Reklama

Bale przy szkołach są naprawdę bezalkoholowe?

05/02/2013 11:50

Czy na terenie szkoły, innej placówki edukacyjno-wychowawczej bądź opiekuńczej można zorganizować zabawę sylwestrową, przyjęcie komunijne albo weselną zabawę? Prawo mówi wyraźnie, że jeżeli jest to impreza, na której podaje się alkohol, powinna się ona odbywać w innym miejscu. O tym, jak się okazuje - dyskusyjnym przepisie, pochodzącym sprzed 20 lat, w ostatnim czasie przypomniał radny Grzegorz Poczobut. Zdaniem radnego, pod tym względem w powiecie szczecineckim oraz w Szczecinku wciąż łamie się prawo, a ustawa o zabawach z alkoholem w placówkach oświatowo-wychowawczych nadal traktowana jest z przymrużeniem oka.
- Już wprawdzie nie słychać wystrzałów fajerwerków, ale odnoszę wrażenie, że kac pozostał. Chciałbym powiedzieć o tzw. balach sylwestrowych, które odbyły się na terenie powiatu szczecineckiego.  W zasadzie nic w tym zdrożnego i dziwnego, gdyby nie fakt, że według mojej oceny, i nie tylko, delikatnie mówiąc, naginamy prawo - powiedział w trakcie minionych obrad Rady Powiatu, Grzegorz Poczobut.
- Mówię tu o dwóch placówkach: o ZS nr 2 w Szczecinku oraz o DPS w Bornem Sulinowie. Sprawa jest o tyle bulwersująca, że odbiła się szerokim echem, również w mediach ogólnokrajowych.  Nie chodzi o to, by kogoś napiętnować. Nie mam pretensji o to, czy taka, czy inna placówka, czy nawet szkoła, organizuje sylwestra. Bardzo dobrze. Z jednym tylko zastrzeżeniem. Wciąż obowiązuje Ustawa z dnia 26 października 1982 roku o wychowaniu w trzeźwości i zapobieganiu alkoholizmowi. Ja rozumiem, że DPS czy szkoła mogą mieć problemy finansowe. Choć wcześniej nic nie było na ten temat słychać. Ale chęć dorobienia nie może stać w sprzeczności z prawem i statutami tych placówek - dodał radny.
Grzegorz Poczobut przed Radą Powiatu poprosił o wyjaśnienia w tej sprawie przedstawiciela organu prowadzącego obie placówki, czyli starostę. Radny podkreślił, że w tej kwestii wypowiedział się już rzecznik wojewody, który miał wezwać starostę do zaprzestania naruszania prawa.
    - Możemy sobie umownie puszczać oko i mówić, że nic się nie stało - zaakcentował G. Poczobut.  - Podobno były to bale bezalkoholowe. Myśmy już to przerabiali. Ja nie wierzę w bale sylwestrowe bez alkoholu. Ale być może się mylę. Budzi to jednak szereg wątpliwości i zastrzeżeń. Dziwie się, że organ prowadzący tak beztrosko wydaje pozwolenia na organizację tego typu imprez.
- A przecież wystarczy zmienić ustawę. Natomiast, jeśli ona funkcjonuje i jest obowiązującym prawem, to bardzo bym prosił, żeby tego prawa przestrzegać - spuentował radny.
Ponieważ starosta Krzysztof Lis z powodu choroby nie mógł uczestniczyć w obradach, o ustosunkowanie się do problemu poruszonego przez radnego G. Poczobuta poprosiliśmy wicestarostę. Marek Kotschy powiedział „Tematowi”, że nie do końca podziela stanowisko radnego. Jego zdaniem, nic złego się nie stało. Poza tym, według wicestarosty, nie wiadomo, czy na zabawie w ogóle był podawany alkohol.
- Jeśli chodzi o DPS w Bornem Sulinowie, starosta spotykał się w tej sprawie z mieszkańcami i z kierownictwem DPS-u. Rozmawiał też o tej kwestii z organami wojewody. Na pewno na najbliższej sesji się wypowie - powiedział „Tematowi” Marek Kotschy, tłumacząc dalej. - Natomiast jeżeli chodzi o ZS nr 2, tak - pani dyrektor zwróciła się do mnie z prośbą, czy też z zapytaniem, czy można zorganizować sylwestra dla pracowników szkoły w internacie. Oczywiście, zgodziłem się.
- Stoję na takim stanowisku, że nie będę się sprzeciwiał, jeśli ktoś pracuje w danym zakładzie pracy, a jest tam takie miejsce, żeby móc zorganizować przyjęcie, np. komunijne dla dziecka.  Podobnie jeśli chodzi o sylwestra dla pracowników. Ludzie powinni się integrować. Praca to nie tylko miejsce, do którego przychodzimy i działamy jak roboty. Czy tam był alkohol? Nie jestem policjantem, żeby patrzeć, co kto robi. Ludzie pracujący w oświacie mają świadomość obowiązujących przepisów. Wierzę w to, że zachowywali się kulturalnie i że jednocześnie mieli dobrą zabawę - dodał nasz rozmówca.
Czy przez opisane zabawy sylwestrowe powiat szczecinecki zostanie pociągnięty do odpowiedzialności? - Nie wiem, do jakiej - odpowiedział Marek Kotschy. - Czy pan radny ma jakieś dowody, że zabawa w internacie nie odbywała się zgodnie z przepisami? Ja takich dowodów nie mam. I nie będę dochodził, co się tam działo. Jeśli G. Poczobut jako funkcjonariusz publiczny wie o czymś, to niech czyni swoją powinność. (sz)

foto: sxc.hu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zbycho52 - niezalogowany 2013-02-06 13:08:53

    Nie dali mu sie napic na fryco w Sylwestra,to teraz wszystkiego sie czepia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mieszczuch - niezalogowany 2013-02-05 19:22:26

    odezwał się ten co nie naciąga prawa i nie wykorzystuje układów politycznych. Śmiechu warte.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    MRatajek - niezalogowany 2013-02-05 16:26:50

    Co ten lewak chce? Czy on na prawdę wierzy w skuteczność profilaktyki antyalkoholowej? Dobrego knajpa nie zepsuje, złego zaś i kościół nie naprawi - tak jest stara prawda życiowa i żadna ustawa tego nie zmieni. Prezes KNP Szczecinek

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama