Kto jeździł miejskimi autobusami, ten go pamięta – czarno-biały Camper rezydował na przystanku Jana Pawła/Podwale i stał się szczecinecką, nieoficjalną maskotką. Okazuje się, że wielki Szczecin też swojego legendarnego kota Gacka i uhonorował go muralem. A co z Camperem?
Tak wygląda szczeciński mural kota Gacka. Foto: Urząd Marszałkowski
O wyjątkowym mieszkańcu z przystanku Jana Pawła II/Podwale informowaliśmy już kilka lat temu. Czarno-biały kotek przez wiele lat towarzyszył podróżującym autobusem. Na przystanku miał swoją małą budę, miski i kocyki, przez jakiś czas pomieszkiwał z nim nawet drugi kot. Camper nie opuszczał swojego miejsca nawet w trakcie remontu przystanku. Był szczególny. Podchodził do czekających na autobus, lubił być głaskany. Wolał przystanek od własnego domu, który miał kilka metrów dalej. I wcale nie był zaniedbywanym kotem. Gdy w 2020 roku opisałem historię zwierzaka, zrobiło się o nim głośno w całym kraju. Mieszkańcy czy turyści chętnie robili sobie zdjęcia z Camperem. Bez wątpienia był to najpopularniejszy czworonóg nad Trzesieckiem.
Kot odszedł 2 stycznia 2024 roku – niebawem miną dwa lata. Okoliczności nie są do końca jasne. Możliwe, że wpadł pod samochód, wystraszony hukiem sylwestrowych petard. Wiele osób już wtedy było zdania, że naszego Campera powinno się upamiętnić małym pomniczkiem usytuowanym na przystanku autobusowym, czy nawet muralem.
Dla przykładu: niedawno na budynku przy ulicy Rugiańskiej w Szczecinie powstał mural kota Gacka, który stał się symbolem tego miasta. Pisały o nim zagraniczne media, Gacek stał się atrakcją turystyczną. Ma teraz kochający dom, ale spory mural upamiętnia zwierzaka, który poprawiał humory spacerującym.
Taki mural mógłby powstać na przykład na ścianie budynku niedaleko przystanku, który Camper najbardziej kochał. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Byłoby pięknie gdyby powstał mural z Camperem ,upamiętnił by przyjaźń człowieka i kota.
Bardzo fajny pomysł,jestem za :)
Mural, blisko przystanku, tylko u mnie i innych był nie Camper a Konduktor.
Moze obok Sądu mural Raka/Skorupiaka/.albo obok stadionu Lecha...Kot poczeka
Popiersie Douglasa na każdym z rond
Wyczuwam ironię. Na poważnie - mieszkam w mieście od zawsze - czyli od 55 lat. Nie było lepszego burmistrza. Można się zgadzać lub nie z pewnymi decyzjami . Gdybyś coś postanowił pod własnym nazwiskiem też nie wszyscy by padli na kolana z zachwytu. Tak już jest.
Fajny pomysł i sympatyczny kot na pewno urozmaiciłby krajobraz tej ulicy.
Ile tych murali, no ludzie... Wszędzie bilbiordy i murale. Co się dzieje z rondem przy cmentarzu - ktoś dostał biegunki z liczbą reklam. Gdzie jest Doglas, ktoś powinien tego zabronić, całe miasto w bilbordach, i jeszcze murale z kotem. Dajcie żyć!
Ty człowieku sobie żyj, a upamiętnienie " mniejszego brata" jest świetnym pomysłem. Pokazanie wszystkim niezwykłego kota, którego miałam przyjemność poznać osobiście, może nasuwać refleksję, jak cudownie jest dzielić życie z "futrzakami" i kształtować empatię , szacunek do wszystkich żywych istot.
Ten kot był gruby nie ruszający się wręćz prawdopodobnie chory na stawy. Mieszkańcy miasta mieli dobre intencje lecz .... DOBROĆ doprowadzona do obłednego OTYCIA niezgodnego z naturą. Wiem że znajdą się OBROŃcy zwierząt :(
Zwierzaki to nowa religia. Nie masz szansz. Kot był cacy, nawet jak miał pchły i zamieniał przystanek w wyro bezdomengo.
Byłoby pięknie gdyby powstał mural z Camperem ,upamiętnił by przyjaźń człowieka i kota.
Bardzo fajny pomysł,jestem za :)
Mural, blisko przystanku, tylko u mnie i innych był nie Camper a Konduktor.