Reklama

Tomasz Czuk: Przedwyborcza łapanka

07/10/2010 10:16

Temat nr 535 / 30 września 2010

No i rozpoczęła się w końcu przedwyborcza łapanka. Oficjalnie niby jeszcze nic się nie dzieje.  Listy wyborcze świecą  pustkami,   ale w całym Szczecinku aż huczy od personalnych spekulacji. Gołym okiem widać, że coś w politycznej trawie zapiszczało, bo smród złośliwych komentarzy rozszedł się po całym mieście, a to najlepszy dowód, że zaciągi już się rozpoczęły – i to na całego.  Casting do politycznej mody na sukces ogłoszono niemal we wszystkich ugrupowaniach, więc tylko patrzeć, jak w świetle reporterskich fleszy wyłonią się z niebytu kolejne gwiazdy lokalnej polityki. Czy pojawią się jakieś nowe twarze? Myślę, że tak. Nie zabraknie oczywiście samorządowych wiarusów, przypadkowych najemników i bezpartyjnych fachowców z wybujałymi ambicjami.  Będzie w każdym razie z czego wybierać. Co niektórzy dzielą już nawet stołki w miejskich i powiatowych instytucjach, a synekury czekają… Podejrzewam, że w chwili ukazania się nowego numeru naszego tygodnika nad nazwiskami potencjalnych kandydatów przestanie się już unosić mgiełka  skrywanej tajemnicy i wszystko stanie się jasne. Mój sąsiad Zenek przygląda się temu z rosnącym zainteresowaniem i śmiało obstawia u bukmacherów. Ma oczywiście swoich faworytów, ale nie chce ich na razie ujawniać, bo i po co? Pytany zaś  o czarnego konia tegorocznych wyborów, z tajemniczym wyrazem twarzy przecząco kręci głową, kategorycznie odmawiając odpowiedzi. Nie jest już jednak tak stanowczy w komentarzach. Twierdzi bowiem,  że w najgorszej sytuacji  i tak są działacze sportowi oraz dyrektorzy szkół.   - Tych, to panie Tomku dopiero kuszą! – powiedział mi ostatnio, kiedyśmy przy okazji remisu „Kolejorza” z Juventusem Turyn osuszali skromną butelczynę czeskiej Beherovki. I w rzeczy samej ma chłop rację! Niektórzy z nich to już sami nie wiedzą do jakiej partii się znowu zapisać.  Byli już niemal wszędzie! I w nieboszczce PZPR, i w SLD. Przeskakiwali na Platformę ze Wspólnoty Samorządowej, wstępowali pod opiekuńcze skrzydła SLD, uciekając z błądzącej na politycznych bezdrożach Unii Wolności. Próbowali sił w nauczycielskiej Solidarności, aby w końcu wpaść w objęcia ZNP. Do kolekcji brakuje im tylko „Terry”, więc pewnie i tam kilku z nich zobaczymy.  Zresztą, okienka transferowe są  otwarte na oścież i tylko patrzeć jak pojawią się w nich nowi zawodnicy. Tym bardziej, że szczecineccy ekolodzy, pomimo wcześniejszych zapewnień, że polityka ich nie interesuje, mają jednak parcie na szkło i  jako żywo przydałoby się im kilku samorządowych weteranów. Czy przygarną jakichś rozczarowanych zbiegów z PIS,  PO lub SLD? Zobaczymy. Gorzej cholera z  programem, bo takowego  oprócz antykronospanowej mantry dalibóg jeszcze nie dostrzegłem. Ale tak to już w polityce bywa, choć nie ukrywam, że chciałoby się czasami wiedzieć, jakie ten i ów kandydat na radnego ma poglądy.  Bo to, że wielu z nich ma pomysł na swoją karierę i dywersyfikację źródeł utrzymania, wiemy aż nazbyt dobrze, ale czy rzeczywiście ma przy okazji pomysł na skuteczną działalność na rzecz miasta lub powiatu,  to już zupełnie inna bajka. Całe szczęście, że przynajmniej  kandydaci do burmistrzowskiego fotela są na tyle wyraziści, że wyborcy nie będą raczej mieli specjalnych kłopotów z podjęciem decyzji. Szkoda tylko, że  ich tak mało. Co to jest bowiem czterech kandydatów na jedno miejsce? W takim Połczynie mają aż ośmiu –  czyli dokładnie  jednego kandydata na 1000 mieszkańców z małym hakiem. W Szczecinie z kolei o fotel prezydencki ubiegać się będzie pięciu, albo sześciu kandydatów. W Koszalinie podobna ilość. No, ale w porównaniu do nas to prawie metropolie, więc nie ma się co dziwić.  Nie wiem co prawda jak będzie w Kołobrzegu, ale w świetle ostatnich doniesień prasowych wszystko  wskazuje na to, że mieszkańcy tego grodu poszli naszym śladem i batalia o fotel prezydencki rozegra się tam pomiędzy czterema kandydatami. A wszystko już 21 listopada.  Co ma jednak być,  to  będzie, więc nie ma co po próżnicy szastać koparą – jak mawia Zenek.
Jedno jest w każdym razie pewne. Po wyborach urośnie nam w Szczecinku całkiem pokaźna grupa rozczarowanych. Ale nie gaście kochani ducha! Jest ryzyko, jest zabawa. Takie są niezbywalne prawa demokracji. Jak się nie uda w tym roku, to za cztery lata –  historia zna już takie przypadki. Ale zna również  i takie, o których wspomina pewna wierszowana zagadka, którą pozwolę sobie na zakończenie mojego wywodu przytoczyć:
Choć zawsze biorą udział, to nigdy nie wchodzą, Posłuszni swoim partiom i oddani wodzom, Tutaj wskazówka drobna by się nam przydała – To kandydat do Rady lub pewna część ciała!
Wszystkich  czytelników, którzy znają jej rozwiązanie,  prosimy o przesłanie stosownej odpowiedzi na adres naszej redakcji. Dla pierwszych czterech  osób, które nadeślą prawidłowe odpowiedzi mój sąsiad Zenek przygotował okolicznościowe  repliki rozwiązania – z herbem naszego miasta ma się rozumieć.
                                          
Tomasz Czuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Marcin - niezalogowany 2010-10-13 21:17:36

    Panie Tomaszu my chyba czytamy dwie różne wypowiedzi. Może mi pan zacytować gdzie napisałem, lub zasugerowałem, że moimi wrogami są szeregowi pracownicy Krono? Wiem że zrobił Pan wyjątek odpowiadając na mojego posta, ale ta odpowiedz niezwykle mnie intryguję i jestem ciekawy jak Pan to zinterpretował że tak Panu wyszło. Tutaj od razu nasuwa się pytanie kto tak właściwie popadł w skrajność, logiczną też? Pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kamila - niezalogowany 2010-10-13 20:47:39

    i tyle na ten temat

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WyBoRcA - niezalogowany 2010-10-13 15:59:09

    ale i tak znajdą się tacy, którzy stwierdzą że racja jest po ich stronie. Burmistrza wybierzemy z tych 4 kandydatów (choć mam wrażenie że będzie to sztuka pisana na 1 głównego bohatera) ale najwyżej grupa niepocieszonych biorąc przykład ze stolicy postawi przed ratuszem jakiś symbol i stwierdzi, że to nie jest ich burmistrz i tyle! i nieważne że większość zdecydowała, Krono musi odejść - koniec i basta!! Zawsze uważałem że najciekawsze rzeczy dzieją się w tych naszych małych ojczyznach jeśli chodzi o mechanizmy demokracji ale ostatnio stwierdzam że ciężko będzie nam przebić się na czołówki gazet ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama