Jakie to szczęście, że w kuchni polskiej obecna jest maślanka. Wspaniale gasi pragnienie, zwłaszcza w upalne dni lata, świetnie sprawdza się jako baza koktajli z sezonowych owoców i jest niezastąpionym dodatkiem do młodych ziemniaczków z koperkiem, suto okraszonych masłem. Jednak te, jakkolwiek trafne, zastosowania maślanki nie wykorzystują w pełni jej potencjału. Okazuje się, że maślanka rewelacyjnie sprawdza się także jako składnik ciast, zwłaszcza tych z owocami. W naszej kuchni nie jest to powszechne, ale dowodem na takie właśnie użycie maślanki jest masa przepisów na wypieki rodem z Ameryki Północnej lub Wielkiej Brytanii. Amerykanie już od dawien dawna używają maślanki jako środka spulchniającego w ciastach lub babeczkach (tzw. muffinkach), a w Wielkiej Brytanii repertuar ten wzbogaca jeszcze popularny chleb „na sodzie” (tzw. soda bread), przy wypieku którego zamiast drożdży używa się sody oczyszczonej i maślanki. Te dwa składniki wchodzą ze sobą w reakcję, dzięki czemu chleb ładnie wyrasta. Poza tym maślanka sprawia, że ciasto jest wilgotne, długo utrzymuje świeżość i ma charakterystyczny, bardzo smaczny, kwaskowy posmak.
Pieczenie ciast na maślance mam już opanowane do perfekcji. Jest bowiem taki przepis, który kilka lat temu wycięłam z czerwcowego wydania amerykańskiego magazynu kulinarnego Gourmet i do którego wracam co roku wiosną i latem, gdy na targowisku owoców w bród. Przepis jest bardzo uniwersalny – można użyć różnego rodzaju owoców, a efekt będzie za każdym razem rewelacyjny. Próbowałam już upiec je z truskawkami, rabarbarem i, jak w oryginalnym przepisie, z malinami. Późnym latem pokusiłam się na śliwki i gruszki. A w tym tygodniu udało mi się dostać malusieńkie poziomki, pierwsze w sezonie, i postanowiłam je wypróbować w tymże przepisie. Efekt był tak niezwykły, że musiałam się nim z Wami podzielić. I myślę, że był to jeden z lepszych słodkich wypieków, jakie ostatnio wyjęłam z mojego piekarnika...
W oryginalnym przepisie wypieka się jedno ciasto w tortownicy o średnicy 23 cm. Czasami jednak lubię wykorzystać moje mini-keksówki i upiec 6 małych, prostokątnych babeczek. Zdarza się, że używam też foremek na muffinki, ale tych większych, o pojemności 150 ml – wówczas również wyjdzie 6 sztuk. Jeśli Wasze są mniejsze, o pojemności 100 ml – rozdzielcie ciasto do 8 foremek – w przeciwnym razie może się nieco rozlać podczas pieczenia. Maślanka naprawdę czyni cuda i sprawia, że ciasto pięknie nabiera objętości pod wpływem temperatury.
Babeczki z poziomkami
(na podstawie przepisu z Gourmet, czerwiec 2009)
(6 porcji)
60g miękkiego masła + trochę do wysmarowania foremek
2/3 szklanki* drobnego cukru
1 laska wanilii
1 jajo (polecam z wolnego chowu)
1 szklanka mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/4 łyżeczki soli
1/2 szklanki dobrze wstrząśniętej maślanki
6 łyżek poziomek
2 łyżki cukru Demerera
Piekarnik nagrzewamy do 180°C. Foremki na babeczki smarujemy masłem i posypujemy mąką. Masło i cukier przekładamy do dużej misy i za pomocą miksera ucieramy na gładką, jednolitą masę przez ok. 3 minuty. Laskę wanilii rozcinamy wzdłuż, lecz nie do końca, i wyskrobujemy nasionka za pomocą łyżeczki lub nożyka. Nasiona wanilii dodajemy do masła z cukrem, krótko ucieramy, po czym dodajemy jajo. Ucieramy ponownie do momentu, aż wszystkie składniki dokładnie się połączą. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, sodą i solą i przesiewamy wszystko razem do osobnego naczynia. Odmierzamy maślankę. Teraz będziemy do utartego masła stopniowo dodawać mąkę i maślankę w następującej kolejności: 1/3 ilości mąki, 1/2 ilości maślanki, 1/3 mąki, pozostałą maślankę i na końcu pozostałą 1/3 ilości mąki. Po każdym dodaniu mąki i maślanki do masła, krótko ucieramy wszystko mikserem, aż składniki ładnie połączą się ze sobą. Tak przygotowane ciasto przekładamy „na oko” po równo do foremek, a na wierzch każdej porcji wykładamy po łyżce poziomek. Posypujemy owoce cukrem Demerera i wstawiamy foremki do piekarnika na ok. 20 minut lub do momentu, aż patyczek wetknięty w ciasto wyjdzie suchy. Jeśli zdecydujecie się upiec jedno duże ciasto – wydłużcie czas pieczenia do ok. 35 – 40 minut.
* Użyłam szklanki o pojemności 200 ml.
Marta Karcz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze