Tragiczne wydarzenie, które miało miejsce w ubiegłym tygodniu (21.02) w bloku przy ul. Koszalińskiej 76, kiedy to młoda kobieta zmarła na skutek zatrucia tlenkiem czadu, sprawiło, że mieszkańcy bloku postanowili dodatkowo zatroszczyć się o swoje bezpieczeństwo. Podczas ostatniego zebrania z zarządem wspólnoty, zapadła decyzja, że wszystkie mieszkania członków wspólnoty we wspomnianym budynku zostaną wyposażone w czujniki czadu. Zakup czujników czadu sfinansuje wspólnota, wykorzystując środki z funduszu remontowego.
Jak zapewnia zarządca budynku, Waldemar Kubicki, decyzja o zakupie czujników ma podnieść bezpieczeństwo mieszkańców bloku: - Została podjęta przez właścicieli mieszkań podczas zebrania wspólnoty. Zaproponowałem mieszkańcom, abyśmy takiego zakupu dokonali. Stosowna uchwała nie została jeszcze podjęta, ale po ostatnich wydarzeniach nie sądzę, żeby ktoś z mieszkańców był przeciwny. Na zebraniach innych wspólnot także podejmujemy ten temat i tam także mamy zgodę mieszkańców, aby takie czujniki zamontować. Myślę, że do końca marca złożymy zamówienie.
- Prośba do lokatorów, żeby takie czujniki kupili we własnym zakresie, niekoniecznie byłaby w stu procentach skuteczna - dodaje nasz rozmówca. - Jeśli mieszkańcy usłyszą wcześniej sygnał urządzenia, to może będą mieli szansę, aby na czas zareagować. (sz)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To prawda czujnik kosztuje tylko 70 zł,zwlekałam z tym do wczoraj ,w czwartek wieczorem z synem trawiliśmy na oddział ponieważ zatruliśmy się tlenkiem czadu mieliśmy trzy krotne przekroczenie normy .Gdy na drugi dzień zgłosiłam do zgm że trawiliśmy do szpitala ,pan zarządca powiedział przecież wam się nic nie stał ,w środę zgłaszałam że u nas jest dużo dymu w mieszkaniu to pan z zarządu powiedział że byśmy spali przy otwartych oknach .Gdy w piątek wyszłam z szpitala zamontowałam 2 czujniki ,życie jest ważniejsze
To prawda czujnik kosztuje tylko 70 zł,zwlekałam z tym do wczoraj ,w czwartek wieczorem z synem trawiliśmy na oddział ponieważ zatruliśmy się tlenkiem czadu mieliśmy trzy krotne przekroczenie normy .Gdy na drugi dzień zgłosiłam do zgm że trawiliśmy do szpitala ,pan zarządca powiedział przecież wam się nic nie stał ,w środę zgłaszałam że u nas jest dużo dymu w mieszkaniu to pan z zarządu powiedział że byśmy spali przy otwartych oknach .Gdy w piątek wyszłam z szpitala zamontowałam 2 czujniki ,życie jest ważniejsze