Wakacje powoli się kończą. Wraz z zakończeniem letniej przerwy od nauki dla wielu rodziców nadchodzi czas zmierzenia się z corocznym problemem – zakupem niezbędnych podręczników i rozmaitych akcesoriów szkolnych, potrzebnych uczniom już od 1 września. Zakupy te praktycznie zawsze wiążą się z ogromnym stresem spowodowanym koniecznością wydania ogromnej sumy pieniędzy. Podobnie jest i teraz. Mimo wprowadzenia przez Ministerstwo Edukacji Narodowej przepisów, zakazujących nauczycielom wybierania nowych podręczników z każdym nadchodzącym rokiem szkolnym, przez zmieniającą się co chwilę podstawę programową rodzice uczniów i tak zmuszeni są do ponoszenia sporych wydatków. Przez to w niektórych punktach sprzedaży książek już robi się bardzo nerwowo.
Odwiedzając jedną ze szczecineckich księgarni, sprawdziliśmy, ile w tym roku trzeba zapłacić za komplet nowych podręczników. Jedno jest pewne. Na skompletowanie całej – składającej się z nowych rzeczy – wyprawki ucznia 200 czy 300 zł w portfelu raczej nie wystarczy.
Jak dowiadujemy się w księgarni, ceny są zbliżone do roku ubiegłego. O podręczniki pytają już rodzice sześciolatków. Co ważne, nowy komplet książek do „klasy zerowej” jest jeszcze w miarę przystępny: od 100 do 220 zł. Inaczej wygląda sytuacja, jeśli chodzi o pierwszoklasistów i dzieci starsze. W zależności od oferty wydawniczej, za komplet książek do kl. pierwszej trzeba zapłacić od 120 do 400 zł. Podobnie do kl. drugiej. Z kolei klasa trzecia podstawówki to już znacznie większy wydatek. W tym przypadku należy się liczyć z koniecznością wydania od 150 do 380 zł.
Dalej jest jeszcze drożej. Im starsze dziecko, tym na zakupy w księgarni trzeba szykować więcej pieniędzy. Jeśli chodzi o kl. IV, V i VI to ceny nowych podręczników mogą sięgnąć poziomu nawet 550 zł. Jeszcze droższe są nowe książki do nauki w gimnazjum – komplet może kosztować nawet 680 zł. Podobnie jest w przypadku szkoły ponadgimnazjalnej. W zależności od tego, co oferują poszczególne wydawnictwa, cena kompletu nowych książek do szkoły średniej może wynieść... ponad 700 zł.
- Rodzice robią, co mogą, żeby tylko zaoszczędzić - dowiadujemy się w księgarni. - Zbierają faktury, niektórzy kupują tylko wybrane podręczniki, inni czekają do września, kiedy w szkołach organizuje się kiermasze. Kiedyś bardzo łatwo można było kupić książki od uczniów starszych klas. Teraz co chwila zmieniają się podstawy programowe, a razem z nimi podręczniki. Poza tym, wydawnictwa prześcigają się w pomysłach, żeby każdy co roku kupował nowe książki.
Uczniowie, których rodziny znajdują się w trudnej sytuacji materialnej, mogą liczyć na dofinansowanie zakupu podręczników, gwarantowane rozporządzeniem Rady Ministrów. O pomoc w ramach projektu "Wyprawka szkolna" mogą ubiegać się m.in. uczniowie klas I-III (do kwoty 225 zł) i V szkoły podstawowej (do kwoty 325 zł), II klasy szkoły ponadgimnazjalnej (do kwoty 445 zł) oraz uczniowie niepełnosprawni lub upośledzeni umysłowo.
Jak zaznacza nasza rozmówczyni, wzmożony ruch w księgarniach na dobre zacznie się w przyszłym tygodniu. Potrwa do końca września. (zet)
foto: sxc.hu
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
za komplet książek do klasy pierwszej zapłaciłam na Reja całe 290zł, gdzie u konkurencji wyszłoby mi 220 z hakiem. Tam przynajmniej rabaty dają szczerze a nie jak w innej księgarni inne ceny przez telefon, inne na stronie sklepu a jeszcze inne (czytaj wyższe) jak się idzie do sklepu już kupić, dziwna polityka. Ja lubię kupować na Reja bo ceny przystępne i obsługa miła.
ciekawe w której księgarni książki są aż tak drogie (omijać szerokim łukiem) ? kpl do I kl 400 zł ! chyba komuś się pomyliło - zapraszam do księgarni na Reja - udzielamy prawdziwych rabatów i nie mamy cen z kosmosu
W tym kraju rządzą lobbyści.Robią pod siebie by przepchnąć ustawy z których będą mieli największe pieniądze ,a dobro obywateli mają w "D". Czy książki czy ustawa śmieciowa czy inne dochodowe przepisy,nieważne.Obywatel jest od dwóch rzeczy.Od głosowania i płacenia za to na co głosował.Takie ględzenie o ekologii, a książki z reguły nie nadają się dla następnego rocznika bo program się zmienił lub autor jest "nieaktualny" i się kręci.Młodzież coraz głupsza, ale biznes się kręci.I o to chodzi...
za komplet książek do klasy pierwszej zapłaciłam na Reja całe 290zł, gdzie u konkurencji wyszłoby mi 220 z hakiem. Tam przynajmniej rabaty dają szczerze a nie jak w innej księgarni inne ceny przez telefon, inne na stronie sklepu a jeszcze inne (czytaj wyższe) jak się idzie do sklepu już kupić, dziwna polityka. Ja lubię kupować na Reja bo ceny przystępne i obsługa miła.
ciekawe w której księgarni książki są aż tak drogie (omijać szerokim łukiem) ? kpl do I kl 400 zł ! chyba komuś się pomyliło - zapraszam do księgarni na Reja - udzielamy prawdziwych rabatów i nie mamy cen z kosmosu
W tym kraju rządzą lobbyści.Robią pod siebie by przepchnąć ustawy z których będą mieli największe pieniądze ,a dobro obywateli mają w "D". Czy książki czy ustawa śmieciowa czy inne dochodowe przepisy,nieważne.Obywatel jest od dwóch rzeczy.Od głosowania i płacenia za to na co głosował.Takie ględzenie o ekologii, a książki z reguły nie nadają się dla następnego rocznika bo program się zmienił lub autor jest "nieaktualny" i się kręci.Młodzież coraz głupsza, ale biznes się kręci.I o to chodzi...