Z centrum miasta zniknęła duża wierzba, która na dobre wpisała się w plac Wolności. Drzewo było chore i trzeba było je usunąć. Jest jednak dobra wiadomość: z Holandii przyjechał właśnie kilkunastoletni platan.
W czwartek 27 listopada miejsce miała wycinka dużej wierzby, która od kilkunastu lat rosła niedaleko miejskiego ratusza. Zdobiła dość wyraźnie plac Wolności.
Okazało się, że drzewo było poważnie chore i jedynym wyjściem było jego usunięcie. Kilka dni temu na ziemię runęła gałąź wierzby.
“Zbadaliśmy drzewo przy pomocy tomografu. Duża gałąź się złamała i gdyby ktoś przechodził, to prawdopodobnie by zabiła tego człowieka, więc musieliśmy zrobić badania. Niestety te badania wykazały, że drzewo jest bardzo chore i w każdej chwili może runąć, stąd nie mieliśmy właściwie innego wyjścia”
Reklama
- powiedział na czwartkowej sesji Rady Miasta burmistrz Szczecinka Jerzy Hardie-Douglas.
Dobra wiadomość jest taka, że drzewo zostanie zastąpione dużym, 18-letnim platanem, który już został przywieziony z Holandii z całą bryłą.
“Będziemy trzymać kciuki, żeby się przyjął. Jedno drzewo zastąpi drugie. Mam nadzieję, że za parę lat będziemy dumni z tego platanu, jeżeli oczywiście tutaj będzie mu się podobało w naszym środowisku na Placu Wolności”
- dodał burmistrz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
https://roslinowo.pl/index.php?route=product/product&product_id=977&srsltid=AfmBOooCYOZ6njgP-d5VNtTSzPa3o4Bm10wYh4VVT5dyKKvAxyVUEBCW ciekawe ile Daglasy zapłaciły Nimcom, sam przywoz pewnie 5 tysięcy. A ten z Polski, a nie z ciepłych krajów. Przyjdzie normalna zimna i wszystkie Daglasowe platany szlag trafi. Ale w końcu ten człowiek nie wierzy w nic. I po nim choćby potop....
W grudniu przy mrozach będzie sądzone kilkunastoletnie drzewo??? Powodzenia życzę…
Historia ich osądzi... bo sądy mają w kieszeni
Usunięcie wierzby w pierwszym podejściu się nie udało, jak sięgam pamięcią, miało być jak u Kononowicza (i nie tylko), "tam miało być nic". Wierzba unikła wycięcia, ale nie przetrwała poprawek. PRZYRODY NIE WOLNO POPRAWIAĆ, WYSTARCZY JEJ NIE PRZESZKADZAĆ.
to ich na górke na Lipowa i urzyźnij ziemie. Jakie nie przeszkadzać? Stare drzewsko, nadszeł jego czasu. Jak byś dostał po głowie, to byłoby źle. Normalnie drzewa się sadzi, jak się zestarzeją to sie wycina, żeby nie spadły na głowę. Co innego Dąb albo Lipa, a co innego wierzba. Posadź sobie wierzbę przed blokiem, jeszcze zobaczysz ją jako duże drzewo, tak to szybko rośnie.
Drzewa,ronda ,klomby ,jazda autobusami za darmo,pomysły fajne ,a gdzie pomysł na schrony wyrazie W co radni myślą o bezpieczeństwie mieszkańców,?
A po co ci schron? Kto będzie w Szczecinek celował. Kasa wyrzucona w błoto. Albo do woja, albo wyjazd do ciepłych krajów. Szczecinek to nie Wrocław albo Warszawa.
Żadnej ucieczki czy ewakuacji. Po co? Najbezpieczniej, to zamiast planować ucieczkę donikąd, zacząć tworzyć lokalne społeczności, organizować się lokalnie z podziałem na role. Wiedzieć co sąsiad może zapewnić i wiedzieć co sami możemy zapewnić dla sąsiada. Największe szanse na przetrwanie ludzie mają w swoim środowisku tylko muszą działać wspólnie i się organizować. Jeden jest lekarzem, drugi inżynierem, trzeci magazynierem, a będą też ludzie starsi i bezbronni. Oni choćby mieli kufer ucieczkowy (ministra Kosiniaka) wypchany szajsem to nikt im go nie będzie nosił po lasach i brodził w rzekach. Takie czasy, że ucieczka to nie wyjście. Trzeba umieć radzić sobie w małych lokalnych grupach, a ilość tych grup stworzy siłę na masową skalę.
https://roslinowo.pl/index.php?route=product/product&product_id=977&srsltid=AfmBOooCYOZ6njgP-d5VNtTSzPa3o4Bm10wYh4VVT5dyKKvAxyVUEBCW ciekawe ile Daglasy zapłaciły Nimcom, sam przywoz pewnie 5 tysięcy. A ten z Polski, a nie z ciepłych krajów. Przyjdzie normalna zimna i wszystkie Daglasowe platany szlag trafi. Ale w końcu ten człowiek nie wierzy w nic. I po nim choćby potop....
W grudniu przy mrozach będzie sądzone kilkunastoletnie drzewo??? Powodzenia życzę…
Historia ich osądzi... bo sądy mają w kieszeni