O tym, że wieża Bismarcka jest w liftingu, pisaliśmy ostatnio kilkukrotnie. Prace remontowe już się zakończyły i ten popularny wśród mieszkańców Szczecinka punkt widokowy nad jeziorem Trzesiecko jest już dostępny. Ale by wejść na szczyt wieży trzeba pokonać 72 strome schody, do tego w kilku odcinakach podróży w górę w zupełnej ciemności. Trzeba uważać, a najlepiej mieć przy sobie latarkę.
Na szczycie wieży wyremontowano balustradę, jest nowa wylewka cementowa i bezpieczne bariery uniemożliwiające wydostanie się na zewnątrz blisko 20-metrowej budowli pochodzącej z początków XX stulecia.
Widok Szczecinka ze szczytu wieży skutecznie zasłaniają rosnące w sąsiedztwie wysokie drzewa. Odsłonięty jest za to kierunek na nowy pomost i jezioro Trzesiecko. Budowlańcy u zwieńczenia wieży wmurowali specjalne uchwyty dla miłośników górskich wspinaczek. Z kolei misa wieży, w której z okazji różnych ważnych wydarzeń, przed laty płonęło ognisko, została zwieńczona specjalnym daszkiem uniemożliwiającym zaleganie wody i niszczenie kamieni. Daszek jest praktycznie niewidoczny. Wieża jest czynna (otwarta) w dzień. Na noc służby komunalne zamykają dostęp do budowli.
Jak nas wcześniej zapewniono w ratuszu, w przyszłym roku w wieży zostanie zamontowane dodatkowe oświetlenie oraz wyremontowane i wzmocnione poręcze.
Przypomnijmy: Wieża została wzniesiona w latach 1910-1911. Stanowiła monument poświęcony „Żelaznemu Kanclerzowi” Niemiec Otto von Bismarckowi. Jako materiał budowlany ówcześni budowlańcy wykorzystali solidnej wielkości kamienie. Koszt budowli o wysokości niemal 20 m i kwadratowej podstawie o wymiarach 8x8 metrów oszacowano na około 8,5 tys. marek. Ponad połowa tej kwoty pochodziła z darowizn mieszkańców Neustettin. Uroczystość otwarcia wieży odbyła się w wigilię rocznicy urodzin (1815r.) „Żelaznego Kanclerza” - 31 marca 1911 roku. Po II wojnie światowej Bismarcka nazwano Przemysławem. Jednak ta nazwa nie przyjęła się wśród mieszkańców Szczecinka. Po prostu Bismarck zawsze był Bismarckiem. (sw)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze