Dane z Urzędu Stanu Cywilnego w Szczecinku pokazują, że choć ślub wciąż pozostaje ważnym momentem w życiu wielu par, coraz częściej przybiera on inną formę niż jeszcze kilkanaście lat temu.
Zdecydowaną przewagę zyskały ceremonie cywilne - także te organizowane w plenerze, podczas gdy liczba ślubów konkordatowych co roku mocno spada.
Dla wielu par decyzja o ślubie przestaje być jedynie formalnym obowiązkiem, a coraz częściej staje się świadomym wyborem formy, miejsca i charakteru ceremonii. Stąd rosnące zainteresowanie ślubami cywilnymi, w urzędzie. Jednocześnie tradycyjne śluby konkordatowe, choć nadal obecne w statystykach, nie odgrywają już tak dominującej roli, jak jeszcze kilkanaście lat temu.
Teraz garść najważniejszych statystyk. W Szczecinku w 2025 roku na ślub zdecydowało się 118 par (jeszcze 10 lat temu było dwukrotnie więcej). Zawarto dokładnie 84 śluby cywilne, z czego 17 z nich miało miejsce w plenerze. Z kolei na ślub konkordatowy, w kościele, postawiły 34 pary. Z ciekawostek dodam, że w 2016 roku było to… aż 151 par.
W 2024 roku według danych GUS, Szczecinek (i okolice) zajął 97. miejsce wśród miast z największą liczbą rozwodów na 1000 mieszkańców - 1,8. Warto dodać, że województwo zachodniopomorskie ma - razem z warmińsko-mazurskim i kujawsko-pomorskim - najwyższy wskaźnik rozwodów na tysiąc mieszkańców w kraju.
Przyjmując, że Szczecinek „dziedziczy” wojewódzki profil (wysoki wskaźnik rozwodów na 1000 małżeństw) i miejski charakter, realistyczny szacunek to 35–40 rozwodów na 100 małżeństw.
Zachodniopomorskie to od lat rozwodowy lider kraju, a mamy w tym wyniku spory udział. Dlaczego małżeństwa się sypią? Z analizy ponad 35 tysięcy spraw w regionie wyłania się ponura „wielka trójka”: zdrada (30,6 proc.), tzw. niezgodność charakterów (30,5 proc.) i alkohol (20,6 proc.). Te trzy powody odpowiadają za ponad 80 proc. dramatów na sali sądowej. Co ciekawe, w ostatnich latach to „niezgodność charakterów” zaczyna statystycznie wyprzedzać niewierność. Papier przyjmie wszystko.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze