Reklama

Babeczki z poziomkami

04/07/2013 12:56

Jakie to szczęście, że w kuchni polskiej obecna jest maślanka. Wspaniale gasi pragnienie, zwłaszcza w upalne dni lata, świetnie sprawdza się jako baza koktajli z sezonowych owoców i jest niezastąpionym dodatkiem do młodych ziemniaczków z koperkiem, suto okraszonych masłem. Jednak te, jakkolwiek trafne, zastosowania maślanki nie wykorzystują w pełni jej potencjału. Okazuje się, że maślanka rewelacyjnie sprawdza się także jako składnik ciast, zwłaszcza tych z owocami. W naszej kuchni nie jest to powszechne, ale dowodem na takie właśnie użycie maślanki jest masa przepisów na wypieki rodem z Ameryki Północnej lub Wielkiej Brytanii. Amerykanie już od dawien dawna używają maślanki jako środka spulchniającego w ciastach lub babeczkach (tzw. muffinkach), a w Wielkiej Brytanii repertuar ten wzbogaca jeszcze popularny chleb „na sodzie” (tzw. soda bread), przy wypieku którego zamiast drożdży używa się sody oczyszczonej i maślanki. Te dwa składniki wchodzą ze sobą w reakcję, dzięki czemu chleb ładnie wyrasta. Poza tym maślanka sprawia, że ciasto jest wilgotne, długo utrzymuje świeżość i ma charakterystyczny, bardzo smaczny, kwaskowy posmak.

Pieczenie ciast na maślance mam już opanowane do perfekcji. Jest bowiem taki przepis, który kilka lat temu wycięłam z czerwcowego wydania amerykańskiego magazynu kulinarnego Gourmet i do którego wracam co roku wiosną i latem, gdy na targowisku owoców w bród. Przepis jest bardzo uniwersalny – można użyć różnego rodzaju owoców, a efekt będzie za każdym razem rewelacyjny. Próbowałam już upiec je z truskawkami, rabarbarem i, jak w oryginalnym przepisie, z malinami. Późnym latem pokusiłam się na śliwki i gruszki. A w tym tygodniu udało mi się dostać malusieńkie poziomki, pierwsze w sezonie, i postanowiłam je wypróbować w tymże przepisie. Efekt był tak niezwykły, że musiałam się nim z Wami podzielić. I myślę, że był to jeden z lepszych słodkich wypieków, jakie ostatnio wyjęłam z mojego piekarnika...

Reklama

W oryginalnym przepisie wypieka się jedno ciasto w tortownicy o średnicy 23 cm. Czasami jednak lubię wykorzystać moje mini-keksówki i upiec 6 małych, prostokątnych babeczek. Zdarza się, że używam też foremek na muffinki, ale tych większych, o pojemności 150 ml – wówczas również wyjdzie 6 sztuk. Jeśli Wasze są mniejsze, o pojemności 100 ml – rozdzielcie ciasto do 8 foremek – w przeciwnym razie może się nieco rozlać podczas pieczenia. Maślanka naprawdę czyni cuda i sprawia, że ciasto pięknie nabiera objętości pod wpływem temperatury.

Babeczki z poziomkami

Reklama

(na podstawie przepisu z Gourmet, czerwiec 2009)

(6 porcji) 

60g miękkiego masła + trochę do wysmarowania foremek

2/3 szklanki* drobnego cukru 

1 laska wanilii

1 jajo (polecam z wolnego chowu)

1 szklanka mąki

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

1/4 łyżeczki soli

1/2 szklanki dobrze wstrząśniętej maślanki

6 łyżek poziomek

2 łyżki cukru Demerera

Piekarnik nagrzewamy do 180°C. Foremki na babeczki smarujemy masłem i posypujemy mąką. Masło i cukier przekładamy do dużej misy i za pomocą miksera ucieramy na gładką, jednolitą masę przez ok. 3 minuty. Laskę wanilii rozcinamy wzdłuż, lecz nie do końca, i wyskrobujemy nasionka za pomocą łyżeczki lub nożyka. Nasiona wanilii dodajemy do masła z cukrem, krótko ucieramy, po czym dodajemy jajo. Ucieramy ponownie do momentu, aż wszystkie składniki dokładnie się połączą. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, sodą i solą i przesiewamy wszystko razem do osobnego naczynia. Odmierzamy maślankę. Teraz będziemy do utartego masła stopniowo dodawać mąkę i maślankę w następującej kolejności: 1/3 ilości mąki, 1/2 ilości maślanki, 1/3 mąki, pozostałą maślankę i na końcu pozostałą 1/3 ilości mąki. Po każdym dodaniu mąki i maślanki do masła, krótko ucieramy wszystko mikserem, aż składniki ładnie połączą się ze sobą. Tak przygotowane ciasto przekładamy „na oko” po równo do foremek, a na wierzch każdej porcji wykładamy po łyżce poziomek. Posypujemy owoce cukrem Demerera i wstawiamy foremki do piekarnika na ok. 20 minut lub do momentu, aż patyczek wetknięty w ciasto wyjdzie suchy. Jeśli zdecydujecie się upiec jedno duże ciasto – wydłużcie czas pieczenia do ok. 35 – 40 minut. 

Reklama

 

* Użyłam szklanki o pojemności 200 ml. 

Marta Karcz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama