Reklama

Wiceburmistrz znów mówi o spotkaniu w Mielcu. I znów "myli" pojęcia

23/07/2018 12:34

Nie milkną echa spotkania, jakie 4 lipca odbyło się w Urzędzie Miejskim w Mielcu. W debacie poświęconej poprawie jakości powietrza wzięli udział przedstawiciele miast, w których działa Kronospan, a także przedstawiciele rządu, WIOS-iu, aktywiści społeczni i mieszkańcy Mielca. Na spotkanie przyjechał także zastępca burmistrza Daniel Rak. W czasie spotkania odnoszono się do obecnie procedowanej zmiany prawa jeśli chodzi o przemysł ciężki w zakresie m.in. niezapowiedzianych kontroli WIOŚ, monitoringu ciągłego czy rewizji pozwoleń zintegrowanych.  Jak wypadł w dyskusji przedstawiciel Szczecinka? Mówiąc krótko, im dłużej Daniel Rak wyliczał, ile pieniędzy wydał szczecinecki samorząd na walkę z niską emisją, tym dobitniej uczestnicy debaty okazywali swoje zniecierpliwienie. Ale to nie wszystko.

O tym, jak dokładnie przebiegał fragment dyskusji, w której wziął udział zastępca burmistrza i w której, delikatnie mówiąc, nie wypadł najlepiej, pisaliśmy tutaj: https://szczecinek.com/artykul/w-mielcu-rozmawiali-o/474043 . Relację z debaty, pokazującą, co dokładnie wydarzyło się w Mielcu, umieściły w Internecie przez obecne na spotkaniu media. 
Jak można było zobaczyć, Daniel Rak najwyraźniej błędnie zrozumiał omawiany temat. Przytoczone przez niego dane statystyczne, a także działania, które podjęło miasto i kwoty, dotyczyły emisji niskiej. Sam to niejednokrotnie podkreślał. Problem polega na tym, że uczestnicy dyskusji w Mielcu ewidentnie próbowali znaleźć rozwiązania dotyczące zupełnie innego zagadnienia. Wszystkie uczestniczące w spotkaniu samorządy łączyła jedna rzecz – i wcale nie chodziło o to, czym w piecach palą mieszkańcy, ale o wpływ przemysłu ciężkiego na jakość powietrza i zdrowie mieszkańców. Być może dlatego sala zareagowała tak nerwowo, kiedy zastępca burmistrza Szczecinka zaczął forsować na forum swoje zdanie. O tym, że wypowiedź Daniela Raka mija się z tym, o czym chcą rozmawiać osoby biorące udział w spotkaniu, wyraził wprost także już zniecierpliwiony Piotr Woźny, pełnomocnik premiera ds. smogu. Przypomnijmy. Piotr Woźny, słysząc to, o czym mówi przedstawiciel Szczecinka, w pewnym momencie przerwał próby forsowania uwag Daniela Raka, po prostu odbierając mu głos.
Trudno dyskutować z tym, co można obejrzeć na zarejestrowanym materiale wideo. A jednak. To, co wydarzyło się na debacie w Mielcu, przez cały czas zupełnie inaczej widzą władze Szczecinka. Krótko po spotkaniu na stronie Urzędu Miasta w Szczecinku pojawiła się informacja, która przedstawiała subiektywną ocenę Daniela Raka. 


- Jadąc do Mielca liczyłem na merytoryczną dyskusję. Niestety, momentami spotkanie przypominało happening przedwyborczy – czytamy na stronie Urzędu Miasta w Szczecinku. - Przedstawiciele rządu największy nacisk kładli na wprowadzenie monitoringu stałego działających fabryk, tak, jakby sam monitoring miał poprawić jakość powietrza. (…) Od samego sprawdzania, czy zakład funkcjonuje zgodnie z obwiązującymi normami nie poprawimy stanu środowiska. To przykre, że niektórzy w imię interesu politycznego bazują tylko na populistycznych hasłach.

Reklama

Na koniec Daniel Rak wspomniał jeszcze, że zawsze trzeba brać sprawy w swoje ręce.

- Cieszę się, że w Szczecinku od lat nam się to udaje, a niska emisja z roku na rok spada

– dodał aktualny zastępca burmistrza.


Po raz drugi do tego, co wydarzyło się w Mielcu, zastępca burmistrza odniósł się w nagrywanym na zlecenie Urzędu Miasta "programie samorządowym". Zastępca burmistrza po raz kolejny wskazał, że spotkanie przypominało wyborczy wiec PiS-u; podkreślił, że monitoring przemysłu nie będzie efektywny, przypomniał, ile wynosi stężenie szkodliwych pyłów i b(a)p w powietrzu w Szczecinku. Znów poinformował, ile miasto wydało pieniędzy na walkę z niską emisją. Wspomniał też, że właśnie ta wspomniana troska samorządu o czyste powietrze została doceniona przez kapitułę konkursu „Eko-Janosik”, która przyznała miastu wyróżnienie.
Tym razem, nie zabrakło również komentarzy dotyczących „rzetelności” i „poziomu” artykułu, w którym na naszych łamach przedstawiamy relację z debaty. Dokładny cytat:

Reklama

- Jedna tutaj z gazet szczecineckich napisała o jakimś blamażu rzekomo z mojej strony

– powiedział w nagraniu dla TV Zachód zbulwersowany Daniel Rak.

– To teraz ja mogę zadać pytanie dla pana redaktora, kto tutaj naprawdę nie rozumie tematu? Blamaż z kogo strony jest? My przez agendę rządową zostaliśmy docenieni w konkursie „Eko Janosik” za szereg prac, za podnoszenie świadomości, bo przecież to mieszkańcy wykładają własne pieniądze właśnie w poprawę jakości. Tego dotyczy ta nagroda. To jest nagroda także dla mieszkańców, którzy wpisali się tą poprawę jakości powietrza w Szczecinku (…). 

Reklama


W tym momencie można mieć wątpliwości, czy Daniel Rak, który jest jednocześnie kandydatem PO na burmistrza Szczecinka, znów nie zrozumiał zagadnienia, czy prowadzi świadomą manipulację faktami, która może wprowadzać mieszkańców Szczecinka w błąd? Jak podaje sam Urząd Miasta, nagroda w konkursie „Eko Janosik” została przyznana Szczecinkowi m.in. za wykorzystywanie środków z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska na rewitalizację jeziora Trzesiecko, utylizację azbestu, ograniczenie niskiej emisji poprzez wymianę starych pieców na ogrzewanie gazowe i budowę gniazd na pojemniki półpodziemne. Jeśli chodzi o nagrodę „Eko Janosik” nie ma tu mowy o działalności dotyczącej uciążliwości przemysłowej czy też kompleksowego rozwiązania problemów, na które od lat uskarżają się wspólnie mieszkańcy Mielca, Żar i Szczecinka. 

 

foto: Radio Rzeszów, dziękujemy

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-07-23 14:25:18

    Rak zachowuje się jak kolejny rzecznik prasowy Kronospanu. Jednego już mamy, dziękujemy, nie zagłosujemy na Raka, żeby nie mieć raka.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Burzyciel - niezalogowany 2018-07-23 15:04:42

    Stare powiedzenie mówi - łapówkę dobrowolnie bierze się tylko raz. Potem chodzi się na pasku "darczyńcy" przyspieszając siwienie i trzęsienie się rączek bez względu na to, czy dnia poprzedniego piło się pod i z kurczaczkiem. Klasyczny przykład wymieszania się pseudopodziemia solidarnościowego z elytą PZPR-u, szczególnej kasty szybkich interesów. Oj szkoda, szkoda wybrakowanych/sprywatyzowanych teczek SB.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-07-23 17:59:38

    Ten nasz przedstawiciel Szczecinka w Mielcu to specjalnie " głupa rżną " , czy taki nierozgarnięty , kto nami przez tyle lat rządzi . O Allachu widzisz i nie grzmisz.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama