Od dawna szukamy pomysłu na to, co zrobić, aby nasze miasto stało się znaczącą w regionie atrakcją turystyczną. Powinniśmy zadbać o to, by wejść w posiadanie obiektu, którym nie może pochwalić się najbliższa konkurencja. Powinien on przyciągnąć i przynajmniej przez jakiś czas zatrzymać sunące codziennie przez nasze miasto tysięczne rzesze turystów śpieszących do nadmorskich uciech. Szczecinek, po krótkim okresie letniej kanikuły, w czasie której można się tu zatrzymać i skorzystać z wyciągu do nart wodnych i rejsu statkiem po jeziorze, żadnej specjalnej atrakcji nie oferuje, której nie można doświadczyć w innych okolicznych miastach. Nie dorobiliśmy się żadnej dużej, cyklicznej imprezy, która wyróżniałaby nas na ogólnopolskiej mapie atrakcji turystycznych. Po zakończeniu wakacji zaczyna się u nas martwy sezon. Tylko takie atrakcje, które są w stanie zapewnić całoroczny dopływ goniących za coraz nowymi wrażeniami obieżyświatów, mogą zmienić turystyczne oblicze miasta.
Swoje przemyślenia opieram na następujących przesłankach, które powinny stać się podstawą przy rozważaniu mojej propozycji. Pierwsza wynika z faktu, że niegdyś potężna infrastruktura naszego węzła kolejowego systematycznie popada w ruinę, by w konsekwencji ulec całkowitej zagładzie. Pojawiły się informacje, że będzie się wyburzać kolejne obiekty, które - opuszczone i zamknięte - po latach dewastacji walą się, bo nikt nie ma pomysłu i pieniędzy by je ratować. Druga konstatacja jest taka, że tak u nas, jak i za granicą znajdują się ogromne ilości pasjonatów kolei, szczególnie miłośników czasów trakcji parowej. Wystarczy wejść do internetu, by przekonać się o tym, jak atrakcyjny może być obiekt, który oferuje bezpośredni kontakt ze wszystkimi pozostałościami tamtej odchodzącej epoki. Że tak właśnie jest pokazuje stacja Wolsztyn ze swoją coroczną paradą parowozów lub entuzjazm, jaki wzbudza jazda pociągiem z prawdziwą dymiącą lokomotywą, która także pojawia się co jakiś czas w Szczecinku.
Mamy u nas obiekty po byłej parowozowni, rozległe torowiska, które mogłyby być pomocne przy gromadzeniu rozlicznych pamiątek utrwalających mijającą epokę. Jest też liczna brać kolejarska, która z pewnością zaangażowałaby się w takie przedsięwzięcie. Proponuję zainspirowanie powstania miejscowego towarzystwa miłośników kolei. Z pewnością tacy pasjonaci się znajdą i skrzykną. Inicjatywa powinna wyjść od szczecineckich muzealników. Miasto powinno przyjść z pomocą w uzyskaniu któregoś niepotrzebnego kolei obiektu. Na początku można by gromadzić różnorodne artefakty związane z koleją. Stare urządzenia stacyjne, środki dawnej łączności i sygnalizacji, lampy karbidowe i gazowe oraz tysiące różnych, już dawno zapomnianych obiektów można zgromadzić w jednym miejscu i udostępnić zwiedzającym. W rękach prywatnych, ale także gdzieś jeszcze po kątach, znajduje się mnóstwo zabytków kolejnictwa, które można uratować, odrestaurować i uczynić z nich atrakcję turystyczną. Z biegiem czasu można powiększyć zbiory o zabytki o większym ciężarze gatunkowym. Parowozy, wagony, silniki czy całe stare maszyny służące obsłudze kolei są wielką atrakcją. Gdyby do tego jeszcze dodać, kursujący po jakiejś atrakcyjnej trasie turystycznej, pociąg parowy to zapewniam, że taki obiekt stanie się ważnym punktem na mapie turystycznej Polski. Puśćmy na chwilę wodze fantazji. W odrestaurowanych obiektach starej parowozowni stoją lokomotywy, do których można wejść i przyglądać się ich budowie. W innym miejscu stare wagony osobowe dają pojęcie, w jakich warunkach podróżowali nasi przodkowie, w innym miejscu pracujący silnik parowy, będący doskonałą lekcją poglądową starej techniki. Gdzie indziej środki łączności i sygnalizacji. Kolekcje dawnych mundurów, rożnego rodzaju dokumentacja i kolejarskie wyposażenie, mogłoby dopełniać ekspozycję. Czegoś podobnego nie byłoby w całej okolicy. Czy to tylko fantastyczne rojenia?
Przy dużej determinacji tych, którzy chcieli by podjąć się tego wyzwania chyba nie. Patrząc jak podobne obiekty funkcjonują w Europie i na świecie można mieć nadzieję, że ten pomysł mógłby zakończyć się sukcesem. Atrakcyjna ekspozycja, wzmocniona dobrą reklamą, miła obsługa, możliwość nabycia kolekcjonerskich pamiątek z pewnością ożywiłaby ruch turystyczny w naszym mieście. Daję ten pomysł pod rozwagę w momencie, kiedy kończy się sezon turystyczny i zaraz zaczniemy się głowić nad tym, jak uatrakcyjnić pobyt w naszym mieście, by oczekiwanych turystów przybywało.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze