Reklama

Będzie strajk ostrzegawczy w PKS w Szczecinku. Starosta: Oczekuję odstąpienia od protestu

30/03/2018 10:09

Końca problemów szczecineckiego PKS-u nie widać. Ostatnio głośno było na temat zarobków pracowników oraz czasu ich pracy. Burzliwa była także miniona sesja Rady Powiatu, gdzie przez ponad 3 godziny prezes Eugeniusz Szymonik, starosta Krzysztof Lis, radni, a także pracownicy PKS-u dyskutowali na temat przyszłości przedsiębiorstwa. Wszystko wskazuje na to, że nie udało się osiągnąć porozumienia. Na 5 kwietnia pracownicy PKS w Szczecinku zapowiedzieli strajk ostrzegawczy. 

Przez dwie godziny, pomiędzy 5:30-7:30 kierowcy nie będą realizować przewozów pasażerskich i lokalnych. Pracownicy spółki w ten sposób domagają się godziwych zarobków oraz przejrzystych zasad wypłaty wynagrodzenia. Jak przekonują, jeśli nadal nie uda się osiągnąć porozumienia, ich działania zostaną wzmożone, a znacznie ostrzejszy strajk powtórzony. 

Do planowanego strajku ostrzegawczego odniósł się starosta Krzysztof Lis. - Pracownicy oczekują wzrostu uposażenia o 40%. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nijak się to ma nawet do powszechnie obowiązujących wskaźników wzrostu uposażenia, bo np. nauczyciele czy pracownicy samorządowi w tym roku odnotują wzrost uposażenia o 5 %. I to jest powodem kości niezgody – zaznaczył starosta Krzysztof Lis. 

Reklama

- Prezes Szymonik proponuje rozróżnienie wynagrodzenia, w zależności od tego, czy kierowca prowadzi, czy akurat ma postojową przerwę. Wszelkie rozmowy prezesa z załogą zostały zawieszone, ponieważ zaproponował 12 i 14 zł za godzinę jazdy i 5 zł za każdą godzinę postoju. Ponadto jeśli kierowca porusza się po liniach zagranicznych należy mu się dodatkowe uposażenie, co reguluje ustawa UE. Tymczasem kierowcy nie są zainteresowani propozycją pana prezesa, a żądają 20 zł za godzinę bez względu na to czy jadą, czy odpoczywają. Do tego oczekują również wysokiego wzrostu diet. Te wszystkie roszczenia po prostu są nie do przyjęcia, i strony sporu nie mogą dojść do porozumienia – dodał dalej starosta.

Jak poinformował naszych Czytelników, 5 kwietnia została zwołana nadzwyczajna sesja Rady Powiatu. Mówi Krzysztof Lis: - Zaproponuję projekt uchwały poręczenia kredytu obrotowego w wysokości 1 140 000, 00 zł, bo ten kończy się spółce 7 kwietnia. Jesteśmy już wstępnie umówieni z bankiem aby rzeczony kredyt podpisać. Jeśli takowego poręczenia nie będzie to 8 kwietnia spółka nie będzie dysponowała środkami nie tylko na uposażenie, ale również na wydatki związane z codziennym funkcjonowaniem. Zaczynam wątpić, czy pracownicy w ogóle zdają sobie z tego sprawę. Jednocześnie planuję złożyć wniosek, aby samorząd powiatowy zwiększył wysokość pożyczki dla spółki o dodatkowe 500 tys., bo ta jest wciąż w złej płynności finansowej. Przypomnę, że w styczniu uruchomiliśmy już 800 tys. zł. Te fundusze niezbędne jest aby uruchomić wszystkie działania związane z planowanym transportem ciężarowym (10 samochodów dla Silvy) oraz transportem osobowym (umowa z Flixbusem linia Warszawa - Wiedeń). 3 kwietnia o 15:00  odbędzie się kolejne spotkanie z załogą PKS. Weźmie w nich udział Zarząd spółki, Rada Nadzorcza oraz Zgromadzenie Wspólników w postaci Zarządu Powiatu. O spotkaniu zostaną również poinformowani radni. Jeżeli wspomniana uchwała o poręczeniu kredytu obrotowego nie zostanie podjęta, to spółka może zostać postawiona w stan upadłości lub likwidacji. Załoga wreszcie powinna to zrozumieć i zdać sobie sprawę, że wszelkie działania mają na celu zwiększenie przychodów i podźwignięcie spółki z kryzysu. Jeżeli uda się zrealizować wszelkie założenia, to jeszcze w tym roku spółka powinna odnotować zysk w wysokości 500 tys. zł.

Reklama

- Czego bym oczekiwał? Przede wszystkim odstąpienia od strajku, bo jeżeli będzie on miał miejsce to samorządy z którymi mamy podpisane umowy na transport dzieci do szkół nałożą na nas kary. Trzeba będzie zorganizować transport zastępczy za który też będziemy musieli zapłacić. Oczekiwałbym również, aby kierowcy powstrzymali się z pochopnymi działaniami chociaż do czerwca. Jeżeli wszystko zacznie funkcjonować tak jak byśmy tego oczekiwali to wówczas wrócimy do kwestii zwiększenia uposażenia, ale biorąc pod uwagę realne możliwości spółki. Jeżeli od 1 lipca spółka odnotuje wzrost przychodów, to stać ją będzie aby tymi zyskami podzielić się z załogą. Ale załoga nie może mieć tak wygórowanych żądań, gdy spółka sama potrzebuje oddechu i tlenu do życia w postaci poręczenia przez Powiat kredytu obrotowego i pożyczki.
 
 
 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-03-30 10:44:24

    Niestety dla PKS niedobory na rynku pracy dla kierowców pozwalają tymże dyktować warunki. Inna sprawa, czy te wszystkie dziadki z PKS znajdą pracę w innej firmie. Moim zdaniem będzie im ciężko, a tą akcją chcą ugrać dla siebie jak najwięcej i wyrolować własną firmę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-03-30 10:56:14

    Zarząd Spółki,Rada Nadzorcza,Zgromadzenie Wspólników w postaci Zarządu Powiatu,może ktoś policzyć ilu tych rządzących i biorących olbrzymią kasę przypada na jednego " niewolnika pracownika ",może to jest jedną z przyczyn złej kondycji firmy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-03-30 12:05:35

    Porozumienie Samorządowe i wszystko jasne. Rozkraść spółki jak za PłO

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama