugiej klatce też popękały rury i zalało dwa mieszkania. Nie wiem, kto im pokryje te straty - mówi Krzysztof Kowalczyk, jeden z mieszkańców kamienicy. - Przeżywamy tu dosłownie horror. Moja żona cały czas choruje, ciągle chodzi do lekarzy. Ja też już mam dość. Niech ktoś coś w końcu zrobi, niech miasto da nam jakieś mieszkanie albo niech go jakoś ukarzą, bo to jest horror. Patologicznym rodzinom daje się mieszkania, które oni niszczą i dewastują, a później dostają następne mieszkanie, bo znam takie przypadki. A porządni ludzie, którzy płacą czynsz, nie mają co liczyć na taką pomoc.
Jak mówi nasz rozmówca, kontakt z właścicielem nieruchomości jest niemożliwy, więc lokatorzy nic nie wiedzą. Póki co przestali otrzymywać rachunki za czynsz oraz za wodę, ale nie wiedzą, dlaczego tak się stało.
- Ja już właściciela nie widziałem z pół roku. Przez dwa miesiące nawet nam nie wystawił faktury za czynsz. A co z wodą? Też nie wiem. Już od kilku miesięcy nikt nie przyszedł spisać wodomierzy i nie wiem co się dzieje. Kto będzie płacił za wodę i jak to będzie rozliczone? Tu jest jeden wielki bałagan. – kontynuuje jeden z lokatorów. - My już mamy dość tego wszystkiego, niech nam chociaż dadzą jakiś mały pokój, żebym miał ciepło, kiedy wracam z pracy, a nie zaraz siadać pod kocami przy grzejnikach elektrycznych. Kto mi teraz za prąd zapłaci? Ja więcej za prąd zapłacę, jak za ten czynsz. Przecież już od października grzejemy mieszkanie elektrycznymi grzejnikami. Większość sąsiadów też ogrzewa mieszkania używając butli gazowej. Przecież instalacja jest tak przegrzana, że kiedy pójdzie zwarcie, to wszystko się tu spali. A ludzie przeważnie ogrzewają butlami gazowymi. Pewnie wszyscy się zainteresują tym, kiedy dojdzie w końcu do jakiejś tragedii. Od tamtej pory, kiedy Społem sprzedał kamienicę nowemu właścicielowi, przeżywamy tu horror. Ja już nie wierzę w żadne cuda. Ten, kto ma zdolność kredytową, to bierze kredyt, kupuje jakieś małe mieszkanie gdziekolwiek i ucieka. Mnie na to nie stać, nikt mi nie da takiego kredytu. Prokuratura podobno coś z tym zaczyna robić, ale zanim wszystko ruszy, minie zapewne dobre pół roku.
Mieszkańców w walce o godne warunki bytowe wspiera również Urząd Miasta, ale i on ma związane ręce. Obecnie w szczecineckiej prokuraturze trwa postępowanie wyjaśniające, a finał niestety nie wydaje się być bliski.
- Miasto uczyniło w obecnej sytuacji wszystko, na co zezwala polskie prawo. Nie jesteśmy właścicielem nieruchomości i nie mamy tytułu prawnego do prowadzenia tam jakichkolwiek prac remontowych. Jeśli chodzi natomiast o zainstalowanie węzła cieplnego, to w dalszym ciągu czekamy aż właściciel kamienicy łaskawie wskaże nam pomieszczenie, w którym będziemy mogli je zamontować. Tak czy inaczej sytuacja jest patowa – mówi rzecznik prasowy Urzędu Miasta.(mg)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama