Różnica między tym, co pokazuje wodomierz główny, a wodomierze indywidualne w poszczególnych mieszkaniach, to częsty problem, z którym próbują sobie poradzić mieszkańcy wielu szczecineckich bloków. Ostatnia, dość głośna sprawa dotyczyła budynku przy ul. Kopernika 23. Przypomnijmy. Mieszkańcom bloku przy ul. Kopernika 23 trudno było zrozumieć, dlaczego muszą płacić tak wysokie rachunki za wodę. Faktury, które otrzymali, miały pokryć różnicę pomiędzy odczytem liczników zainstalowanych w poszczególnych mieszkaniach a jednym wspólnym wodomierzem obsługującym cały blok. Okazało się, że wspomniana różnica, za którą musieli zapłacić, wcale nie była symboliczna. Według rozliczenia, 50 lokatorów zużyło dodatkowo około 1000 m3 wody. Jak wyliczył jeden z mieszkańców, tyle średnio wynosi powierzchnia basenu rekreacyjnego.
Prezes Szczecineckiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Barbara Kucab, tłumaczyła wówczas, że tego typu różnice między licznikami zdarzają się we wszystkich blokach. Zapewniała również, że w budynku przy ul. Kopernika 23 pracownicy spółdzielni rozpoczęli intensywne kontrole. Prezes zaprzeczyła również temu, by przyczyną różnic we wskazaniach wodomierzy był zły stan techniczny instalacji lub by w bloku występowały niekontrolowane wycieki.
Mieszkańcy budynku zapowiedzieli, że nie spoczną, dopóki nie znajdą „winowajcy” wysokich dopłat za wodę. Niedawno do naszej redakcji dotarł list od jednego z lokatorów feralnego budynku. - Woda się znalazła – pisze nasz Czytelnik. - Wszystko dzięki czujności jednej z lokatorek klatki 23b. Usłyszała ona szum wody w mieszkaniu, podczas gdy tego szumu słyszeć nie powinna, gdyż lokator wspomnianego mieszkania przebywał od wielu miesięcy za granicą. Podążając tym tropem, wezwała „panów od kontroli". Oni zawiadomili policję i ze ślusarzem weszli do mieszkania, w którym z niezakręconego kranu swodobnie płynęła sobie woda. Mało tego - najwyraźniej z "ominięciem" wodomierza.
Czy trwało to miesiącami? Czy to oznacza, że problemy mieszkańców ul. Kopernika 23 zostały definitywnie rozwiązane? O tym, że jeszcze za wcześnie na radość lokatorów, przekonuje prezes Szczecineckiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Zdaniem Barbary Kucab, wszystko trzeba jeszcze raz bardzo dokładnie sprawdzić, ponieważ wydaje się niemożliwe, aby jeden lokator spowodował tak olbrzymie różnice we wskazaniach wodomierzy.
- Na tę chwilę nie jesteśmy w stanie potwierdzić, że przyczynę różnic między wodomierzami odnaleziono – informuje Barbara Kucab, prezes Szczecineckiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Szczecinku. - Bez odpowiednich analiz nie możemy orzec, że to, o czym mówią lokatorzy, spowodowało wspomnianą różnicę. W budynku przy ul. Kopernika 23 założyliśmy dodatkowe liczniki podpionowe. Daliśmy sobie miesiąc na przeprowadzenie analiz. W każdy poniedziałek odbywa się i dalej się będzie odbywać odczytywanie wodomierzy. Tak więc na razie ostatecznie jeszcze nie jest powiedziane, kto i co. Może to nie jest wina tylko jednego lokatora. Być może za całą sytuację odpowiada więcej osób. Trudno powiedzieć, ale to nieprawdopodobne, żeby jeden lokator spuścił 1000 m3 wody.
Warto nadmienić, że mieszkańcy bloku przy ul. Kopernika 23 sami domagali się dodatkowych liczników i wzmożonych kontroli. Ogromna różnica we wskazaniach wodomierzy sprawiła, że każdy właściciel mieszkania musi dodatkowo zapłacić za wodę ponad 300 zł. (zet)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wystarczy komisyjnie sprawdzic wszystkie mieszkania odkrecajac wode przy kazdym poborze i sprawdzic czy licznik chodzi.Cala filozofia.
Czy przypadkiem w tym bloku nie ma zamontowanych liczników z odczytem radiowym, które zamontowała i rozlicza taka jedna firma z Poznania??
Jeżeli lokator miał wiele miesięcy odkręcony kran i to tak mocno by go było słychać to 1000 m^3 to nie taka znowu znaczna różnica. Należało jeszcze podać z ilu miesięcy jest rozliczenie i ta różnica. m^3 to nie jest jednostka powierzchni, więc basen mógł mieć taką objętość a nie powierzchnię.
Wystarczy komisyjnie sprawdzic wszystkie mieszkania odkrecajac wode przy kazdym poborze i sprawdzic czy licznik chodzi.Cala filozofia.
Czy przypadkiem w tym bloku nie ma zamontowanych liczników z odczytem radiowym, które zamontowała i rozlicza taka jedna firma z Poznania??
Jeżeli lokator miał wiele miesięcy odkręcony kran i to tak mocno by go było słychać to 1000 m^3 to nie taka znowu znaczna różnica. Należało jeszcze podać z ilu miesięcy jest rozliczenie i ta różnica. m^3 to nie jest jednostka powierzchni, więc basen mógł mieć taką objętość a nie powierzchnię.