To zdjęcie, jak zapewnia jego właściciel – Marian Sałustowicz, zostało wykonane jeszcze w latach 50. ubiegłego wieku. Miejsce to może być znajome tylko najstarszym mieszkańcom, a i to jedynie dla tych, którzy mieszkali w tym rejonie miasta. Jesteśmy na zapleczu ul. Pomorskiej pomiędzy ul. J. Słowackiego i St. Moniuszki. Ta pierwsza kończyła się na łące tuż za przydomowymi ogródkami od strony ul. Pomorskiej, a druga na wysokości skrzyżowania dz. ul. dr G. Matusewicz, a wtedy W. Wasilewskiej. Pomiędzy tymi uliczkami aż do polnej drogi jaką w tym czasie była ul. Kopernika, a wtedy ul. Browarowa, zabudowa sięgała tylko do skrzyżowania z ul. Poniatowskiego. Dalej rozpościerały się podmokłe łąki i liczne mniejsze lub większe bajorka. Podobnie jak to jest dzisiaj na zapleczu Rynkowej Górki. Na pierwszym planie widać zarośnięty stawek ze stertami różnych odpadów. Dzisiaj w jego miejscu przebiega jezdnia ul. Spółdzielczej z blokiem mieszkalnym i budynkiem, w którym znajduje się przychodnia, kilka sklepów, poczta oraz administracja osiedlowa SzSM. W tamtym czasie do każdego domku od strony ogrodu przylegały parterowe dobudówki. Domki, dzisiaj mocno przebudowane, miały jeszcze swoją oryginalną architekturę. Pomiędzy dachem trzeciego i czwartego domku, patrząc od lewej, widać, posępną, czarną sylwetkę wiatraka. Na zdjęciu zostało utrwalone tylko jedno jego skrzydło, być może w tym czasie śmigi były już uszkodzone. Z wiatrakiem wiąże się niezwykła historia jego powojennego właściciela, którego rodzina pochodziła z Holandii. Otóż po wojnie wiatrak stał się własnością jednego z mieszkańców pobliskiej ul. Niecałej. Ponieważ w tym czasie śmigi już się nie obracały, młynarz do napędu maszynerii zainstalował silnik elektryczny. Z czasem, zgodnie z obowiązującą w tym czasie doktryną, zaczęto go niszczyć wysokimi podatkami i domiarami. Był też z tego powodu wzywany na przesłuchania do Urzędu Bezpieczeństwa. Efektem szykan miejscowych komunistów, był nakaz zamknięcia młyna-wiatraka. Wkrótce potem jego właściciel zmarł. Stary, opuszczony wiatrak został w połowie lat 50. podpalony przez tutejszego znanego chuligana. W latach 60. u podnóża wiatracznego wzgórza wybudowano podziemny schron. Z biegiem lat nad nim pojawiał się nawet kompleks garażowy. Podczas rozbudowy Szkoły Podstawowej nr 3 w 1984 roku (dzisiaj w rozbudowanym kompleksie mieści się Gimnazjum nr 1) górka została zniwelowana. Dzisiaj w tym miejscu znajduje się jedno z dwóch skrzydeł nowego budynku szkolnego, parking i boisko ze sztuczną nawierzchnią. Osiedle przy ul. Kopernika zaczęto budować w ok. 1969 roku. Jako jeden z pierwszych powstał blok od strony ul. Słowiańskiej. Całe osiedle obliczone na 2,8 tys. mieszkańców, stanęło na dziewiczym terenie. (jg)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze