Reklama

Mariusz Celej. O kursantach, przepisach i o tym, jakich szkoleń brakowało w Szczecinku

Prawo jazdy dla siedemnastolatków, surowsze kary dla młodych kierowców i rewolucja w egzaminach na tiry - od początku 2025 roku w przepisach drogowych sporo się zmienia. O nowościach i o tym, jak przez 30 lat ewoluowali kursanci, rozmawiam z Mariuszem Celejem, współwłaścicielem szczecineckiej Auto Szkoły Omega. Przy okazji okazuje się, że kierowcy zawodowi nie muszą już jeździć na szkolenia do Koszalina.

 

Maciej Gasiul: Dzień dobry, witam po przerwie. Mariusz Celej, Auto Szkoła Omega.

Mariusz Celej: Dzień dobry. Chciałbym na początku roku złożyć życzenia noworoczne - spełnienia marzeń. A jakbyście chcieli zrobić prawo jazdy, zapraszam do nas.

MG: Żebyście przyszli pojechać z Mariuszem.

MC: Robimy wszystkie kategorie.


Jak zmienili się kursanci przez 30 lat?

MG: Opowiedz o kursantach. Nie musisz do końca szczerze, ale tak ogólnie - jest lepiej, gorzej, a jeśli inaczej, to jak inaczej?

MC: Jest inaczej. Swoje lata mam - zaczynałem dokładnie 30 lat temu i pokolenie sprzed 30 lat to trochę inna młodzież niż teraz. Już mi się zdarzyło dwukrotnie szkolić wnuczki moich pierwszych kursantów.

Reklama

Młodzież jest bardziej zdigitalizowana, szuka pomocy w internecie, w mediach społecznościowych. My cały czas robimy normalne wykłady, na których staramy się nauczyć ludzi prostego myślenia. Bo jazda jest prosta - macie kilka przepisów.

-------

pełna wersja rozmowy w naszym wideo

-------

MG: Ale to mówi instruktor. "Jazda jest prosta" - nie lękajcie się.

MC: No bo jest prosto. Musisz wiedzieć komu ustąpić, którym pasem pojechać. Tym bardziej że zdajemy egzamin w Szczecinku, w mieście gdzie ruch jest dosyć wolny. Naprawdę bardzo łatwo się tu zdaje, macie dużo czasu na reakcję.

Reklama

Szczecinek kontra duże miasta

MG: A mówienie, że jak zdam w większym mieście, będę lepiej jeździł - to nieprawda?

MC: Nie do końca. W większym mieście też jeżdżą po terenie wokół WORD-ów. W Poznaniu, Warszawie, Szczecinie ruch jest całkiem inny, ale to inna specyfika. Tam opieramy się bardziej na sygnalizacji, u nas jest jazda sytuacyjna - trzeba dużo się rozglądać, jest dużo skrzyżowań jedno za drugim.

Ktoś dobrze jeżdżący w Szczecinie wcale sobie za dobrze nie radzi tu, w Szczecinku. Mieliśmy ludzi ze Szczecina, którzy tam nie mogli zdać, doszkalaliśmy ich tutaj. Trzeba kilka godzin poświęcić, żeby nauczyć ich odmiennego sposobu jeżdżenia.

Reklama

Dziewczyny dogoniły chłopaków

MG: A jacy są kursanci teraz? Oprócz tego, że są "internetowi" jak już wspomniałeś - zawsze są tacy sami?

MC: Są tacy sami. Zmieniło się tylko jedno - dziewczyny są teraz na równi z chłopakami. Kiedyś chłopak, szczególnie ze wsi, który gdzieś tam jeździł traktorem, wchodził i od razu jeździł. Dziewczyny były bardziej wycofane.

Teraz nie ma różnicy. Ja zawsze powtarzam - jak ktoś jest mądry, to się wszystkiego nauczy. Kobieta czy facet, nie ma problemu.


Traktor na kategorię B?

MG: Jak się nauczy jeździć małym samochodem, to traktorem może jeździć?

Reklama

MC: Może. Prawnie może, ale tylko z lekką przyczepką na B.

MG: Traktorem i z lekką przyczepką jeszcze?

MC: Nie może ciągać dużej przyczepy.

MG: Ale dużym traktorem może?

MC: Może.

MG: A jak się ma B i E?

MC: Jak mamy kategorię B+E, robimy tak zwane lawety. Możemy podczepić busa, ciągnąć kemping, lawetę z samochodem. Ale zdając B+E dostajecie też uprawnienia do prowadzenia ciągnika z dużą przyczepą, nawet z dwoma.

MG: Czyli to E to jest to samo co przy ciężarówce?

MC: B+E pozwala jeździć zestawem do 7 ton i dostajemy wbity traktor. Tak jak robiąc kategorię B dostajemy AM. A po trzech latach jeżdżenia na B możemy jeździć motocyklem do 125 cm³.

Reklama

Motocykl bez kursu na motocykl

MG: I tak jeżdżą?

MC: Jeżdżą. Dużo ludzi, którzy przychodzą do nas na motor, najpierw przez rok czy dwa jeździ sobie motocyklem do 125. Tylko zastrzegam - na taki motocykl możecie wsiąść, gdy macie trzy lata prawa jazdy kategorii B.

MG: Człowiek ma B, nigdy nie jeździł na motocyklu, nie robił A, i wsiada w 125?

MC: Tak.

MG: Proszę Cię, przecież tu już można naprawdę jechać.

MC: Można. Ale ustawodawca tak wymyślił. Uważam, że takie udogodnienia powodują, że ktoś przychodząc potem na prawdziwą kategorię A jest bardziej świadomy i łatwiej się nauczy.

Reklama

Kwalifikacje i szkolenia okresowe - nowość w Szczecinku

MG: Po co są szkolenia okresowe? To w ogóle nie dotyczy tych, którzy mają B czy A.

MC: Oni śpią spokojnie. To jest dla kierowców zawodowych. Tu trzeba zacząć od tego, że od 1 stycznia, żeby zrobić kategorię C+E - przysłowiowego polskiego tira - egzaminy są już na zestawie ciągnik siodłowy plus naczepa. Nie ciężarówka plus przyczepa.

MG: No to nareszcie.

MC: Nareszcie. Ludzie wychodząc teraz po kursie na C+E idą do firmy transportowej i sobie spokojnie radzą. Ale nie wystarczy zrobić prawo jazdy C+E, żeby być kierowcą zawodowym. Trzeba zrobić kwalifikację wstępną, którą my od dwóch tygodni jesteśmy w stanie zrobić. Kiedyś robiliśmy to we współpracy z firmą z Koszalina, teraz robimy sami.

Reklama

Jak już jesteśmy kierowcą zawodowym z tą kwalifikacją wstępną, tak zwanym kodem 95, to co 5 lat trzeba zrobić szkolenie okresowe. Badania lekarskie, psychotesty i kilkudniowy kurs. My to teraz też robimy. Jest to dla nas nowość, więc mamy dosyć promocyjne ceny i minimum formalności. Chodzi o to, żeby kierowca miał jak najwięcej czasu - bo wtedy nie może jeździć - żeby mógł sobie odpocząć.

MG: Żeby się komuś nie wydawało, trzeba od razu wytłumaczyć. Żeby jeździć ciężarówką, nie wystarczy mieć kategorii C. Znaczy - jeździć można, ale pracować na ciężarówce nie można. Trzeba mieć kod 95, który uzyskuje się przez egzamin państwowy, a wcześniej trzeba przejść cały kurs.

Reklama

MC: Trzeba zrobić kurs kwalifikacji wstępnej, a co pięć lat szkolenie okresowe. I tak jak mówię - od kilku tygodni Auto Szkoła Omega ma takie kursy. Serdecznie zapraszamy. Minimum formalności, full zadowolenie.


Siedemnastolatkowie za kółkiem

MG: Szkolenia okresowe w Szczecinku u was - to bardzo miłe. A taki siedemnastolatek to zanim szkolenia okresowe zrobi, jeszcze musi trochę urosnąć. Prawko na ciężarówkę od ilu lat?

MC: Od 21.

MG: No to jeszcze chwilę. Ale właśnie - to co się zmienia od marca tego roku. Jest taka nowelka, że siedemnastolatkowie będą mogli jeździć samochodami. Jaka jest twoja opinia jako instruktora?

Reklama

MC: Od czwartego bodajże marca będą mogli przychodzić na kurs prawa jazdy kategorii B. Jak to wygląda? Siedemnastolatek przychodzi, robi kurs, po dwóch-trzech miesiącach zdaje egzamin. Tylko że przez następne sześć miesięcy musi jeździć z osobą dorosłą, która ma przynajmniej pięć lat prawa jazdy.

Potem, jak skończy osiemnaście lat lub miną te sześć miesięcy, może jeździć samodzielnie. Po co te sześć miesięcy? Żeby rodzice, starszy brat mogli go przez pół roku trochę utemperować, podpowiedzieć. Młodość ma swoje prawa i nie zawsze podpowiada mądre rzeczy.

Reklama

--------

Pełna rozmowa również w wersji audio

--------

MG: To lepiej, że siedemnastolatek będzie mógł mieć prawko i jeździć z tatą obok?

MC: Moim zdaniem lepiej. Ojciec mu trochę podpowie, mama podpowie, starszy brat podpowie.

MG: Czy ta sytuacja niweluje to straszne wrażenie, że jeszcze młodsi mogą jeździć samochodami?

MC: Moim zdaniem tak.

MG: Jest duża różnica między siedemnastolatkiem i osiemnastolatkiem?

MC: Jest mentalna. Trochę jest mentalna, dlatego daje się ten kaganiec w postaci rodziców w pierwszym okresie. Ale do tej pory na prawo jazdy mógł się zapisać ktoś, kto miał trzy miesiące do osiemnastki, i mógł zdać egzamin miesiąc przed urodzinami. Więc to nie jest jakaś wielka różnica.

W wielu krajach od siedemnastego roku życia można robić prawo jazdy. W niektórych przez cały rok ma się okres próbny, gdzie tylko rodzice mogą jeździć z kimś takim.


Surowsze kary dla młodych

MG: Czy według ciebie młodzi kierowcy powinni mieć ograniczone moce samochodów?

MC: Nie chcę wdawać się w szczegóły, ale ustawodawca o tym w pewnym sensie pomyślał. Młodzi kierowcy mają bardzo duże obostrzenia - mniejsze prędkości na autostradach przez pierwszy rok, bardzo mała tolerancja na wykroczenia. Od dwudziestego dziewiątego stycznia bodajże narzucono...

MG: Który jest dzisiaj?

MC: Dwudziesty dziewiąty. Prawdopodobnie od dzisiaj narzucono te wszystkie rzeczy, które powodują, że będziemy bardziej karać młodych kierowców.

MG: Rzeczywiście jest nowelka.

MC: Jest nowelizacja i ta młodzież naprawdę będzie karana. Ja zawsze powtarzam na wykładach - spójrzcie sobie w poniedziałek w telewizji na paski. Zawsze jest zawsze coś typu "jechało czterech młodych z imprezy i gdzieś lądują w rowie". No niestety trzeba z tym jakoś walczyć. Dydaktyka, mówienie nic nie daje. Tu musi być trochę kaganiec nałożony.


Kiedy szesnastolatek może pójść na kurs?

MG: Kiedy szesnastolatek może pójść na kurs?

MC: Szesnastolatek może zrobić kategorię A1 na motocykl. Albo B1.

MG: I szesnastolatek od siedemnastu może jeździć - to kiedy może pójść na kurs?

MC: Powiem Ci tak - ja zawsze zadaję pytanie na wykładach: czy da się nauczyć dwunastolatka jeździć? Da się. Manualnie tak. Są osoby, które mają takie predyspozycje, uzdolnienia. Ale czy dwunasto-, trzynasto-, piętnastolatek mentalnie jest gotowy wziąć odpowiedzialność za pieszych, rowerzystów i innych uczestników ruchu? Nie wiem. Moim zdaniem nie.

Siedemnaście lat to taki krytyczny zakres wiekowy. Dlatego przez pierwsze sześć miesięcy rodzice czy osoby dorosłe z minimum pięcioma latami prawa jazdy muszą kogoś po nas doszkolić, nauczyć myślenia, spowodować, że będzie mniejszym zagrożeniem na drodze. Po prostu tak jest.

MG: Mariusz Celej, Auto Szkoła Omega. Bardzo dziękuję i pewnie się jeszcze zobaczymy.

MC: Dziękuję bardzo, zapraszam na kursy.

 

 

materiał promocyjny

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: materiał oryginalny Tematu Szczecineckiego Aktualizacja: 30/01/2026 09:58
Reklama

Reklama
Reklama