Reklama

Awantury o tawernę ciąg dalszy

09/03/2010 14:50


Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego przyznał rację p. Mariuszowi Zalewskiemu, długoletniemu dzierżawcy byłej przystani LOK, w sporze o kawałek dna jeziora Trzesiecko w tym miejscu. Decyzja jest ostateczna. Miasto może ją jednak zaskarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. - Starostwo powiatowe do spółki z ratuszem dopuściły się rażącego naruszenia prawa. To mocne słowa, ale nie waham się ich użyć. W wyniku takiego, z góry przemyślnego działania moja firma straciła rok czasu i mnóstwo pieniędzy. Kompleks restauracyjno – gastronomiczny powinien stanąć i rozpocząć działalność już w ubiegłym roku – mówi „TEMAT-owi” Mariusz Zalewski, dzierżawca spornego terenu. – Ale nie poddajemy się, złożyliśmy już wniosek o pozwolenie na budowę. Starostwo zwleka, ale prędzej czy później będzie musiało ją wydać. Wtedy ruszy budowa.
  Przypomnijmy: W maju 2009 roku miała ruszyć budowa tawerny. Jednak okazało się, że wcześniej, w tym samym miejscu, Starostwo Powiatowe w Szczecinku wydało już miastu pozwolenie na budowę pomostu widokowego. Ma on być częścią inwestycji pod nazwą „Rewaloryzacja zabytkowego parku miejskiego”, która w znacznej części zostanie zrealizowana ze środków unijnych.
    Tak czy owak sprawa oparła się o Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Warszawie oraz Wojewodę Zachodniopomorskiego. Ten w końcu listopada 2009 roku uchylił decyzję Starosty Szczecineckiego z dnia 15.01.2007 roku. Wojewoda w uzasadnieniu napisał m.in. (…) została wydana z rażącym naruszeniem prawa Prawo Budowlane poprzez brak decyzji o warunkach zabudowy terenu na przedmiotową inwestycję, poprzez brak prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane (…).
    Mariusz Zalewski działkę dzierżawi już od 10 lat i w miejscu byłej przystani LOK-u zamierza, jak wspomnieliśmy wyżej, ruszyć z budową letniego kompleksu wypoczynkowo – żeglarsko – gastronomicznego. Ma tam powstać restauracja - na wysepce, w miejscu, w którym jeszcze kilka lat temu mogliśmy „podziwiać” duży hangar drewniany na sprzęt pływający. Konstrukcja restauracji ma się składać z drewna, metalu i szkła. Wszystko to posadowione na olbrzymiej płycie betonowej przytrzymywanej przez 25 potężnych pali żelbetowych wbitych w dno jeziora. Całość budowli ma zostać zwieńczona efektownym pomostem i mariną dla żaglówek i łodzi.
    O stanowisko w tej kwestii pytaliśmy latem 2009 roku rzecznika prasowego ratusza Konrada Czaczyka: - Zadajemy sobie pytanie, jak to jest możliwe, że Pan Mariusz Zalewski dostał zgodę od Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych, Oddziału w Koszalinie na gospodarowanie gruntami pokrytymi wodami, a przedkładając pozwolenie wodno-prawne zakłada usytuowanie budowanych przez siebie obiektów na gruntach, które są częścią parku miejskiego. Uważamy to za nieporozumienie, które pokazuje, że tego typu zgody nie powinny być wydawane gdzieś za biurkiem w Koszalinie – odpowiedział nam wówczas rzecznik.
    Co dzisiaj mówi ratusz? - Miasto wykonywało dokumentację projektową przebudowy parku w 2005 roku. W zakres prac wchodził też pomost P1, który miał być w bezpośrednim sąsiedztwie planowanej obecnie przez Pana Mariusza Zalewskiego lokalizacji „Tawerny”. W pozwoleniu na budowę źle wpisano numer działki. Budowę pomostu P1 wyłączono z zakresu inwestycji, nie staraliśmy się o ponowne uzgodnienie jego budowy, ponieważ tuż obok SzLOT buduje swój pomost i nie ma sensu budowanie dwóch - jeden obok drugiego. Mamy natomiast zastrzeżenia, co do tego, że Pan Mariusz Zalewski, mając zgodę na dysponowanie gruntami pod powierzchnią wody, „wyszedł” ze swoją inwestycją na obszar parku. Zwróciliśmy się w styczniu 2009 roku do Starostwa Powiatowego o ustalenie nowej linii brzegowej jeziora Trzesiecko w obszarze parku miejskiego. W czerwcu, po rozprawie administracyjnej wraz z wizją lokalną, starosta wydał decyzję o ustaleniu linii brzegowej. Od tej decyzji odwołał się do Rejonowego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu Pan Mariusz Zalewski. W lipcu 2009 roku RZGW uchylił decyzję starosty, uzasadniając to tym, że Trzesiecko to sztuczny zbiornik, a na takowych linii brzegowej się nie wyznacza. We wrześniu burmistrz wniósł skargę na taką decyzję do sądu administracyjnego. Rozprawa odbędzie się 23 marca br. Miasto ma opinię prof. Tomasza Hesse, że Trzesiecko jest jeziorem polodowcowym, przepływowym, z wieloma dopływami i odpływem do Niezdobnej – tłumaczy Konrad Czaczyk, rzecznik prasowy ratusza.
  
    Będzie tawerna, czy nie? Tak po prawdzie, nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że spór o nadjeziorne włości zapowiada się bardzo długi i dość medialny, a kwota potencjalnego odszkodowania może być niemała. (sw)

Do pobrania także dokument udostępniony nam przez Urząd Miasta/pdf/

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    optymistyczny gastronomik - niezalogowany 2010-03-13 17:01:00

    Katarzyno chcesz edukować czytelników z pisowni i biznesu. Piszesz nie na temat. Pan Zalewski ma pomysł.Nie Tobie Go oceniać. Czy masz jakiś powód ? Jeżeli coś mu nie wyjdzie to nie Twój problem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Katarzyna - niezalogowany 2010-03-12 18:30:00

    nie z czasownikami piszemy osobno.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    waldek - niezalogowany 2010-03-11 23:13:45

    z tego co widzę Burmistrz Szczecinka strasznie lobbuje budowe pomostu szlotu a stara się utrudniać życie przedsiębiorcy Tawerny ,mimo że obiekt proponowany przez Zalewskiego zatrudniać będzie znaczną ilość bezrobotnych co najmiej ok 12 personel,sama tawerna stanie się perełką miasta ,turystycznie podniesie standard, więc pytam co jest przycznyną poczynań naszego burmistrza jest to dla mnie co najmniej intrygujące czekam na odpowiedz.....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama