Na rekord świata w 24-godzinnym marszu nordic walking w wykonaniu Andrzeja Kowala będziemy musieli jeszcze poczekać. Niestety, szczecinecki miłośnik sportów ekstremalnych, maratończyk i chodziarz, zmuszony był przerwać marsz dziś w niedzielę po godz. 8.
Jak nam powiedział A. Kowal, na trasie maszerował przez 16 godzin, 22 minuty i 38 sekund. W tym czasie pokonał dystans 99,73 km. Szedł ze średnią prędkością 6,9 km/h. - W ustanowieniu rekordu przeszkodziła mi kontuzja, burza (czekałem półtorej godziny) oraz niesamowicie duszna aura - mówi "Tematowi" A. Kowal.
Kiedy następna rekordowa próba naszego chodziarza, jeszcze nie wiadomo. (sw)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze