Reklama

Materiafest 2019: Kat, Vader i Turbo. Ciężkie dźwięki wybrzmiały nad Szczecinkiem

01/09/2019 10:39

Artyści - legendy, uwielbiane przez publiczność w Szczecinku “chłopaki” z Materii i mnóstwo głośnych, ciężkich dźwięków, które odbijając się od tafli jeziora, do późna unosiły się dosłownie nad całym miastem. Tak w dużym skrócie można podsumować tegoroczny festiwal Materfiafest, który przeszedł już do historii. 

Wczorajszy (31.08) koncert w Szczecinku otworzyły zespoły Srogo i Sixpounder. W tym czasie publiczność sukcesywnie wypełniała naturalny amfiteatr u stóp posępnej wieży Bismarcka. Kiedy tłumy ściągały jeszcze na plac zlokalizowany “na zapleczu” ul. Szczecińskiej, na scenę wyszli członkowie zespołu Materia. Publiczność ruszyła się z miejsc. Pozostawiając kocyki, maty, a nawet... krzesełka wędkarskie, wielbiciele ciężkiego brzmienia żywo przemieścili się w stronę sceny, by ze szczerym entuzjazmem oddać się muzycznemu szaleństwu.

Wypełniony dobrymi, heavymetalowymi wibracjami okazał się także koncert dobrze znanego gustującym w tym nurcie muzyki zespołu Turbo. Potem nie było już wytchnienia. Legendarny Vader wybrzmiał znakomicie. Znany na całym świecie zespół przyciągnął nad Trzesiecko tłumy gości z całego regionu. Nie umknęło to uwadze lidera, który ze względu na liczbę obecnych gości z zachodu województwa nazwał Szczecinek prawdziwym “Małym Szczecinem”.

Reklama

Formacja Kat z Romanem Kostrzewskim była w tym wszystkim przysłowiową wisienką na torcie. Bez zbędnych opisów - artyści, mimo nie dającemu się ukryć upływowi czasu, wciąż są w bardzo dobrej formie. Dali naprawdę świetny koncert, pozostawiając uczestników tegorocznego Materiafest naładowanych pozytywnymi, muzycznymi emocjami. Jak można było usłyszeć od koncertowiczów, odrębny ukłon za profesjonalizm można by jeszcze skierować w stronę niezbyt widocznych nagłośnieniowców, którzy, przynajmniej w ocenie osób znajdujących się na wzniesieniu przy wieży Bismarcka, naprawdę dali radę.

Nie sposób też jednak nie wspomnieć o pewnych ujemnych stronach wydarzenia, o których organizatorzy co roku zdają się konsekwentnie zapominać. Pierwsza rzecz to komunikacja. Absolutny deficyt miejsc parkingowych na ulicy Szczecińskiej czy brak specjalnych kursów KM znacznie utrudniały uczestnikom dotarcie na imprezę i bezpieczny powrót. Inną mniej przyjemną stroną są bardzo uciążliwe dla gości kolejki w zbyt skromnej jak na “kilkutysięczną” imprezę strefie gastronomicznej. Jak można było usłyszeć od wspomnianych przyjezdnych: stanie pół godziny w kolejce na tego typu koncercie to strata czasu i przesada.

Reklama

Ostatnim, chyba najważniejszym, kamykiem, jaki można by wrzucić do ogródka organizatorów, jest świadomość tego, że nie wszyscy są miłośnikami ciężkiego brzmienia, zwłaszcza po godzinie 22.00. Przez to, że heavymetalova scena stała tuż nad samym jeziorem, koncertowy huk był słyszalny w odległych częściach miasta. Może warto zastanowić się, czy pełną romantyzmu scenerię wieży nad brzegiem Trzesiecka można by wykorzystać przy okazji innych imprez, a głośne metalowe szaleństwo zorganizować w innym miejscu? Na przykład na specjalnie wybudowanym w tym celu placu koncertowym, który przez cały rok praktycznie stoi pusty?



 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-09-01 11:29:57

    VADER dał czadu!
    co do minusów to się zgadzam, poza miejscem, które jest doskonałe na takie imprezy, co najwyżej powinny szybciej się kończyć.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-09-01 14:14:58

    Miejsce nie odpowiednie. Na pewno. Decybele druzgocące podczas ciszy nocnej. A może by tak zorganizować tego typu widowisko w Bornem Sulinowie? Mają tam odpowiedni plener, prawę w organizowaniu tego typu imprez. POMYŚLCIE ORGANIZATORZY

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-09-01 14:29:04

    2 lata temu festiwal odbywał się na placu koncertowym, i jak mam być szczery był zdecydowanie mniejszy klimat (chociaż tamta edycja i tak była genialna a zespoły zrobiły świetną robotę)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama