Reklama

Czy brak promocji pomoże znaleźć strefowych inwestorów?

10/06/2011 11:52


Co słychać w szczecineckiej strefie ekonomicznej? Ano niewiele. Dotychczas żaden potencjalny, duży inwestor, mogący zmniejszyć stopę procentową bezrobocia w Szczecinku o ładnych parę punktów, się nie pojawił. Kryzys? Niekoniecznie. Białystok, Ostaszewo, Mielec, Łódź czy nawet niewielka Brzezówka w gm. Ropczyce – w ciągu ostatnich dni potwierdziły, że zainteresowanie inwestorów strefami ekonomicznymi jest raczej duże, czego dowodem jest to, że wiele znaczących przedsiębiorców gotowych jest otworzyć tylko w tych kilku, przykładowych miejscowościach swoje podwoje.
Jakie działania podjęto w naszym mieście, aby szerzej rozreklamować szczecinecką i strefę i wzorem innych miast przyciągnąć nad Trzesiecko nowych, dużych pracodawców? Przypomnijmy. Od stycznia tego roku „promocją gospodarczą miasta” zajmuje się Wydział Rozwoju UM. Na początku roku przygotowano prezentację dla inwestorów w kilku wersjach językowych. Jeszcze pod koniec lutego poinformowano „Temat”, że w trakcie tworzenia jest specjalna witryna internetowa. Materiały dotyczące specjalnej strefy ekonomicznej miały także zostać przesłane do polskich placówek dyplomatycznych, do izb gospodarczych i do potencjalnych inwestorów. Wówczas planowano też, że szczecinecka strefa będzie prezentowana w oparciu o przygotowywane przez miasto materiały promocyjne przez podmiot zarządzający strefą - Pomorską Agencję Rozwoju Regionalnego S.A. - na targach nieruchomości w Hannowerze.
Targi już za nami. Witryna też już działa. Pora na pytanie: co dalej? Kolejne targi, prezentacje, udział w spotkaniach, sympozjach czy – przyjazd potencjalnych inwestorów w odwiedziny do Szczecinka? A może koordynatorzy strategii promocyjnej strefy planują wdrożenie w życie innego, być może bardziej niekonwencjonalnego pomysłu? Wszak wszystkie – mniej lub bardziej sztampowe - metody zachęcające do inwestowania w Szczecinku są dobre. Warto też je nagłaśniać, by docierały do najszerszego grona osób.
Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że Szczecinek pod tym względem będzie się wyróżniał. Zgodnie z informacją, jaką otrzymaliśmy od rzecznika UM, Konrada Czaczyka, najnowszym pomysłem zespołu czuwającego nad „promocją gospodarczą miasta” jest… brak promocji. - Miasto cały czas aktywnie działa w tej kwestii – wyjawia miejski rzecznik. - Nie możemy jednak zdradzać wszystkich szczegółów, ponieważ inne samorządy też poszukują inwestorów i nie chcemy podsuwać konkurencji pomysłów - dodaje.
Innowacyjnie? A jakże. Miejmy nadzieję, że te – tajemnicze – działania miasta zostaną zauważone przez inwestorów. Opinii publicznej pozostaje natomiast wiara, że za brakiem chęci podzielenia się nowymi pomysłami na znalezienie nowych inwestorów w szczecineckiej strefie ekonomicznej nie kryje się… brak jakichkolwiek pomysłów. (z)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wyborca - niezalogowany 2011-06-12 03:33:33

    głosowałeś na po teraz idź do nich nieudaczniku życiowy napewno ci coś znajdą-swoich nie zostawiają

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    nie inwestujący w Szczecinku - niezalogowany 2011-06-12 01:39:58

    Do anty reklamy nie potrzebna jest TERRA. Wystarczy widok kopcących kominów i smród w mieście. Kto myśli to nie zainwestuje bo zbyt wiele by ryzykował. Nie odwracj KOTA OGONEM. W te bzdury pewnie sam nie wierzysz ale cóż tonący brzytwy się chwyta.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    czarny - niezalogowany 2011-06-11 16:05:59

    Widzisz kolego, sam wspomniałeś, że JHD w 2006 roku był na sotkaniu w Liceum, w którym się uczyłeś. Pewnie w tej chwili jesteś na studiach lub może je juz skończyłes, dlatego masz pełną głowę mądrości, które Ci tam wtłoczono. Niestety nie masz jeszcze tak zwanego życiowego doświadczenia, które często zastępuje wykształcenie i jest o wiele lepszym doradcą, niż standardowe formułki. Prowadzę własną firmę od 20 lat i jako przedsiębiorca nigdy nie zainwestowałbym w niepewny interes, nawet gdyby ktoś mi do tego połowę dołożył. Drugą połowę muszę wyłożyć sam, a ponieważ jej nie mam, więc muszę pożyczyć. Od pożyczki płacę odsetki i nie wiem, czy koszt odsetek nie przekroczy kosztu dotacji, którą otrzymałem. Ekonomia jest bezlitosna, a nauczyłem się, że nikt nikomu nic za darmo nie daje. Reasumując, nadal uważam, że był to błąd i zmarnowane pieniądze.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama