Reklama

Małgorzata Golińska: „Nie chcę, żeby rozpoczęte zmiany zostały zaprzepaszczone”

23/09/2019 13:51

Małgorzata Golińska, poseł VIII kadencji na Sejm RP, wiceminister środowiska, kandyduje na kolejne cztery lata bycia posłem. Dziś głównie o tym, co przez cztery lata udało się zmienić w przepisach dotyczących ochrony środowiska, ale i o swoich kontrkandydatach w rozmowie z Magdaleną Szkudlarek-Szarkowską.

Rozmowa do obejrzenia lub posłuchania

 

Pani minister, jak zabawa na dożynkach?

  • To jak zawsze fantastyczny czas. Dobre rozmowy, ciepłe przyjęcie. To jest ten moment, kiedy cały powiat zjeżdża się do jednej - w tym przypadku Barwic - gminy i wspólnie dziękujemy rolnikom za ich całoroczny trud. Tych kilka godzin, które tam spędziłam, to był naprawdę fantastyczny czas. 

Wspomniała pani o rozmowach. Sondaże dla PiS, póki co, są łaskawe. Ma to przełożenie na te rozmowy, na nastroje wśród lokalnego społeczeństwa, mieszkańców powiatu?

Reklama
  • Tak. Czuje się ten pozytywny odbiór Prawa i Sprawiedliwości. W rozmowach jest naprawdę wiele słów poparcia i taki doping. Słowa, które najczęściej słyszę, to „nie dajcie się”, „walczcie”... Natomiast ja zawsze odpowiadam, że my robimy to, co możemy. Sondażami wyborów się nie wygrywa, w związku z tym zapraszam wszystkich 13 października do tego, żeby to swoje poparcie wyrazili jednak przy urnach.

Startuje pani po raz kolejny. Proste pytanie, a jednak bardzo ważne: dlaczego?

  • Myślę, że rozpoczęliśmy wiele zmian w Polsce przez te cztery lata, wiele potrzebnych i oczekiwanych. Nie chciałabym, żeby dzisiaj one zostały zaprzepaszczone. Wiele tematów, które właściwie nie było ruszanych przez ostatnie lata, myśmy „odgrzebali”, brzydko mówiąc i rozpoczęliśmy zmiany, ale są jeszcze niedokończone. Więc wiele wyzwań przed nami. Nie ukrywam,że chciałabym w tych zmianach dalej uczestniczyć. Chciałabym również być nadal wysłannikiem tego regionu, dlatego że do tej pory odczuwaliśmy, że jesteśmy jako region taką białą plamą na mapie Polski. Białą plamą pod względem komunikacji, modernizacji dróg. To z resztą potwierdzali samorządowcy, że oni musieli często wyszarpywać środki. Dzisiaj one płyną dość szerokim strumieniem, byle tylko je dać radę absorbować i żeby być chętnym do tego. Więc co są te wyzwania, które stoją przed Prawem i Sprawiedliwością i chciałabym, żeby stały dalej przede mną. 

    Reklama

Czyli jest takie poczucie niedosytu, jeżeli można by było tak powiedzieć?

  • Raczej poczucie, że rozpoczęliśmy coś, ale jeszcze potrzebujemy kilku lat żeby doprowadzić kilka tematów do końca. Tak jest na przykład z kwestią walki o czystsze powietrze...

No właśnie. I tutaj pojawiają się komentarze, zwłaszcza na naszym forum - mówimy o naszej stronie (Szczecinek.com), że niewiele w tym temacie się zadziało, niewiele udało się zrobić. Jak to jest z pani perspektywy? Jak pani to ocenia?

  • Jest druga strona, która mówi z kolei, że zadziałaliśmy tak zdecydowanie i tak ostro, że przez nas na przykład padnie w Polsce przemysł meblarski. Więc mamy trochę dwugłos: jedni mówią, że nic się nie zadziało, drudzy że poszliśmy za ostro. Toczy się kampania wyborcza, najlepiej walkę polityczną prowadzi się przez próby zdyskredytowania kontrkandydata. Ja takiej walki nie popieram, ale taka mamy rzeczywistość, w związku z tym takie głosy mają prawo się pojawić. Natomiast, jak jest naprawdę? Warto wskazać w jakiej rzeczywistości funkcjonowaliśmy jeszcze w 2015 roku. Warto przypomnieć, że również ze Szczecinka płynęły sygnały chociażby lokalnego stowarzyszenia Terra odnośnie tego, że jest spór o to, co jest biomasą i powinno trafiać do pieca na biomasę, a tym co tą biomasą nie jest i powinno być spalane w specjalistycznych instalacjach.  Było wiele zarzutów dotyczących funkcjonowania inspektorów ochrony środowiska i były też obawy mieszkańców o to, czy oni są też dostatecznie dobrze informowani o tym, co dzieje się w powietrzu. Wiele lat zabiegano o monitoring, o to żeby również dane z tego monitoringu były ogólnodostępne, żeby każdy mógł z nich korzystać nawet w Szczecinku. Już padały propozycje zamontowania tablicy na placu Wolności. Taką mieliśmy rzeczywistość. 

    Reklama
  • Co udało się zmienić?

Po pierwsze: dzisiaj już to nie marszałek województwa, na zasadzie milczącej zgody, jak było do tej pory, czyli jak nie podejmował żadnego działania to zakład uznawał, że dostawał zgodę na spalanie tego, o co wystąpił. Dzisiaj już tego nie ma. Dzisiaj marszałek jest zobowiązany do tego, żeby uzyskać opinię Inspekcji Ochrony Środowiska. Ta opinia, jeżeli jest negatywna, to obowiązuje marszałka, nie może jej zmienić, a w związku z tym musi wydać dla zakładu decyzję negatywną. I to się zadziało w wielu przypadkach, również w Szczecinku.

Reklama
  • Dwa: jeśli chodzi o monitoring, do tej pory marszałek miał takie narzędzie z którego mógł jedynie korzystać, żeby zalecić monitoring raz w roku. Oczywiście, że to jest zbyt rzadko, bo w pozostałych dniach roku było ryzyko że zakłady mogły wyrzucać do powietrza różne zanieczyszczenia i nikt nad tym nie miał żadnej kontroli. My to zmieniliśmy. Dzisiaj ta częstotliwość nakazanego pomiaru emisji może być tak częsta, że mówimy o monitoringu ciągłym. Ostatnia kwestia: znieśliśmy ten absurdalny nakaz zapowiadania się inspektorów na siedem dni wcześniej przed kontrolą...

No właśnie. Inspektorzy rzeczywiście są w tych zakładach, kontrolują to co się dzieje?

  • Jak tylko mają sygnał, że jest podejrzenie zanieczyszczenia środowiska, lub zagrożenie zdrowia lub życia obywateli Polski, to wtedy również w nocy przyjeżdżają i prowadzą kontrolę. Ja miałam taki przykład niedawno, jeśli dobrze pamiętam z okolic Płońska. O 22 z minutami na Twitterze do mnie napisał jeden z obywateli, że właśnie dokonano zrzutu ścieków do rzeki. Ta informacja została przekazana do Inspekcji Ochrony Środowiska, natychmiast wyruszyli inspektorzy, potwierdzili te nieprawidłowości, wszczęli kontrolę. Podobnie dzieje się w przypadku zanieczyszczenia powietrza. Jeżeli tylko są sygnały do Inspekcji Ochrony Środowiska, bez względu na porę dnia czy nocy, inspektorzy weryfikują czy nie są to fałszywe alarmy, wyruszają i przeprowadzają kontrolę. Inspekcja pracuje siedem dni w tygodniu, dwadzieścia cztery godziny na dobę, choć oczywiście to rozwiązanie funkcjonuje od stycznia tego roku. Wciąż jeszcze walczymy z brakami kadrowymi w Inspekcji Ochrony Środowiska, wciąż jeszcze próbujemy przełamać opór samych inspektorów, którzy po prostu boją się wszczynania takich kontroli. Zdają sobie sprawę z tego, z kim po drugiej stronie niejednokrotnie mają do czynienia i zdają sobie sprawę, i to już też się dzieje, że potem są pozywani do sądu, zastraszani. Również Główny Inspektor Ochrony Środowiska spotyka się z takimi groźbami, czy z próbami pozwów. Więc taką mamy rzeczywistość, ale to wcale nie znaczy, że my chcemy z tej ścieżki zejść. Uważam, że rozpoczęliśmy właściwą reformę i że musimy ją doprowadzić do końca.

    Reklama

To jest część reformy. Co jest jeszcze do zrobienia?

  • Jesteśmy świeżo po ogłoszeniu przez premiera Morawieckiego i ministra środowiska Henryka Kowalczyka, że obniżamy poziomy informowania i alarmowania o zanieczyszczeniu powietrza. Bo to tez ciekawe, że za poprzedniego rządu, kiedy płynęły sygnały że jest duże zanieczyszczenie powietrza, minister w 2012 roku zaproponował... podniesienie poziomów alarmowania. To oznacza, że my, jako obywatele, dużo później otrzymywaliśmy informację o tym, ze coś się dzieje niewłaściwego w powietrzu. Dzisiaj obniżyliśmy te poziomy o połowę. Jeśli był poziom alarmowania 300 miligramów, to obniżyliśmy do 150. Jeśli poziom informowania był na 200, obniżamy do 100. Musi być współpraca rządu i samorządu. Jeśli dojdzie do przekroczeń, to te służby będą musiały informować obywateli że jest zanieczyszczenie powietrza, jak się zachować, będą zobligowani do wprowadzenia konkretnych działań, na przykład darmowego transportu, uruchomienia służb w celu kontroli kominów lokalnych, i tak dalej.

    Reklama

Wszystko będzie zapisane w programach ochrony powietrza, które będą musieli sporządzić od nowa samorządowcy. To jest wyzwanie na kolejnych kilka miesięcy. Ja sobie nie wyobrażam, żebyśmy teraz wrócili do tego co zapanowało w 2012 roku.

  • Warto też wskazać, że w roku 2018 roku otrzymaliśmy jako Polska wyrok Trybunału Europejskiego który wskazywał, że do 2015 roku Polska nie podjęła wystarczająco dużo działań do tego, żeby zawalczyć o czystsze powietrze. Grożą nam olbrzymie kary. Działania, które podejmujemy, są również konsultowane z Komisją Europejską, są również wspierane przez Ministra Zdrowia. To jest kompleksowe wyzwanie i działanie. 

    Reklama
  • (Jest) uruchomiony ważny program „czyste powietrze”, w którym z jednej strony zakazujemy stosowania pieców, które nie spełniają norm emisyjnych, z drugiej dajemy pieniądze obywatelom, właścicielom domów jednorodzinnych, szacujemy że będzie ich około 3 milionów, na to żeby wymienili piece i wpłynęli na jakość powietrza.

Konkurencja w Szczecinku, jeżeli chodzi o kandydatów, jest dość silna. Uda się powalczyć o miejsce w Sejmie? Obawia się pani kontrkandydatów?

  • Szanuję kontrkandydatów i zdaję sobie sprawę, że decyzję podejmują wyborcy i ich decyzja będzie wiążąca dla nas i przyjmę ją z pokorą. Liczę jednak, że to moje zaangażowanie przez cztery lata, praca w sejmie, praca później w Ministerstwie Środowiska, współpraca z lokalnymi samorządowcami - oczywiście z tymi, którzy chcieli współpracować, bo byli też tacy którzy od razu powiedzieli, że takiej współpracy nie podejmą i nawet odmawiali przychodzenia na uroczystości, które były przeze mnie organizowane, bo byłam z PiS - więc liczę na to, że będzie to dostrzeżone i że ocena będzie pozytywna. Oczywiście biorę pod uwagę również kwestię, że ktoś inny będzie „oddelegowany” do pracy w sejmie. Na tym polega też demokracja, że trzeba z tymi wyrokami obywateli się liczyć. 

    Reklama

Kampanię mamy już w sumie na półmetku, niebawem wybory. Będą jakieś niespodzianki, jeśli chodzi o PiS? Odwiedziny wyjątkowych gości? Premiera?

  • Mamy zaawansowane rozmowy z kilkoma osobami i na ten moment potwierdzoną wizytę prezesa Kaczyńskiego w Koszalinie w przyszłą niedzielę. Na tym spotkaniu się koncentrujemy. Próbujemy też „wstrzelić się” w kalendarz kilku innych osób, ale dzisiaj nie chciałabym mówić żeby nie wyjść na tą, która nie dotrzymuje danego słowa. 

Jak by pani oceniła kampanię w Szczecinku? Dzieje się, czy to tylko twarze patrzące z banerów, media społecznościowe i to wszystko?

Reklama
  • Na razie jest spokojna i faktycznie skoncentrowana na banerach, plakatach. Jeśli ciosy się pojawiają, to w Internecie. 

Tak jest lepiej, czy brakuje nam takiego żywszego elementu kampanijnego, który by gdzieś tu pokazał prawdziwą twarz niektórych kandydatów?

  • Każdy lubi swój sposób. Ja jestem za tym, żeby dyskutować merytorycznie i nie obrzucać się jakimiś oskarżeniami. Często słyszę deklaracje z ust kontrkandydatów, co do których jestem przekonana że albo są nierealne, albo doświadczenie już pokazuje że jak już przychodzi do konkretów, to realizacja wygląda zupełnie inaczej niż składane obietnice. Brakuje mi debaty między nami, w której można by te kwestie między sobą „dojaśnić” i uświadomić wyborcom. Ale mamy jeszcze chyba trzy tygodnie, więc może okazja do tej dyskusji jeszcze się pojawi.

    Reklama

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-09-23 15:42:14

    Jest Pani w sejmie, bo część mieszkańców Kronobyla ma dość TRUCICIELA! Pokładano nadzieje. I co? NIC! Jak smrodzili, tak smrodzą. Dzisiaj - zapraszam. Okolice dworca, parku przy basenie. Porażka.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-09-23 16:30:51

    Konkretna rozmowa bez uszczypliwości dla konkurentów. Już wyobrażam sobie wywiad z konkurencją na czele z JHD-jad, jad i jeszcze raz jad

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-09-23 16:32:36

    Bardzo dobrze, że skutecznie odparła pani stek bzdur, który ostatnio pojawił się na różnych forach. Szkoda że ci hejterzy nie mają na tyle odwagii żeby się podpisać pod swoimi wypocinami. Zrobiła pani kawał dobrej roboty. Dziękujemy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama